W pogoni za nowoczesnością i w poszukiwaniu nowych terenów pod zabudowę usługowo-mieszkaniową, należy pamiętać o istotnej roli zieleni miejskiej. Bez niej naszej miasta – wznoszone przecież ludzkimi rękami – powoli zaczęłyby się przekształcać w asfaltowo-betonowe pustynie, w których… nie ma miejsca dla człowieka.

Idea zrównoważonego rozwoju

Duże miasta nieodłącznie kojarzą się z ekspansywnym rozwojem. Strzeliste biurowce coraz śmielej wpisują się w przestrzeń miejską w Polsce. Ośrodki miejskie, które znamy we współczesnej formie, powstawały kosztem naturalnych terenów. Również i dzisiaj niektórzy planiści widzieliby tkankę miejską w rejonach, które od zawsze były ostoją przyrody.

Wiadomo, że miasta muszą się rozwijać. Jest to proces ciągły, który ewoluuje wraz ze zmianą funkcji przestrzeni miejskiej. Na przykład, tereny industrialne zamieniają się w dzielnice usługowo-mieszkaniowe, co dotyczy wielu ośrodków w naszym kraju i wiąże się ze zmianą charakteru produkcji przemysłowej. Ważne jednak, by rozwój miast przebiegał w sposób zrównoważony, z uwzględnieniem istotnej roli, jaką odgrywa zieleń miejska. Podlega ona ochronie, którą gwarantują plany zagospodarowania przestrzennego.

Nie tylko piękno

Ochronie prawnej podlegają nie tylko klasyczne tereny zielone, ale również określone przestrzenie tworzące krajobraz. Przykładem może być Trójmiejski Park Krajobrazowy. Celem przy tworzeniu tego typu obszarów jest zarówno zachowanie naturalnych warunków bytowania dla flory i fauny, jak i samego krajobrazu. Jest on dodatkową wartością, którą należy chronić przed ekspansywną urbanizacją.

Oprócz walorów estetycznych, zieleń miejska spełnia również wiele funkcji praktycznych. Szpalery drzew wzdłuż szlaków komunikacyjnych rozwalają na rozpraszanie dźwięków i chronią przed nadmiernym hałasem. Tak zwana zieleń izolacyjna przeciwdziała nawiewaniu pyłu czy śniegu na jezdnię. Jeśli chodzi o względy zdrowotne, określenie „zielone płuca” chyba najlepiej oddaje znaczenie zieleni miejskiej. Ma ona bardzo duży udział w procesie oczyszczania powietrza, eliminacji pyłów, a przede wszystkim – produkcji tlenu. Oddziałuje też na miejski mikroklimat. Wszelkie akcje nasadzania młodych drzewek w miastach są zatem bezcenną inwestycją w przyszłość.

[ramka/wyimek]

W Gdańsku znajduje się aż 167 pomników przyrody, w tym 126 pojedynczych drzew. Pod tym względem Gdańsk znajduje się w ścisłej czołówce polskich miast.

Przestrzeń społeczna i rodzinna

Turyści, którzy przyjeżdżają do Trójmiasta, czasami zwracają uwagę, że przypomina ono jeden wielki park. Nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Tereny zielone stanowią ważną przestrzeń w Trójmieście – nie tylko ściśle przyrodniczą, ale również społeczną i rodzinną. Parki miejskie, obszary położone wzdłuż pasa nadmorskiego czy Trójmiejski Park Krajobrazowy codziennie sprzyjają czynnemu i biernemu wypoczynkowi całych rodzin. Kontakt z przyrodą na terenach zielonych jest również istotny w procesie wychowania. Uczy szacunku dla roślin i zwierząt, które bytują w lasach czy parkach. Trójmiejskie tereny zielone to bezcenne dziedzictwo. Należy dołożyć wszelkich starań, by zachować je w pierwotnym stanie dla przyszłych pokoleń.

Podobne

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany