Początkowy okres macierzyństwa na pewno nie należy do najłatwiejszych, o ile w ogóle można powiedzieć, że kiedykolwiek będzie łatwiej, niż jest na początku. Przed świeżo upieczoną mamą co chwila pojawiają się przeróżne zadania, zagadki i ogromna potrzeba spełnienia każdej, nawet najmniejszej potrzeby swojego dziecka. Każda mama chce, aby wszystko przebiegało zgodnie z normami, z tym, co podają lekarze, naukowcy, dane z WHO… Tylko czy w ogóle tak się da?

Dylematy młodej mamy

Żywienie potomstwa to dla matki jedna z najważniejszych kwestii. Nie znam kobiety, która nigdy nie miała wątpliwości, czy na pewno dobrze odżywia swoją pociechę. W życiu każdego małego człowieka przychodzi czas na rozszerzenie diety, dlatego tak ważna jest wiedza, jak powinno to wyglądać. Postaram się przedstawić tę wiedzę nie tylko jako dietetyk, ale także jako mama 16-miesięcznego szkraba. Trzeba pamiętać, że wytyczne ekspertów ze Światowej Organizacji Zdrowia i towarzystw pediatrycznych Europy są bardzo istotne przy wprowadzaniu produktów, ale tak samo ważna jest instytucja, jaką jest intuicja matki. Przy wprowadzaniu nowych produktów nie warto się śpieszyć, każde dziecko jest inne i może mieć inne potrzeby oraz możliwości trawienne układu pokarmowego.

Kiedy rozszerzyć dietę dziecka?

Dziecko, które jest karmione mlekiem matki, nie musi mieć rozszerzanej diety do 6 miesiąca życia. W przypadku dzieci karmionych naturalnie nowe produkty można wprowadzać troszkę później. Wprowadzając nowe pokarmy, kobiety nie powinny rezygnować z karmienia piersią, jeśli tylko mają taką możliwość. Natomiast dziecku karmionemu mlekiem modyfikowanym może urozmaicać dietę najwcześniej od 4 miesiąca życia.
Często spotykam się z opinią, że jeśli nowe produkty wprowadzi się zbyt późno, to dziecko będzie niejadkiem. Nic bardziej mylnego! Najważniejsze jest to, czy dziecko, jego umiejętności oraz układ pokarmowy dojrzały do momentu wprowadzenia nowego pokarmu.
Bardzo istotne jest, by zdawać sobie sprawę, że maluszek początkowo nie traktuje nowych produktów jako prawdziwego jedzenia, którym zaspokoi głód. Dlatego właśnie cały proces urozmaicania jedzenia może trwać nawet kilka miesięcy.

Jakie produkty i w jakiej kolejności?

Warzywa
Są to pierwsze produkty, które otwierają wachlarz nowych smaków.
Warzywa powinny być podawane pojedynczo, ugotowane bez soli, zmiksowane, o gładkiej konsystencji. Zaleca się, aby na początku wprowadzać bardzo małe ilości (2-3 łyżeczki) i obserwować reakcję dziecka na dany produkt. Każde z warzyw powinno być wprowadzane przez 1-2 dni, nim zostanie podane następne. W pierwszej kolejności należy się skupić na marchewce, dyni i ziemniaku, następnie: cukinia, brokuł i szpinak. Na początku nie zaleca się podawać warzyw wzdymających. Przyjdzie na nie czas później, kiedy układ pokarmowy malucha będzie już bardziej dostosowany.

Owoce
Drugą w kolejności grupą produktów zalecaną dla maluszków są owoce. Na początku z reguły wprowadza się jabłko. Jednak niektóre dzieci nie są w stanie przyjąć go na surowo, radzi się więc podawać je ugotowane. Cytrusy i truskawki okładamy na później. Często przy wprowadzaniu owoców rodzice podają dzieciom soki owocowo – warzywne. Osobiście nie wprowadziłam ich swojemu maluchowi, ponieważ uważam, że na chwilę obecną są zbędne. Jeśli dziecko chętnie przyjmuje przegotowaną wodę i mleko, to nie ma potrzeby nawadniać go dodatkowo sokami.

Kaszki
Tu pojawia się problem… Naprawdę nie do końca jestem w stanie wytłumaczyć, skąd wzięła się taka presja na kaszki. Wszystkie babcie i ciocie o nie dopytują, doradzają, by mleko na noc podawać tylko z kaszką manną. Na śniadanie też tylko kaszka. Faktem jest, że niektóre dzieci po wieczornym mleku z kaszką lepiej przesypiają noc. Nie ma w tym jednak reguły.
Ponadto wybór odpowiedniej kaszy jest nie lada wyzwanie. Gdy zaczęłam czytać składy kaszek przeznaczonych dla dzieci, byłam przerażona ilością zawartego w nich cukru. Namawiam więc wszystkich, by czytali etykiety wybierając pokarm dla maluszków. Sama doszłam do wniosku, że jedynym słusznym wyborem będzie zwykła kasza kukurydziana lub ryżowa, a następnie kasza manna.

Gluten
Narosło wokół niego mnóstwo mitów, wątpliwości i sprzeczności. Pytałam kilku pediatrów o ich opinię dotyczącą najlepszego czasu wprowadzenia tego składniku do diety. Zdania były bardzo podzielone… W przeszłości zaleceniem było wprowadzenie glutenu po 10 miesiącu życia. Dzisiejsze wytyczne podają, aby gluten wprowadzić najwcześniej od 5 miesiąca, ale nie później niż po 7 miesiącu. Początkowo podaje się go w małych ilościach, ok. 2-3 gramy kaszki glutenowej na dobę. Jeśli po jej wprowadzeniu dziecko dostanie biegunki lub pojawi się śluz w stolcu, należy odstawić gluten na 3-4 tygodnie i podjąć ponowną próbę.

Nabiał
Twarożki i jogurty można wprowadzić ok. 11-12 miesiąca życia, obserwując oczywiście reakcję dziecka. Krowie mleko wdraża się nie wcześniej niż po ukończonym 12 miesiąca. Trzeba jednak pamiętać, że reakcje na ten produkt bywają różne i nie każde dziecko od razu je toleruje. Jeśli pojawi się biegunka, należy odstawić mleko i ponowić próbę po kilku tygodniach, rozcieńczając je jednocześnie wodą. Technika ta pozwoli kontrolować stopień przyswajalności mleka krowiego przez maluszka.

Mięso
U dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym mięso wprowadza się po 6 miesiącu życia, u dzieci karmionych naturalnie – po 7 miesiącu. W pierwszym okresie należy podawać małe ilości mięsa króliczego i indyczego, po 2-3 łyżeczki dziennie. Z czasem porcje te zwiększamy i urozmaicamy o cielęcinę i wołowinę.
Mięso dla maluszków gotujemy samodzielnie, bez żadnych dodatków. Powstrzymujemy się też na razie przed podawaniem zup gotowanych na wywarach mięsnych, gdyż te są czasami silnymi alergenami.

Jajka
Są one niezwykle zdrowym i bogatym w wartości odżywcze składnikiem diety, nie powinniśmy więc od niego stronić w diecie dziecka. Na początku należy wprowadzić samo żółtko – w 7 miesiącu życia, a następnie białko po 11 miesiącu życia (jest ono dość silnym alergenem, dlatego zaleca się późniejsze jego podanie). Żółtko jaja powinno być dobrze ugotowane, rozdrobnione i podawane w zupce jarzynowej, w ilości ½ sztuki, co drugi dzień. Gdy pojawi się u maluszka nietolerancja (najczęściej w postaci wymiotów), należy odczekać 3 tygodnie i ponowić próbę wprowadzenia podając bardzo małe ilości.
Pamiętajmy też, by kupować jajka od kur z wolnego wybiegu, oznaczone symbolem „0”.

Tłuszcze
Tłuszcz w diecie dziecka powinien być wysokogatunkowy. Najlepiej, jeśli jest to masło, oliwa z oliwek lub olej rzepakowy. Nie wolno podawać maluszkowi margaryn czy tzw. mixów margaryny i masła.

Rozszerzamy dietę niemowlęcia
Oceń ten post

Polacane:

O Autorze

Dominika Dietrich-Stefankiewicz

Z wykształcenia dietetyk medyczny. Z miłości – żona oraz mama Antosia. Ukończyła studia na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, na Wydziale Zdrowia Publicznego. Od kilku lat prowadzi własną firmę – Akademię Skutecznej Diety w Gdańsku, gdzie pomaga osobom z problemami nadwagi, a także borykającym się z różnego rodzaju chorobami. Cechuje ją cierpliwość i wrażliwość na problemy drugiej osoby, ale także stanowczość, która jest niezbędna w zawodzie dietetyka.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany