Chyba wszystkie mamy na świecie choć raz zastanawiały się jak wychować szczęśliwe dziecko. Niektóre uważają, że sposobem na to jest danie dziecku pełnej swobody, inne kupują swoim pociechom mnóstwo zabawek uważając, że realizacja każdego marzenia dziecka jest sposobem na pełnię szczęścia. Są też mamy, które wyznają zasadę pełnej kontroli i ciągłego przebywania z dzieckiem, gdyż uważają, że tylko stała obecność mamy wpływa na poczucie szczęścia i bezpieczeństwa u dziecka.

Które mamy mają rację, a które się mylą? Czy jest w ogóle jakaś konkretna strategia, dzięki której spowodujemy, że nasze dzieci będą szczęśliwe? Okazuje się, że jest!
 
Jeśli chcemy wychować szczęśliwe dziecko, wówczas w pierwszej kolejności obdarzajmy dziecko dużą ilością pozytywnej uwagi. Bawmy się z nim, rozmawiajmy, dawajmy mu swój czas. Nie wystarczy jednak przebywać z dzieckiem w jednym pomieszczeniu i zajmować się swoim telefonem czy tabletem.. Musimy praktycznie całą naszą uwagę poświęcać dziecku.
 
Drugim działaniem, dzięki któremu nasze dziecko będzie w przyszłości szczęśliwym człowiekiem to Ppozytywne techniki wynagradzania i motywowania. Pozytywne, czyli te, które kojarzą się dziecku z przyjemnością i mają formę nagrody – nie kary. Dzieci, które zostały wychowane w sposób łączący pozytywną uwagę swoich rodziców, ale w połączeniu z restrykcyjnymi regułami i częstym karaniem, odnoszą co prawda takie same sukcesy szkolne i później finansowe, jednak są mniej szczęśliwe niż dzieci wychowane za pomocą obu pozytywnych reguł. Ponadto dzięki restrykcyjnemu podejściu i pozytywnej uwadze wychowamy osoby o niskiej pewności siebie i tendencji do negatywnego myślenia.

Jednak pamiętajmy, że żadna przesada nie jest dobra. Okazuje się, że nadmiernie wyrozumiali rodzice nie osiągają lepszych rezultatów wychowawczych i ich dzieci nie są ani bardziej pewne siebie ani szczęśliwsze.
 
Wszystko to wiemy dzięki japońskim badaniom przeprowadzonym w formie ankiety przez prof. Kazuo Nishimura i Tadashi Yagi. Pytali w niej ludzi o ich relacje z rodzicami, jakie mieli w dzieciństwie. Na tej podstawie wyszczególnili cztery kluczowe składniki wychowania: poziom niezależności dziecka, poziom zaufania rodzica wobec dziecka, ilość restrykcji i reguł, ilość spędzonego przez rodziców czasu z dzieckiem.
 
Dzięki temu stworzyli sześć typów wychowawczych:
Wspierający – to wysoki/średni poziom niezależności dziecka, wysokie zaufanie i okazywana troska, duża ilość czasu spędzonego z dzieckiem, średnia ilość reguł.
Restrykcyjny – niski poziom niezależności dziecka, wysokie zaufanie wobec dziecka, duży poziom restrykcyjności i średni poziom okazywanego zainteresowania.
Pobłażliwy – wysoki/średni poziom niezależności dziecka, wysoki/średni poziom zaufania, brak jakichkolwiek restrykcji i średnia ilość spędzanego czasu.
Wyrozumiały – wysoki/średni poziom niezależności dziecka, niski poziom okazywanego zainteresowania, brak restrykcji i reguł, minimalna ilość czasu spędzanego razem.
Surowy – niski poziom niezależności dziecka, małe zaufanie wobec dziecka, duża ilość restrykcji i reguł, małe zainteresowanie dzieckiem.
Przeciętny – przeciętne natężenie wszystkich czterech składowych.

Polecane

O Autorze

Marika Kłuskiewicz

Z wykształcenia psycholożka i trenerka biznesu, z zawodu – menedżerka firmy Karczewski Doradztwo Personalne, w której odpowiada za projekty rekrutacyjne, szkoleniowe, doradcze i strategiczne. W ciągu ostatnich kilku lat miała przyjemność współpracować i doradzać topowym firmom na polskim rynku. Z powołania członkini zarządu Fundacji Młode Mamy, której celem jest wspieranie młodych i samotnych mam. Z pasji podróżniczka z namiotem na plecach i aparatem w ręku.

Jedna odpowiedź

  1. Monika75

    Ja bardzo dbam o sposób wychowania swoich dzieci. Są już w wieku nastoletnim , ale od zawsze stosujemy system nagród (nie KAR!) . Zbierają znaczki na lodówkę i za określoną ilość wysyłam je na wycieczkę z agencją tropem przygody. Zbierają punkty za oceny, zachowanie, pomoc… roznie, ważne, że działa!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany