„Przecież ja go tego nie uczyłam” – stwierdzasz z irytacją zbierając z podłogi ubrania rozrzucone przez twoje dziecko na trasie pokój – łazienka. Pomiędzy podniesieniem jednej i drugiej skarpetki (oczywiście obie wywrócone na lewą stronę), wykrzykujesz do męża: „Ma to po tobie!”

 

Geny?

Jeśli uważasz, że twoje dziecko odziedziczyło pewien sposób zachowywania się po ojcu, to bardzo możliwe. Wyniki badań wykazały, że dziedziczenie ma wpływ na szeroki zakres zachowań. Dzieci już od chwili narodzin mają tendencję do reagowania w określonych sytuacjach, w ten a nie inny sposób. W języku informatycznym powiedzielibyśmy, że niemowlęta rodzą się z pewnymi „opcjami domyślnymi” – system jest już „zaprogramowany” lub ukierunkowany. Dziecko w chwili narodzin nie jest czystą tabliczką, pustą kartą. Rozpoczyna życie od razu przygotowane, by rozpoznawać różnego rodzaju sytuacje i reagować na nie po swojemu.

Dziedziczeniu podlega przede wszystkim temperament, który ujawnia się już w pierwszym roku życia dziecka i decyduje o tym, czy twój maluch będzie wyjątkowo aktywny, ruchliwy, pogodny i wesoły, czy może bardziej refleksyjny, spokojny, może nieśmiały albo smutny częściej niż inne dzieci.

Nie ulega wątpliwości, że dziecko przychodzi na świat z pewnymi wzorcami, jednakże konkretny typ jego zachowania jest wypadkową odziedziczonego zestawu genów i wpływu środowiska, w którym dorasta.

 

Środowisko?

Najwcześniejsze wpływy środowiskowe działają na dziecko już w okresie ciąży lub zaraz po narodzinach (np. pokarm) i są szczególnie ważne w tworzeniu cech fizycznych i psychicznych. Późniejsze czynniki środowiskowe, takie jak kultura, w jakiej rozwija się dziecko, postawy wychowawcze rodziców, stymulacja rozwoju poprzez kreatywne zabawy i naukę, wpływają na rozwój zachowania się dziecka w oparciu o:

  • zasady uczenia się ( poprzez system kar i nagród),
  • identyfikację (upodabnianie swoich zachowań do zachowań drugiej osoby, zazwyczaj traktowanej jako autorytet),
  • modelowanie (naśladowanie osób z otoczenia),
  • narzucanie (poprzez perswazję lub manipulację) ról społecznych i zachowań akceptowanych przez otoczenie.

Według szwajcarskiego uczonego Jeana Piageta, zajmującego się kwestią: „jak rozwija się myślenie”, to nie środowisko kształtuje dziecko, lecz ono samo aktywnie dąży do jego zrozumienia – bada, manipuluje, analizuje przedmioty i ludzi wokół siebie.

 

Wychowanie?

Inny badacz, Lew Wygotski, był przekonany, że sposób myślenia dziecka i jego zachowanie powstają poprzez kontakt z „dorosłym”.

Otoczenie dziecka, czyli (z reguły) najpierw rodzice, bliższa i dalsza rodzina, potem nauczyciele i kolejne grupy rówieśników, odgrywają ważną rolę w kształtowaniu określonych wzorców zachowania, wartości, postaw, sposobów reagowania emocjonalnego, które są pożądane i akceptowane przez środowisko lub – niestety bywa i tak – akceptowane nie są…

Geny określają predyspozycje dziecka do pewnych zachowań, natomiast ich rzeczywisty rozwój zależy w dużej mierze od wpływu środowiska i sposobu wychowania.

Wychowanie – to oddziaływanie rodziców (opiekunów) na dziecko w celu uzyskania pożądanej zmiany w jego osobowości, a co za tym idzie, w zachowaniu. Najważniejszy cel wychowania to ukształtowanie dziecka tak, by wyrosło na szczęśliwego „dorosłego”, dobrze funkcjonującego w otaczającym go świecie.

Teoretycy behawioralni (uczenia się) akcentują, że to otoczenie kształtuje dziecko. Według Alberta Bandury naturę ludzką można przekształcać poprzez stosowanie kar i nagród (warunkowanie instrumentalne).

Właściwie wszyscy rodzice starają się wzmacniać pewne zachowania poprzez chwalenie ich, poświęcanie im uwagi lub dawanie nagród. Większość z nas stara się też za pomocą kary zniechęcić do zachowań niepożądanych. Ale uwaga! Helen Bee, amerykańska psycholog, przestrzega, że łatwo te zasady zastosować błędnie i wywołać reakcje niezamierzone: „Wiem, że masz coraz mniej czasu, by poświęcić go wyłącznie dziecku, ale jeśli skupiasz się na nim tylko wtedy, gdy porozrzuca ubrania, będzie powtarzało to częściej, by zyskać twoją, bezcenną dla niego uwagę!”.

Teorie uczenia się wyrażają optymistyczny pogląd, że zachowanie w każdym momencie życia może ulec zmianie, jeśli tylko bardzo tego chcesz i gdy wytrwale, konsekwentnie nad tym pracujesz. A zatem zachowanie stanowiące problem może zostać zmienione bez względu na to, czy przyczyną jego powstania są odziedziczone geny, środowisko czy niewłaściwe metody wychowawcze. Sposoby zmiany należy dopasować do osobowości dziecka. Najlepiej byłoby je ustalić podczas rozmowy rodziców, doskonale znających swoją pociechę, z psychologiem, dysponującym odpowiednią wiedzą i doświadczeniem.

 

A co ze skarpetkami?

Wytłumacz spokojnie dziecku, dlaczego nie może rozrzucać garderoby na podłodze, a potem, również spokojnie, porozmawiaj z mężem (nie przy dziecku!). Niech zmieni przyzwyczajenia i wkłada ubrania do szafy, by dać dobry przykład swojej latorośli. Najwyraźniej jest dla niej autorytetem do naśladowania. I niech tak zostanie!

 

Jak wychować posłuszne i szczęśliwe dziecko?

Wyróżniamy trzy style wychowania:

 

  1. Styl autokratyczny – ma charakter konserwatywny. Zakłada wyraźny dystans między rodzicami a dzieckiem. Rodzice kierują dzieckiem „odgórnie”, wydając polecenia i zakazy. Od dzieci wymaga się bezwzględnej karności i posłuszeństwa, podporządkowania się wszystkim poleceniom i nakazom rodziców, zwłaszcza ojca. Dziecko tak wychowywane żyje w ciągłym napięciu, jest przesadnie uległe lub przeciwnie – buntuje się.

 

  1. Styl liberalny przypomina wychowanie niekonsekwentne czy też zajmowanie się sprawami dziecka i jego zachowaniem od przypadku do przypadku. Rodzice okazują pobłażliwy stosunek do dziecka i przesadną uległość, wyrażającą się w spełnianiu wszelkich jego zachcianek. Często to dzieci kierują rodzicami, korzystają z nadmiernej swobody i przywilejów, co sprawia iż wyrastają z nich osoby wprawdzie o dużym poczuciu własnej wartości (często zbyt dużym), ale niejednokrotnie egoistyczne, niezdyscyplinowane wewnętrznie, niezdolne do trwałego wysiłku, mało odporne na życiowe trudności.

 

  1. Styl demokratyczny uważany jest za najkorzystniejszy – dziecko bierze udział w życiu rodziny, zna zakres swoich obowiązków, na które samo się godzi. Rodzice preferujący ten styl na ogół nie stosują kar. Wyjaśniają dziecku, dlaczego powinno zachowywać się inaczej. Stosują zachęty. Więź emocjonalna dziecka z rodzicami jest silna.

 

W codziennym życiu style wychowania mieszają się, przy czym zazwyczaj jeden z nich dominuje. Jednak styl przyjęty przez rodziców nabiera właściwego znaczenia dopiero w powiązaniu z ich postawą wobec dzieci, z emocjonalną więzią pomiędzy wszystkimi członkami rodziny i ogólną atmosferą panującą w domu.

 

Podsumowując: najważniejsze w wychowywaniu dziecka jest to, by czuło się ono kochane i akceptowane.

 

Hanna Skopińska

 

Podobne

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany