Together Magazyn » Aktualności » Zaginiona Attyka

Zaginiona Attyka

Trochę zapomniana wyspa, choć największa. Połączona ze stałym lądem spektakularnym mostem. Senna, sielska, żyjąca własnym rytmem. Evia. Maleńkie miasteczko Eretria, w porcie prom z biało-niebieską flagą, przybija do brzegu. Nikt tu się nie spieszy. Obsługa troszkę, jak w zwolnionym filmie, zwija liny i kotwicę. Mieszkańcy zanurzeni w rozmowach, opuszczają pokład. Przypłynęli z Aten z siatkami pełnymi zakupów. W drodze do domów jeszcze kawa. Mała czarna.

W drzwiach sklepików z pamiątkami, sprzedawcy wystawiają twarz do słońca, łapią ostatnie, październikowe promienie. Wiosną wyspa znowu rozkwitnie, hotele wypełnią się turystami spragnionymi prawdziwej Grecji. To prawdziwa ostoja „greckości”.

Antyczna stolica i najprawdziwsze „siga siga”


Ławeczki wzdłuż brzegu, wszystkie są zajęte, Grek palący fajkę zanurza wędkę w morzu, rodzime melodie rozbrzmiewają z otwartego samochodu. Ważne by łowić. Czasowniki w niedokonanej formie są tu codziennością, bo na tym polega życie. Grecy o tym wiedzą i choć zjednoczona Europa patrzy na to krzywo, oni żyją po swojemu. W tawernie Gyros za 1 euro, souvlaki za niewiele więcej, do tego kawa mrożona i kieliszeczek greckiego trunku. Na deser obowiązkowo jogurt z figami i miodem.

Miły wiaterek, bryza od morza, cisza i przepiękne krajobrazy

Pobliskie Ateny to już zupełnie inna rzeczywistość. Spory łyk cywilizacji. Tej pierwszej, antycznej i tej dzisiejszej, trąbiącej klaksonami i pokolorowanej magnesami na lodówkę. W stolicy słynne już korki i smog, ale kto by na to zważał? Długa kolejka, bo bilet na Akropol, ale każdy wie, że warto. Tak właśnie jest z tą Grecją, narzekamy, że nie dbają, że powolni, że autobus nie jedzie, ale przyjeżdżamy najpierw ten pierwszy raz, a potem kolejny i kolejny.

By na chwilę spojrzeć z góry jak Zeus, trzeba się wdrapać na Olimp, w gorącym słońcu to nie lada wyzwanie. Nakrycie głowy, woda mineralna i odpowiednie obuwie to ekwipunek konieczny o czym zapominają turyści. Plaka, dzielnica u stóp Akropolu. Labirynt malowniczych uliczek, knajpy z wyśmienitą kuchnią, barwne stragany uginających się pod ciężarem dojrzałych owoców.

Jest jeszcze jedno wyjątkowe miejsce, do odwiedzenia, którego chciałbym gorąco zachęcić. Przylądek Sunion z dostojną świątynią Posejdona. Jest to miejsce magiczne. Jeden z najpiękniejszych zachodów słońca na świecie.
Przypominam, że na naszym fecebooku „Podróże i my” przedstawiamy ciekawe kierunki, podsuwamy propozycje i inspirujemy do podróży.

Tekst: Witold Gulcz – Itaka

5/5 – (2 głosów)
Szanowni Państwo,
Together Magazyn

W dniu 25 maja 2018 r. weszło w życie Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Jego celem jest unowocześnienie oraz ujednolicenie regulacji dotyczących ochrony danych osobowych obowiązujących na terenie Unii Europejskiej.

Niezbędne pliki cookies

Aby strona działała poprawnie pliki cookie powinny być włączone przez cały czas.

Pliki cookie innych firm

Włączenie tych plików cookie pomaga nam ulepszać naszą stronę.