Together Magazyn » Rodzic » „Co pan robi z tym dzieckiem?!”

„Co pan robi z tym dzieckiem?!”

Zauważyłem, że odkąd mam dziecko, to częściej wychodzę do miasta, na spacer, który zawsze uspokaja – wtedy można odetchnąć, nie myśleć o pracy, zmartwieniach.

Podczas spacerów najczęściej Ina siedzi na barana, jak jesteśmy na zakupach, to w wózku, jak bar, to w kąciku dziecięcym, i Ina rządzi. Tak więc wychodzimy do ludzi, a jak ludzie to i komentarze i zaczepki: pozytywne i niestety negatywne.

Pozytywne uwagi zawsze cieszą. Na przykład wtedy, kiedy idę z nosidłem, albo jak kiedyś nosiłem Inę w chuście, a tu jakaś ładna, uśmiechnięta Pani mówi: „Jakie piękne dziecko”, czasem zada jakieś pytanie. Żartuję oczywiście, ale to prawda, niekiedy mnie zagadują. Czasem się uśmiechną. Faceci patrzą z podziwem, zazdrością i na pewno sobie myślą – „Jak ja będę miał dziecko, to też w chuście będę je nosił!”. W knajpach tak samo – kelnerzy chętniej i milej obsługują, służą większą pomocą. Są uczynni. Przyniosą zabawkę. Super.

Niestety są też starsze, naprzykrzające się Panie (oczywiście nie wszyscy starsi ludzie tacy są). Jedna lepsza od drugiej, mądrzejsza i z większym doświadczeniem. I co najgorsze, dzielą się z Tobą tą wiedzą w sposób dość konkretny: „A czy dziecko nie wypadnie z tej chusty? No jak to dziecko trzyma główkę, jeszcze mu tak zostanie!”. Ręce opadają. Po co komentować? I to naprawdę często mi się zdarza!

Ogólnie staram się być uprzejmy, uśmiecham się, mówię, że wszystko jest OK, że wiem co robię. Odpowiadam w sposób grzeczny, ale ostatnio moja cierpliwość coraz częściej jest sprawdzana.

Anegdotka: odbieram Inę ze żłobka. Moja córka ma chęć na długi spacerek. Niestety, trochę się nam spieszy, ale Ina o tym nie wie. Stoimy więc przed samochodem i tłumaczę grzecznie, że musimy odebrać dziadków z lotniska, że bardzo za Tobą tęsknią i na pewno przywiozą jakąś niespodziankę z wycieczki. Ina ciągle się upiera. Z naburmuszoną miną stoi w miejscu. Zauważyłem, że od kilku minut przygląda się nam starsza Pani. Nagle… niespodziewanie zadaje pytanie: „Może głodne jest albo narobiło do pieluszki?”. Ręce mi opadły. Jaka pielucha? Obiad jadła piętnaście minut wcześniej w żłobku. Ina oczywiście przestraszyła się Pani i pochlipując grzecznie wsiadła do samochodu. Cel osiągnięty, ale nie myślałem, że w ten sposób Ina pójdzie mi na rękę.

Na do widzenia usłyszałem tylko od miłej Pani: „Dlaczego ona płacze?”.

Oceń
Szanowni Państwo,
Together Magazyn

W dniu 25 maja 2018 r. weszło w życie Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Jego celem jest unowocześnienie oraz ujednolicenie regulacji dotyczących ochrony danych osobowych obowiązujących na terenie Unii Europejskiej.

Niezbędne pliki cookies

Aby strona działała poprawnie pliki cookie powinny być włączone przez cały czas.

Pliki cookie innych firm

Włączenie tych plików cookie pomaga nam ulepszać naszą stronę.