Nadchodzi sezon wakacyjny, kiedy każdy będzie chciał choć brodzić stopami w morzu czy oceanie. Fale kojarzą nam się zwykle z rozbijającymi się o brzeg białymi grzywami czy wzburzonym morzem podczas sztormu. Obserwujemy wtedy fale powierzchniowe. A gdyby spojrzeć pod powierzchnię wody? Zjawisko fal wewnętrznych jest o wiele bardziej spektakularne i groźne, jednak niezwykle trudne do zauważenia.

Fale wewnętrzne to efekt zetknięcia mas wody o różnej gęstości. Mogą rozciągać się nawet do kilkuset kilometrów i przekraczać wysokość 100 metrów. Same fale można dostrzec dopiero z bardzo wysoka – na przykład z satelitów czy stacji kosmicznych. Tak potężnym falom towarzyszy powstawanie wirów i prądów morskich, ponieważ wody przemieszczają się zarówno w poziomie, jak i pionie. Dlatego są bardzo niebezpieczne dla okrętów podwodnych. Poruszają się zdecydowanie wolniej od fal na powierzchni i przemierzają tysiące kilometrów. W związku z tym, mają kolosalne znacznie dla wymiany ciepła w oceanach, a co za tym idzie, dla klimatu.

A gdzie na Ziemi powstają najbardziej spektakularne fale wewnętrzne? Na przykład w cieśninie Luzon, położonej między Tajwanem a Filipinami.

Na stanowisku FALA WEWNĘTRZNA w Centrum Nauki EXPERYMENT w Gdyni możesz sprawdzić, jak tworzą się prądy wodne i tsunami.

ghfg

Podobne

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany