Z pewnością każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko było zdrowe i prawidłowo się rozwijało. Coraz częściej słyszymy o zależności między prawidłowym funkcjonowaniem organizmu a odżywianiem. Dlatego rodzice poświęcają sporo czasu, aby posiłki, które przygotowują, były wartościowe i zawierały wyłącznie zdrowe składniki. Jednak często bywa tak, że nie trafiają one do brzuszków naszych pociech, lecz na ścianę, podłogę lub do miski zwierzaka domowego. Jak sprawić, aby niejadek zjadł cały posiłek?

Niestety, nie ma jednej, magicznej recepty, która sprawi, że wszystkie dzieci będą miały ochotę jeść wszystkie warzywa, włącznie z tymi „kontrowersyjnymi” typu szpinak, burak czy brokuł. Jednak istnieje kilka prostych sposobów, które mogą ułatwić codzienny trud wkładany w to, aby nasze dziecko jadło zdrową porcję błonnika i witamin.

Jednym z istotnych elementów jest pamiętanie, że powiedzenie „jemy przede wszystkim oczami” nie dotyczy wyłącznie dorosłych. Kiedy rozglądamy się po półkach supermarketów, widzimy, że producenci słodyczy doskonale o tym wiedzą. Dzieciom trudno jest oprzeć się ciasteczkom w kształcie zwierzątek, syntetycznie owocowym cukierkom lub batonikom, na opakowaniach których widnieją obrazki przedstawiające ich ulubione postacie z bajek.

Warzywa nie muszą być nudne!

Jednym ze sposobów ułatwiających wprowadzenie warzyw do diety naszych dzieci jest dorównanie kreatywnością producentom słodyczy. Najprostszą metodą jest wycięcie w kształtów za pomocą gotowych foremek do ciasteczek w ogórku, papryce lub marchewce. Można także ciąć jarzyny nożem i układać z nich ciekawe wzory na talerzu. Ponadto można zaopatrzyć się w specjalną obieraczkę – pozwalającą na utworzenie warzywnych nitek, słupków lub tasiemek.

Dziecko-kucharz

W nauce zdrowego sposobu odżywiania pomocne będzie także włączanie dziecka w przygotowywanie posiłków. Jednocześnie jest to także przyjemna forma spędzania wspólnie czasu oraz nauka samodzielności. Zachęcanie niejadka do spróbowania własnoręcznie przygotowanej kanapki z pewnością będzie trwało znacznie krócej. Należy także w miarę możliwości pozwolić dziecku na samodzielny wybór składników potrawy.
Jeżeli jednak nasza pociecha jest z góry negatywnie nastawiona do warzyw i nie zje niczego, co przypomina brokuły, marchew czy też buraki, pozostaje nam jeszcze jedna możliwość. Należy tak przygotować potrawy, aby dziecko się nie domyśliło, co zjada. Warto pamiętać, że pomocne może być także nadanie im takiej nazwy, aby miło się dzieciom kojarzyło. Oto kilka przepisów na smakowite potrawy z warzyw.

Pomarańczowe frytki

Składniki

5 dużych marchewek
3 łyżki oliwy lub innego tłuszczu roślinnego
Sól, pieprz, curry, majeranek
Sposób przygotowania
Marchewkę obieramy i kroimy w słupki, przyprawy mieszamy z oliwą, a następnie smarujemy nią dokładnie wszystkie marchewki. Pieczemy rozłożone na blasze w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni przez 20–25 minut.

Warzywne burgery

Składniki

2 szklanki startego na dużych oczkach buraka (ew. innego warzywa, np. marchewki, cukinii, ziemniaka)
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku (chyba że dziecko go nie lubi)
1 szklanka kaszy jaglanej
1/2 szklanki ziaren słonecznika
1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
1/4 szklanki oleju
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka mielonego imbiru (można użyć także świeży korzeń)
1/2 łyżeczki pieprzu cayenne (lub mniej)
3 łyżki ziaren sezamu
Sól

Sposób przygotowania

Na początek należy ugotować kaszę jaglaną. Następnie obieramy buraki, trzemy je na tarce o dużych oczkach, drobno siekamy cebulę, natkę pietruszki i czosnek. Na suchej patelni prażymy ziarna słonecznika. Następnie dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Z powstałej masy formujemy kotlety. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy je przez około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Następnie kotlety należy obrócić i podpiekać jeszcze przez 5–10 minut.


Materiał opublikowany dzięki współpracy z Centrum Zdrowia Dziecka Pegaz. Tekst: Julia Baryła

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany