Autor: Urszula Poszumska

Basia Kawa – spełniona matka, szczęśliwa żona, utalentowana skrzypaczka, wokalistka i autorka tekstów. Od kilku lat żongluje macierzyństwem i życiem rodzinnym oraz karierą zawodową, która do łatwych nie należy. Wiąże się ona z często zajętymi wieczorami czy weekendami spędzonymi na koncertach i spotkaniach, które nierzadko są wyjazdowe. Jak udaje się jej to pogodzić z wychowaniem trójki dzieci? Artystka zdradzi swój sekret już niedługo na specjalnym spotkaniu dla kobiet.

Rodzina była ważna od zawsze

Dla Basi rodzina od zawsze grała, nomen omen, pierwsze skrzypce. To dzięki niej do życia Basi wkroczyła muzyka. To od dziadka dostała pierwsze i to on zaczął ją uczyć gry. Z kolei tata artystki odkrył jej talent wokalny i mocno wspierał w podążaniu za marzeniem zostania wokalistką i skrzypaczką z prawdziwego zdarzenia. Jeździł z nią na krajowe festiwale oraz komponował dla niej piosenki.
Dzięki wsparciu rodziny i wczesnemu odkryciu talentów, Basia już jako 7-latka odnosiła pierwsze sukcesy na festiwalach, a kilkanaście lat później zdobyła dyplomy Akademii Muzycznej w Gdańsku na kierunkach skrzypce i wokal jazzowy. W młodym wieku zaczęła też koncertować po całym kraju, prezentując autorski repertuar. Została pierwszą i – jak do tej pory – jedyną osobą w Polsce, która gra na 5-strunowych skrzypcach elektrycznych marki Jordan skonstruowanych w USA.

Macierzyństwo zmienia perspektywę

Basia-Kawa-
fot. archiwum prywatne

Pierwszą płytę Basia Kawa wydała w 2013 roku. Na „Małe szczęście” trafiło 11 jej własnych piosenek. Z debiutanckim materiałem artystka dużo koncertowała, w tym m.in. na Witamina Jazz Festiwalu w Sandomierzu i na Olsztyńskich Nocach Bluesowych. Wygrała także Giełdę Piosenki w toruńskiej OdNowie. Na drugi krążek fani Basi musieli trochę poczekać, ale było warto.
Album „Zdobyłeś” ukazał się w listopadzie 2018 roku i pokazał skrzypaczkę oraz wokalistkę z trochę innej strony. Muzycznie to energetyczna mieszanka popu, bluesa i soft rocka. Między wydaniem obu albumów nastąpiły duże zmiany w życiu Basi, gdyż została dwukrotnie mamą (obecnie ma już trójkę dzieci). Macierzyństwo wpłynęło na jej twórczość, co słychać na krążku „Zdobyłeś”, np. w utworze „Mój synku”. Ewoluowała też jej perspektywa na życie i to tak mocno, że przez chwilę rozważała nawet porzucenie kariery.

Nieocenione wsparcie męża

Basia-Kawa-
fot. archiwum prywatne

Na szczęście utalentowana artystka z Gdańska postanowiła kontynuować karierę i znaleźć złoty środek między życiem rodzinnym a zawodowym – między byciem matką i żoną, a oddawaniem się swojej muzycznej pasji. Artystka ograniczyła swoją działalność w innych projektach muzycznych, a także przestała udzielać lekcji śpiewu i gry na skrzypcach. Choć uwielbiała pracę pedagoga, postanowiła skupić się tylko na rodzinie, swojej twórczości oraz zespole muzycznym, z którym nagrywa i koncertuje.
Po raz kolejny nieocenione okazało się wsparcie rodziny w podążaniu za marzeniami, tym razem męża Marka, z którym jest związana od 2012 roku. To on pomaga jej tak planować czas, by mogła złapać równowagę między zajmowaniem się domem i karierą, opiekuje się dziećmi, gdy ona  koncertuje, oraz motywuje ją do podejmowania kolejnych artystycznych wyzwań. Basia poświęciła mężowi tytułową piosenkę z drugiej płyty.

Czerpać inspirację i być inspiracją

Basia-Kawa-
fot. archiwum prywatne

Basia Kawa przeszła długą drogę – od początkującej wokalistki i skrzypaczki, do świadomej artystki, która konsekwentnie realizuje swoje marzenia, jednocześnie spełniając się jako matka trójki dzieci. W ostatnim czasie, jak sama mówi, udało się jej pokonać trudności i blokady mentalne, które ją ograniczały, oraz wykorzenić błędne przekonania, które blokowały jej rozwój. Dzięki temu udaje się jej spełniać wydające się kiedyś odległymi cele i marzenia. Dopięła swego i pomimo początkowych wątpliwości z powodzeniem łączy bycie mamą i koncertującą artystką.
Rodzina inspiruje ją do działania, ale z drugiej strony jej muzyczna pasja powoduje, że wraca do domu pełna pozytywnej energii i inspiruje z kolei swoje dzieci do życia pełnią życia, z pasją, energią i wewnętrznym ogniem. Czerpie inspirację oraz jest inspiracją – i dotyczy to nie tylko jej rodziny. Okazuje się bowiem, że może też przekazać wiele cennych lekcji życia swoim fanom. Przede wszystkim chodzi tu o kobiety, które chce motywować do tego, by podążały za swoimi marzeniami, by oddawały się pasjom, nawet gdy mają rodzinę – a może nawet właśnie wtedy, gdy mają rodzinę.

Kobiece spotkania z muzyką

fot.-Basia-Kawa-Music
fot. Basia Kawa Music

Z potrzeby dzielenia się swoją wyjątkową drogą do bycia spełnioną rodzinnie i zawodowo oraz inspirowania innych kobiet, narodził się pomysł na niezwykłe, kobiece spotkania z muzyką. „Kawa z kawą” to wydarzenie typu Meet&Greet, na którym Basia – oczywiście przy kawie – opowiada o muzyce, macierzyństwie, pasji i marzeniach, a wszystko zwieńczone jest mini koncertem z autorskimi utworami, ze sztandarowym numerem Basi, coverem utworu Lindsey Stirling, a także coverami takich artystów, jak Jessie Ware czy Ed Sheeran.
– Chcę opowiedzieć historię nieśmiałej, grzecznej dziewczynki, która stała się elektryczną kofeiną na muzycznej scenie. O tym, jak ktoś kiedyś przypiął mi skrzydła i robi to nieustannie. O tym, jak odkryłam moją pasję i przekonanie, że to ważne, by śpiewać, oraz jak jedno pytanie zmieniło kierunek mojego życia – mówi Basia Kawa.

Czwarte już spotkanie z serii „Kawa z kawą” odbędzie się w kawiarni Columbus w Gdańsku, przy ul. Norwida 9, 12 listopada o 19.00. Spotkanie jest biletowane, a liczba miejsc ograniczona przestrzenią kawiarni, warto więc wcześniej zarezerwować bilet.

Coś także dla panów

Spotkanie „Kawa z kawą” to projekt dla kobiet. Basia oczywiście nie zapomina o męskiej części swojej widowni i proponuje też standardowe koncerty dostępne dla wszystkich. Najbliższy już 5 listopada o godzinie 19.00, w Oliwskim Ratuszu Kultury. Warto się spieszyć z kupnem biletów na to wydarzenie, bo szybko znikają!

Basia-Kawa-
fot. archiwum prywatne

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany