Lipiec niestety nas nie rozpieszczał, jeżeli chodzi o piękne, ciepłe i pełne słońca lato. Było jednak kilka dni, które zachęcały do odpoczynku nad wodą czy odpoczynku właśnie w parkach rozrywki z całą rodziną. Jakie atrakcje czekają na nas w parku wodnym Energylandia w Zatorze, czy warto tam pojechać i co najważniejsze, które z nich naprawdę warto i trzeba wypróbować? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie poniżej!

Mimo, że jak wspomniałam lipiec był dla nas mało łaskawy jeśli chodzi o słoneczną pogodę, udało mi się wraz z rodziną spędzić jeden dzień w parku wodnym Energylandia w Zatorze, korzystając również z atrakcji oferowanych przez ich strefę wodną. Powiem szczerze, że byłam zaskoczona różnorodnością tego typu atrakcji, biorąc pod uwagę to, że w parku znajduje się jeszcze sporo innych stref, niekoniecznie związanych z atrakcjami wodnymi. Tak naprawdę strefa wodna to nie tylko możliwość kąpania się dla małych dzieci, atrakcje dla dużych i zjeżdżalnie. To również strefa tak zwanych kąpieli słonecznych, więc pobyt w parku rozrywki sprzyja również osobom, które uwielbiają się opalać. Nie ukrywam, że było mi miło skorzystać z tej możliwości, podczas gdy mąż świetnie się bawił w strefie wodnej z naszym synem. 🙂 Wypoczynek na leżaku był miłą odmianą, po codzienności, w której spędzam czas głownie w domu z dzieckiem.

Strefa wodna na w swoim obrębie również sklepy z pamiątkami i bary, więc “pod nosem” mieliśmy możliwość zjedzenia pysznego obiadu i kupienia synkowi paru pamiątek, ale i rękawków czy koła ratunkowego, bo to z którym przyjechaliśmy gdzieś się zapodziało. Dowiedzieliśmy się też, że trafiliśmy do parku wodnego w dobrym roku, to znaczy zaledwie miesiąc wcześniej, bo w czerwcu otwarto na terenie parku ogromną strefę wodnej zabawy, tak zwaną strefę Tropical Fun. Ze względu na mój wrodzony strach przed szybkimi zjeżdżalniami nie korzystałam z tych bardziej ekstremalnych. Mąż był bardziej odważny, i wypróbował dwie dosyć szybkie i ekstremalne zjeżdżalnie. A ja i synek miło spędziliśmy czas w miejscach stworzonych specjalnie z myślą o rodzinach z dziećmi oraz z myślą o osobach, które niekoniecznie lubią ekstremalne formy rozrywki. Strefa jest największym otwartym parkiem wodnym w Polsce i ma w swojej ofercie aż 10 zjeżdżalni dostosowanych do różnych grup wiekowych! Warto więc z samej czystej ciekawości wybrać się do nie z rodziną czy też ze znajomymi. Co ważne dostęp do strefy wodnej nie jest dodatkowo płatny – jest wliczony w cenę biletu wstępu. Lecz może przejdźmy do konkretów! Które z atrakcji moim subiektywnym zdaniem są warte polecenia?

Zjeżdżalnia Aloha

To niebieska, dość mocno kręta i wysoka na około 9 metrów zjeżdżalnia pełna chlapiącej wody i efektów świetlnych. Trasę na tej zjeżdżalni przebywa się pontonem (można wybrać jedno lub dwuosobowy). Jeśli się obawiacie spróbować przejazdu sami zawsze można usiąść w podwójnym pontonie z kimś, z kim będzie wam raźniej. Ja odważyłam się pójść sama, z resztą nie miałam innego wyjścia! Moim zdaniem naprawdę warto, zjeżdżalnia może i wygląda na bardzo szybką, przez to, że jej konstrukcja jest kręta, jednak w rzeczywistości płynie się nią całkiem przyjemnie. Wspominałam też na początku o efektach świetlnych. O co chodzi? Są momenty gdy w zjeżdżalni po prostu robi się ciemno i są w niej tylko i wyłącznie małe światełka lub nie ma ich wcale. Jest to fajne doświadczenie i wzmaga dodatkowo całą adrenalinę związaną z przejazdem nią. Myślę, że warto się na nią wybrać, Nie jest ani za wolno ani za szybka, dla osób nie lubiących ekstremalnych zjeżdżalni, ale chcących spróbować się przełamać, jest atrakcją w sam raz 🙂 Warto pamiętać, że ze zjeżdżalni nie mogą korzystać osoby poniżej 140 cm wzrostu, więc przejazd z małym dzieckiem nie wchodzi w grę. Również kobiety w ciąży nie mogą z niej korzystać – dla mnie to oczywiste, ale wiem, że ludzie mają różne pomysły, więc czasem lepiej przestrzec dwa razy.

Zjeżdżalnia Tropical Splash

Tą atrakcję znam z opowieści, ponieważ to mąż zdecydował się na przejazd z nią podczas gdy ja pluskałam się z synkiem w strefie dla maluchów. Ta zjeżdżalnia ma aż 6 torów więc jest w czym wybierać. Podobnie jak Aloha zaczyna się na wysokości 9 metrów, jednak jej tor przejazdu jest zdecydowanie bardziej szybki i ekstremalny. Wszystko za sprawą specjalnej maty do zjazdu i zupełnie innej pozycji niż w w zjeżdżalni Aloha. W Tropical splash zjazd odbywa się na leżąco, więc powierzchnia styku ciała z podłożem jest zupełnie inna co sprawia, że po prostu przejazd jest dużo szybszy. W zjeżdżalni Aloha, pozycja jest siedząca, co automatycznie spowalnia przejazd.

Zjeżdżalnia Kamikadze – tylko dla najodważniejszych!

Dla mnie osobiście ta forma zupełnie nie przemawia, ale wiem, że są osoby, które uwielbiają taką formę adrenaliny. Do tej grupy zalicza się mój mąż, który odważnie zdecydował się spróbować jak wygląda przejazd tą zjeżdżalnią. Wysokość z jakiej się spada to aż 15 metrów – dla mnie brzmi to strasznie. I tak dobrze czytacie, spada się bo przejazd zaczyna się od zamknięcia w specjalnej kabinie z podłogą, która nagle się pod Wami zapada. Prędkość więc jest naprawdę szybka i osoby o słabych nerwach nie powinny nawet myśleć o tej formie rozrywki. To chyba jedna z najszybszych i najwyższych wodnych atrakcji w Energylandii. Polecana tylko dla osób, dla których tego typu adrenalina to prawdziwa frajda. Mąż był zachwycony, ja przerażona. Jednym słowem – atrakcja ta nie jest dla każdego, ale na pewno ciągle znajduje swoich wiernych fanów, którzy po prostu muszą kochać taki typ rozrywki. Bo jak inaczej wyjaśnić chęć spadania z ponad 15 metrów wysokości?

Park wodny przyjazny dla rodzin z dziećmi

To co na pewno zasługuje na pochwałę to możliwość przebywania w parku wodnym z małym dzieckiem. Istnieje specjalna strefa gdzie woda jest bardzo niziutka, co sprawia, że możemy do woli pluskać się z naszą pociechą. Uśmiech synka chyba był najlepszą rekomendacją. Strefa jest pilnowana przez kilkunastu wykwalifikowanych ratowników, więc można czuć się naprawdę bezpiecznie. Strefa parku składa się z 3 basenów z podgrzewaną wodą, więc nie ma obaw, że woda dla maluchów będzie za zimna. Spędzenie dnia w parku wodnym w Energylandii było naprawdę fajny, i relaksującym przeżyciem. No i wróciłam opalona!

energylandia.pl

Letnie szaleństwa w Parku Wodnym Energylandia – najlepsze atrakcje dla dzieci i dorosłych!
5 (100%) 1 vote

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany