Together Magazyn » Styl życia » Jak nie zwariować, kiedy biuro mieści się dwa metry od łóżka
image

Jak nie zwariować, kiedy biuro mieści się dwa metry od łóżka

Przejście na własny rachunek zaczyna się zazwyczaj od zachwytu nad faktem, że można pić kawę w dresie o dziesiątej rano i nikt nie patrzy na nas wymownym wzrokiem – co po pierwszych trzech tygodniach potrafi zamienić się w bezwładny stan, w którym dresu nie zdejmujemy do czwartku, a granica między pracą a czasem wolnym rozmywa się tak bardzo, że właściwie trudno wyczuć, czy właśnie odpoczywamy, czy tylko spóźniamy się z wysłaniem kolejnej wyceny. Siedzisz na kanapie z laptopem na kolanach – jedna zakładka to skomplikowany arkusz kalkulacyjny, a na drugiej powoli kompletujesz cotygodniowe zakupy spożywcze. W tle kręci się pranie. Na telefonie wyskakuje powiadomienie od klienta proszącego o pilną poprawkę na cito, zaraz obok wiadomości od znajomego z pytaniem, kiedy w końcu wpadniesz na wieczór filmowy. Czujesz cichą irytację, bo zamiast domknąć temat i mieć spokój, znowu dopijasz zimną małą czarną i bez myślenia przeglądasz w kółko te same nagłówki, podczas gdy z telewizora smętnie dobiega brzęczenie jakiegoś programu śniadaniowego.

Zobacz także:  Douglas funduje stypendia dla uzdolnionej młodzieży

Gdy wrócimy pamięcią do pracy w klasycznym biurze, okazuje się, że najcudowniejszym elementem tamtego układu była fizyczna droga do domu. Stanie w korku albo jazda zatłoczym tramwajem dawały głowie jasny sygnał, że etap roboczy dobiegł końca i można zacząć myśleć o czymś innym. W mieszkaniu tego naturalnego bufora brakuje, więc trzeba go stworzyć na własną rękę z tego, co mamy pod ręką.

Cyfrowa granica

Wystarczy jeden dźwięk powiadomienia w trakcie kolacji i cały wypracowany spokój rozsypuje się w drobny mak. 

Oddzielenie środowiska roboczego od spraw prywatnych opłaca się zacząć od najbardziej podstawowych narzędzi, jakimi posługujemy się na co dzień. Dedykowana poczta firmowa z własną domeną i wyłączonymi powiadomieniami po określonej godzinie sprawia, że wieczorna korespondencja z klientami po prostu czeka na swoją kolej do poranka następnego dnia. Zamykasz aplikację i wiadomości przestają atakować ekran w trakcie oglądania filmu czy gotowania obiadu.

Fizyczne wydzielenie przestrzeni w domu działa bardzo podobnie. Nie każdy dysponuje osobnym pokojem na gabinet, ale nawet w małej kawalerce da się wyznaczyć strefę przeznaczoną wyłącznie do klikania w klawiaturę. 

Zobacz także:  Kosmetyki dla mężczyzn na prezent – jakie wybrać?

Stół w kuchni może służyć do jedzenia i rozmawiania, podczas gdy małe biurko pod ścianą staje się miejscem pracy. Kiedy wstajesz od tego biurka, praca zostaje na blacie i nie wędruje z Tobą do łóżka.

Fizyczny przełącznik w głowie

Mózg potrzebuje konkretnych wyznaczników zbliżającego się końca dnia roboczego. Bardzo łatwo wpaść w pułapkę ciągłego zawieszenia w próżni – trochę odpisujesz na maile, trochę sprzątasz kuchnię, robisz kolejną herbatę, potem znowu zaglądasz do arkusza kalkulacyjnego i nagle okazuje się…

…że jest dwudziesta pierwsza, a Ty nie masz poczucia, że chociaż przez godzinę naprawdę odpoczywałeś.

Zamknięcie wszystkich kart roboczych w przeglądarce, schowanie ładowarek do szuflady, wyczyszczenie blatu ze szklanek po kawie, przewietrzenie pokoju i wyjście na krótki spacer wokół osiedla pomagają domknąć dany etap. To aż pięć osobnych gestów, które dadzą umysłowi wyraźną informację o zmianie trybu.

Zobacz także:  Smartwatch Huawei – Odkryj przyszłość na nadgarstku

Ten krótki spacer wokół bloku wydaje się z zewnątrz czymś kompletnie błahym, ale w praktyce zastępuje dawny powrót z biura. Przewietrzenie głowy w drodze powrotnej pozwala wejść do własnego przedpokoju z zupełnie innym nastawieniem, jakby wracało się z zewnątrz, a nie tylko przechodziło z fotela na kanapę.

Klient w niedzielę wieczorem

Najtrudniejszym etapem bywa ustawienie granic w relacjach z ludźmi, dla których pracujemy. Zleceniodawcy mają naturalną tendencję do wysyłania pytań w najmniej odpowiednich momentach, licząc na to, że skoro pracujesz z domu, to pewnie siedzisz przed ekranem non stop. Jeśli od razu odpisujesz na wiadomości o dziwnych porach, sami przyzwyczajamy otoczenie do tego, że jesteśmy dostępni przez całą dobę.

Gdy nie odpisujesz na zapytania w piątek o dwudziestej trzeciej, po kilku tygodniach druga strona po prostu przestaje ich o tej porze wysyłać i uczy się czekać do poniedziałku. Co więcej, sztywne trzymanie się własnego grafiku buduje profesjonalny wizerunek w oczach zleceniodawców, którzy zaczynają traktować Twój czas z większym szacunkiem.

Oceń
Szanowni Państwo,
Together Magazyn

W dniu 25 maja 2018 r. weszło w życie Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Jego celem jest unowocześnienie oraz ujednolicenie regulacji dotyczących ochrony danych osobowych obowiązujących na terenie Unii Europejskiej.

Niezbędne pliki cookies

Aby strona działała poprawnie pliki cookie powinny być włączone przez cały czas.

Pliki cookie innych firm

Włączenie tych plików cookie pomaga nam ulepszać naszą stronę.