Zwierzęta nie potrzebują walentynek, aby przypominać sobie o roli uczuć w życiu. W ich świecie jednak miłość na całe życie zdarza się wręcz sporadycznie. Monogamia, na którą składają się wierność seksualna, silna więź z partnerem oraz wspólna opieka nad potomstwem, cechuje zaledwie 5% zwierząt na świecie.

Wierne gibony

Przykład wierności dostrzegamy u gibonów, stanowiących pod tym względem wyjątek wśród małp człekokształtnych. Tworzą one bowiem trwały związek z jednym partnerem na całe życie! Para zakochanych gibonów potrafi spędzać całe godziny na czułościach i flircie. Ale czy te relacje zawsze przypominają historie rodem z komedii romantycznych? Otóż nie. Nawet w gibonich „małżeństwach” zdarzają się skoki w bok.

To, co charakteryzuje gibony, to ich „śpiew”, niosący się nawet na odległość 3 km. To dźwięki, które wydobywane są zarówno na wdechu, jak i wydechu – wykonują je i samce, i samice. Gdy miłość wisi w powietrzu, samica rozpoczyna śpiew serią 15-30 nut o coraz większym natężeniu, do którego dołącza w odpowiednim momencie samiec ze swymi złożonymi dźwiękami. Ten miłosny recital trwa zwykle od 5 do 20 minut i najczęściej dochodzi do niego o świcie. W gdańskim Zoo śpiew gibonów da się usłyszeć około godziny 11:00.

Wierność z rozsądku

Najwięcej przykładów związków monogamicznych znajdziemy wśród ptaków. Od zawsze symbolem prawdziwej miłości i wierności są łabędzie. Łączą się w pary na kilka sezonów, a niekiedy nawet na całe życie. Taki stan rzeczy jest bardzo rozsądny, ponieważ dzięki temu ptaki nie tracą czasu ani energii na szukanie partnerów, a w przypadku migrujących zwierząt minuty i godziny są wyjątkowo cenne. Zamiast poświęcać je na poszukiwanie nowego towarzysza, pożytkują go na kolejne rozrody z dobrze sobie znanym partnerem czy partnerką.

Wilcza miłość

Luty to miesiąc miłości także dla wilków. Choć te piękne drapieżniki postrzegane są powszechnie jako zwierzęta samotne, basior (samiec) i wadera (samica) w istocie łączą się w pary na cale życie. Ich potomstwo przychodzi na świat na przełomie kwietnia i maja.

Natomiast wiernością nie mogą szczycić się rysie, zakochujące się każdego roku na nowo.

Wierność to jedno – równie ciekawe są zwierzęce metody „na podryw”. Inaczej niż u człowieka, tzw. beauty-tricki (metody upiększania się) stosowane są głównie przez samce próbujące zwrócić na siebie uwagę potencjalnych partnerek, często nader wybrednych. Nie bez powodu samice są zwykle ponuro ubarwione. To sposób na ukrycie się przed drapieżnikami podczas wysiadywania jaj. Samica pawia zatem wybierze tego, który ma najpiękniej zdobione pióra ogona, a klępa łosia wybierze tego, który ma największe poroże. Te cechy szczególne świadczą bowiem o dobrych i silnych genach, jako że samiec dowodzi, że nawet tak bardzo się wyróżniając (dotyczy to szczególnie ptaków), jest w stanie przetrwać. Łoś natomiast, dzięki dużemu porożu, będzie miał przewagę w starciach ze swoimi przeciwnikami. Co będzie dla niego nagrodą? Zdecydowanie zainteresowanie więcej niż jednej partnerki, co będzie przekładało się na sukces reprodukcyjny.

Uczucia w świecie zwierząt mają zatem charakter głównie „użytkowy” – służą przede wszystkim przetrwaniu gatunku. Nie oznacza to jednak, że istoty te nie kochają ot tak, po prostu. Dziś wiemy, że młode potrzebują tak samo czułości i matczynego ciepła, jak ludzki noworodek. Bez tego ich wzrost i swoista socjalizacja mogą być utrudnione. Pamiętajmy więc: uczucia to zjawisko uniwersalne, które dotyczy nie tylko człowieka.

Autor: Adrianna Witczak-Bielawska

Z wykształcenia biolog, w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym referent działu marketingu i komunikacji. Miłośniczka zwierząt, fotografii przyrodniczej i podróży (najlepiej autostopem).

Zdjęcia: Sabina Kaszak

Miłosne historie zwierząt
Oceń ten post

Polacane:

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany