Kino, gry planszowe czy plac zabaw? Jeśli brzmi znajomo, to znaczy, że czas pożegnać nudę a zaprosić do życia kreatywność i nieco zmienić kierunek. Oto pięć twórczych sposobów na wspólne spędzenie czasu, które zaangażują dzieci do działania, a w Tobie – obudzą wewnętrzne dziecko.

Wewnętrzne dziecko a kreatywność

Julia Cameron w książce „Droga artysty” zachęca do wsłuchania się w potrzeby swojego wewnętrznego dziecka i namawia do artystycznych randek, podczas których mamy się bawić i odkrywać nowe rzeczy. Tak spędzany czas nie tylko doskonale odpręża, ale również uruchamia prawą półkulę mózgu – odpowiedzialną za innowację i twórczość. Cameron nie jest wyjątkiem. Autorka bestselleru „Jedz, módl się, kochaj”, Elizabeth Gilbert, w swoim najnowszym poradniku „Wielka Magia” przekonuje, że kreatywność jest nasza przyrodzoną cechą, która rośnie w miarę ciekawości. A ciekawość i kreatywność potrafią uczynić z życia piękną podróż pełną przygód i zachwycających widoków. Dzieci są intuicyjne, otwarte i naturalnie twórcze. Odkrycie w sobie wewnętrznego dziecka przybliża nas do naszych pociech, których potrzeby łatwiej zrozumiemy. Ostatecznie dziecko najbardziej docenia czas wspólnie spędzony z rodzicem, który będzie równie zaangażowany jak ono.

Pomaluj swój świat tęczą

W Trójmieście dostępne są warsztaty rękodzieła oraz kursy malowania i rysunku, które doskonale sprawdzą się jako forma wspólnie spędzonego czasu z rodziną. Jeśli nie jesteś pewny, czy Twojemu dziecku spodoba się twórcze podejście do sztuki, to dobrym rozwiązaniem będzie jedno popołudnie. Kreatywna Cafe, czyli kawiarnia z fantazją, raz na jakiś czas organizuje warsztaty malowania kubków. Nie masz farb ani pędzli? Nic nie szkodzi! Wystarczy przynieść dobry humor i odrobinę czasu. Kubki oraz farby do malowania ceramiki dostępne są na miejscu. Jeżeli macie ochotę na pamiątkę z warsztatów, kubek otrzymacie za niewielką opłatą i po wypaleniu go w specjalnym piecu. Udział należy zgłosić telefonicznie lub poprzez Facebooka.

Prulla, czyli Agnieszka Baaske, to pierwsza trójmiejska dama kolorowej włóczki. Raz w roku organizuje cykl robienia na drutach o wdzięcznej nazwie „Sezon Grzewczy”. Spotkania odbywają się przez sezon jesienno-zimowy, raz w miesiącu, a jedno trwa około dwóch godzin. Podczas tego czasu Prulla nauczy nas zarówno najprostszych ściegów, jak i bardziej skomplikowanych form dziergania na drutach. Spotkania toczą się w przyjemnej, ciepłej atmosferze przy kubku gorącej herbaty. Na spotkaniach są mile widziane dzieci, które, jeśli są chętne, nauczą się robić proste szaliki i czapki. Na zajęciach trzeba mieć własne druty oraz kilka kłębków wełny w ulubionych kolorach.

A jeśli zgłodniejecie…

…po warsztatach przyda się paliwo w postaci smacznej kuchni. Szkoda byłoby jeść nudną pizzę, kiedy w Gdańsku powstało bistro przeznaczone dla małych i dużych o nazwie Czuprynki. Bistro znajduje się przy ul. Słonimskiego i serwuje, to co dzieci lubią jeść najbardziej. Obok kuchni jest fryzjer, który obsługuje najmłodszą klientelę, a raz na jakiś czas organizowane są warsztaty kulinarne (do tej pory warsztaty prowadził uczestnik MasterChef, Piotr Pielichowski, który jest właścicielem Czuprynek). Jeżeli natomiast jesteś rodzicem ledwie gaworzącej pociechy, a masz ochotę na kawę i ciastko, spodoba Ci się w Galerii Malucha. To klimatycznie urządzona kawiarnia połączona z małym placem zabaw, która znajduje się przy Traugutta w Gdyni. Ciuciubabka natomiast zachwyci mamy swoim barwnym wystrojem oraz niezwykłym klimatem wnętrza. Znajdziesz tam ładnie wyglądające słodkości, które dzieci pokochają, oraz mały placyk ze zjeżdżalnią i edukacyjnymi klockami. W to miejsce właściciele włożyli całe serce i to widać od razu po wejściu. Kierując się w stronę morza, nie zapomnijcie go odwiedzić (al. Piłsudskiego 30).

Może jednak na sportowo?

Jumpcity, czyli park trampolin, który znajdziecie w Gdyni przy ul. Tadeusza Wendy 7/9, jest dobrą propozycją dla odrobinę starszych dzieci, które chcą poszaleć. Trampoliny oraz specjalne zabezpieczenia pozwalają wykonywać fikołki i salta w powietrzu, a młoda, wygimnastykowana ekipa pokaże, w jaki sposób używać gumowych mat. W zależności od czasu i energii, jakimi dysponujesz, możesz wykupić wejście na pół godziny, godzinę lub więcej, a po solidnym wysiłku – wziąć prysznic i cieplej się ubrać.

Loopy’s world sprawdzi się wśród młodszych, nie tylko w weekendy, ale również przy specjalnych okazjach, takich jak urodziny. Niezależnie od tego, jak dużych gabarytów jesteś, w Loopy’s World możesz towarzyszyć dziecku w każdej zabawie, a możliwości jest wiele. Są tunele do wspinaczki, zjeżdżalnie małe i większe, basen z kulkami, ciuchcia, która zabiera w wesołą podróż, elektryczne samochody i gry zręcznościowe, trampoliny oraz ścianka wspinaczkowa. Jeśli się zmęczysz lub zechcesz podglądać dziecko z pewnej odległości, nieopodal dostępny jest bar z sałatkami i kolorowymi sokami. Warto również skorzystać z obecności animatorów zabaw, młodych ludzi, którzy zajmują czas najmłodszym, organizując konkursy i zabawy Tak spędzany czas pozwala dzieciom nie tylko porządnie się wybiegać, ale również socjalizować się z grupą innych dzieci w wieku 4–10 lat.

Zabawmy się w Artystów
Oceń ten post

Polacane:

O Autorze

Kamila Gulbicka

Absolwentka kierunku Copywriting & Storytelling na Wyższej Szkole Bankowej, która prowadzi autorskiego bloga dla introwertyków emocjonalnie.com. Miłośniczka literatury, która jest głęboko uzależniona od zapachu książek, a do biblioteki publicznej zapisała się w wieku trzech lat. Kocha zwierzęta, leśne wędrówki oraz kuchnię wegetariańską. Wyznaje holistyczną zasadę, że szczęście jest owocem życiowej równowagi.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany