Together Magazyn » Sport » Rodzinne kibicowanie

Rodzinne kibicowanie

A może by tak z dziećmi na mecz? Czemu nie, na stadionach mamy teraz strefy rodzinne. Ale czy to musi być piłka można? Zdecydowanie NIE. Zapraszam was na coś zupełnie innego, nie tak popularnego, a jednak bardzo ekscytującego – RUGBY.

Trójmiejskie drużyny Rugby świetnie sobie radzą w krajowej lidze. Arka Gdynia, Lechia Gdańsk, Ogniwo Sopot wszystkie w czołówce polskiego Rugby. Jest więc na co popatrzeć. Może początkowo wydawać się, że gra jest pozbawiona zasad, a na boisku panuje chaos, ale zapewniam, że już po dwóch spotkaniach zrozumiecie podstawy i wciągnie was ta dyscyplina.

Spotkania odbywają się na specjalnych boiskach. Często można wejść na mecz całkowicie bezpłatnie. Ale najważniejsza jest atmosfera meczu. Widzów ciągle jeszcze nie ma zbyt wielu, więc zawsze znajdzie się miejsce. Przychodzą naprawdę wszyscy. Młodzi kibice dodający energii drużyną, starsi panowie z żonami, rodziny z dziećmi. Niema podziału na sektory, siadasz gdzie chcesz, kibicujesz komu chcesz i nikt nie ma do ciebie pretensji. Powiedziałabym, że panuje tam rodzinna, towarzyska atmosfera. Nikt nikogo nie wygwizduje, nie obrzuca obelgami, wszyscy są na stadionie po to aby obserwować zmagania graczy .

Gra wygląda jak bitwa. Zawodnicy z impetem wpadają na siebie, ścierają się w walce o zdobycie piłki i przyłożenie, które daje im cenne punkty. Wymaga się od nich siły, determinacji i dobrej drużynowej taktyki. To jak sztuka wojenna, która wymaga przemyślenia, a nie ślepego biegu przez boisko. Ogląda się to jak spektakl i naprawdę nawet jeśli kibicujesz Lechii, to po pięknej akcji Arki bijesz brawo, bo nie sposób nie docenić wysiłku wkładanego w każdy punkt.

Będąc na pierwszym meczu, byłam zaskoczona, jak żywiołowo reaguje moje dziecko, na to co dzieje się na boisku. Sama również nie mogłam powstrzymać się przed wstawaniem z miejsca przy ciekawszych akcjach. Rugby nie nudzi, bo w każdej minucie dzieje się coś ważnego i spektakularnego. Nie jestem fanem piłki nożnej, bo przeciętny mecz kończy się wynikiem 2 do 1. Przez 90 minut panowie biegają za piłką bezskutecznie próbując trafić nią w bramkę. W Rugby mamy 80 minut zaciętej walki, bez chwili znużenia dla widza. Polecam, naprawdę warto choć raz wybrać się na taki mecz.

Oceń