Koc, ciepła herbata i kolejne popołudnie przed telewizorem? Nic podobnego, bo jesień wcale nie musi być nudna! Tym razem listopadowe wahania pogody nie staną na przeszkodzie tym, którzy uwielbiają rodzinną aktywność. Teraz radość i świetna zabawa powędrowały pod dach parku trampolin – miejsca, gdzie każda minuta frajdy jest nie do podrobienia.

Nawet przy najbardziej genialnym założeniu, co zrobić z wolnym czasem, pojawia się wątpliwość – przecież to, co podoba się młodym, zwyczajowo nie przypada do gustu starszym. Czy istnieje “złoty środek”, który sprawi, że wspólnie spędzony czas pozwoli oderwać się od szarej rzeczywistości?

Tak! Miejscem na rodzinną zabawę jest Jumpcity zlokalizowane w Gdyni, Gdańsku i w Rumi. Każdy, kto pojawi się tam po raz pierwszy, może mieć pewność, że świat trampolin wciągnie go bez reszty, bo tu faktycznie działa magia przyciągania, którą najlepiej tłumaczy to, że chyba każdy z nas pragnął nauczyć się latać.

Zaczyna się zabawa

Hala parku jest podzielona na 6 zróżnicowanych stref, w których znajduje się łącznie 140 trampolin. W tym raju na ziemi odnajdą się nie tylko poszukiwacze przygód i endorfin, ale także zwolennicy dużych dawek zdrowego ruchu. Ideą, która od początku powstania przyświeca Jumpcity jest aktywna zabawa podczas której wiek uczestników zupełnie nie gra roli, ponieważ w ofercie parku bez problemu znajdziemy atrakcje dopasowane do najbardziej zróżnicowanych potrzeb.

– Zależało nam, aby każdy, kto tylko zechce spróbować przygody z trampolinami, czuł się w u nas dobrze. To się udało, a my z radością witamy kolejne rodziny, które postanawiają aktywnie spędzać jesienne popołudnia – tłumaczy Maciej Leśniak właściciel Jumpcity w Gdyni.

I co istotne bezpiecznie, ponieważ to równie ważne, jak salwy radości. Skoki na trampolinach oparte są na kilku podstawowych zasadach, których stosowanie minimalizuje ryzyko wystąpienia kontuzji.

– Spotkanie z trampolinami zawsze zaczynamy od filmu, z którego dowiadujemy się, w jaki sposób prawidłowo korzystać z trampolin. Najważniejsze jest bezpieczeństwo, dlatego przez cały czas uczestników wspierają trenerzy, którzy podpowiadają, pomagają i inspirują do bardziej śmiałych akrobacji. Wszystkie nasze trampoliny są zabezpieczone tak zwanymi wysłonami – te łatwe w dezynfekcji gąbki obite specjalistycznym materiałem mają za zadanie amortyzować upadki i umożliwiać podtrzymywanie się – podkreśla Maciej Leśniak.

Udogodnieniem jest przestrzeń przeznaczona dla uczestników. W żadnym z trzech oddziałów Jumpcity nie ma ścisku, trampoliny ustawione są w bezpiecznych od siebie odległościach. Właściciele bardzo dbają o higienę miejsca – szatnie i zamki od szafek dezynfekowane są co godzinę, a ergonomia części wspólnych parku pozwala na czas spędzany wyłącznie we własnym rodzinnym gronie.

– Gdy temperatura spada, wieje wiatr i zacina deszcz, coraz trudniej zmobilizować się do wyjścia z domu, mimo że wiemy, iż systematyczna aktywność jest kluczowa dla odporności. Na trampolinach spożytkujemy nagromadzoną energię i stres, spalimy kalorie, wrócimy do wspomnień z dzieciństwa i najważniejsze, że spędzimy ten czas razem – dodaje właściciel parku trampolin Jumpcity w Gdyni.

Sposób na jesień
Oceń ten post

Polacane:

O Autorze

Dagmara Rybicka

Media to jej misja na ziemi. Dziennikarski warsztat budowała pod kierunkiem doskonałych i wymagających nauczycieli w rozpoznawalnych dziennikach, tygodnikach i popularnych magazynach. Skręcając w ulice marketingu i reklamy, podnosząc „heble” w radio i dbając o powierzony wizerunek. Mocnym głosem ze sceny i z aktorskim sznytem w studio nagraniowym odkąd pamięta, dział się jej świat. Pełen radości z pracy, szalonego tempa i zaskakujących sytuacji. Zawsze ze sportem w tle.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany