Together Magazyn » Więcej » Mój Biznes i finanse » Biznesmama – z dzieckiem do pracy? Czemu nie!

Biznesmama – z dzieckiem do pracy? Czemu nie!

Na Zachodzie jest wiele firm, które pozwalają na pracę z dzieckiem przy biurku. Czy w Polsce będzie podobnie? Na razie na przychodzenie do pracy z dziećmi mogą sobie pozwolić głównie właścicielki małych biznesów.

Firmy, do których można przyjść do pracy z dzieckiem działają głównie w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii. Mama lub tata może zabrać malucha do pracy i posadzić go na kolanach, czy postawić łóżeczko przy biurku. W biurze, gdzie jest specjalnie wydzielone pomieszczenie dla takich rodziców, gaworzenie i rozmowy dzieci nikomu postronnemu nie przeszkadzają. Rodzice pracują, jednocześnie opiekując się dziećmi. W Polsce taki system pracy istnieje jedynie w niewielkich prywatnych firmach. Głównie są to jednak jednoosobowe działalności prowadzone przez kobiety aktywne zawodowo, które są swoim własnym szefem i chcą mieć możliwość decydowania o ilości czasu spędzanego z dzieckiem.

Dla każdej mamy bardzo ważne jest, by spędzać z dzieckiem jak najwięcej czasu. Dlatego jest ona w stanie wiele poświęcić, aby to było możliwe. Może będzie mniej zarabiać, ale za to nikt nie zabierze jej tych wyjątkowych chwil, kiedy dziecko zaczyna mówić, chodzić i każdy dzień wnosi coś nowego do jego rozwoju – mówi Alicja Szmigiel, ekspertka akcesoriów dziecięcych Baby Land, dystrybutora marki NUK w Polsce, która sama jest mamą siedmioletniej córki i pięcioletniego synka.

Lepiej z mamą niż z nianią

Możliwość zabrania dziecka do pracy stworzyła sobie Agnieszka Kulinkowska, zakładając własną działalność. Jej pięcioletnia córka, od poniedziałku do piątku, po czasie spędzonym w przedszkolu, jest z mamą w pracy. Ma tam swoje małe biureczko, rysowanki, gry i zabawki. Jej mama jest bardzo zapracowana, ale zawsze znajdzie chwilę na przytulenie małej Róży i rozmowę.

Nie zawsze da się pogodzić pracę i opiekę nad dzieckiem w takiej sytuacji, ale widzę, że Róża jest szczęśliwsza tutaj ze mną, niż byłaby spędzając czas z nianią w domu. Czasem zagaduje mnie gdy rozmawiam z klientem przez telefon, ale najważniejsze jest, żeby wiedziała, że pomimo takich chwil, w których mam sporo zajęć, jestem dla niej nawet w pracy – mówi Agnieszka Kulinkowska, założycielka magazynu Together. Odkąd córka towarzyszy jej w biurze, spędzają więcej czasu razem, bo nie widują się, jak większość zapracowanych rodziców z dziećmi – wyłącznie w weekendy. – Od początku wiedziałam że jedyną możliwością prowadzenia firmy mając małe dziecko jest stworzenie warunków do pracy razem z nim – dodaje.

W niektórych firmach istnieją „kluby malucha”, czyli specjalne miejsca, gdzie przebywają dzieci, podczas gdy rodzice zajmują się pracą. Nie są to jednak zakładowe przedszkola, a miejsca, gdzie dziećmi opiekują się nianie, a rodzic w każdej chwili może przyjść i spotkać się z dzieckiem. Taka sytuacja w Polsce to jednak rzadkość.

Gdy zabraknie babci

O wiele częściej zdarza się, że mama pracuje w domu lub w biurze z dzieckiem w wózku, na kolanach lub baraszkującym koło biurka. Często zmusza do tego sytuacja ekonomiczna rodziców lub brak babci, która zaopiekowałaby się maluchem. Wymaga to wielu wyrzeczeń ze strony rodziców, ale mimo to, udaje im się to połączyć i znajdują oni pozytywne strony takiej sytuacji.

– Praca z dzieckiem na kolanach to naprawdę bardzo duże wyzwanie, które wymaga perfekcyjnego zorganizowania, jednak dzięki temu zyskuję bezcenne chwile z dzieckiem – mówi Joanna Knajdek, mama dwumiesięcznego synka, która wraz z mężem prowadzi agencję reklamową.

Dodaje, że nie byliby w stanie zorganizować sobie pracy, gdyby nie gadżety ułatwiające funkcjonowanie, w tym smoczek, który uspokaja dziecko.

– Praca z dzieckiem na ręku jest całkowicie inna. Maluch ma swój rytm, w którym śpi, je i potrzebuje kontaktu z mamą. Wszystko co go otacza jest dla niego nowe, nieraz stresujące, dlatego skuteczny sposób uspokajania jest na wagę złota – mówi Alicja Szmigiel. Ekspertka Baby Land dodaje, że w roli uspokajacza najlepiej sprawdzają się obecnie smoczki, które mają anatomiczny kształt przypominający brodawkę piersiową mamy.

Mama spełniona zawodowo

Zabieranie dziecka do pracy, czy praca z dzieckiem na rękach w domu, to coraz częściej świadomy wybór mam, dla których priorytetem jest pełne uczestniczenie w rozwoju dziecka, a nie zajmowanie się nim tylko w wolnym czasie. Taki wybór, na który decyduje się coraz większa ilość kobiet, nie tylko pozwala im utrzymać aktywność zawodową, ale też lepiej organizować pozostałe sfery życia. Dzięki czemu są spełnione zarówno w sferze zawodowej, jak i prywatnej i po prostu czują się bardziej szczęśliwe. A szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko.

Firmy, które na Zachodzie oferują mamom pracę z dziećmi przy biurku cieszą się dużą popularnością, najprawdopodobniej byłoby tak także w Polsce. Największą zaletą takiego systemu pracy jest spokój rodziców, którzy nie martwią się pozostawianiem dziecka pod opieką kogoś obcego i nie stresują, że to nie oni spędzają z nim czas.

Oceń