Sytuacja zawodowa i życiowa w miarę poukładana. Poza oczywistymi niespodziankami, przyniesionymi wraz z dzieckiem do domu, plan dnia dość przewidywalny. Praca, obiad, zakupy, czas z rodziną. Role w domu podzielone, zajęcia „pozalekcyjne” upchnięte w minimum wolnego czasu, ale są. Teoretycznie wszystko na tyle, ile się da, ustabilizowane. Jednak priorytety życiowe mówią, żeby zburzyć tę sielankę i dać temu światu kolejnego potomka. Prędzej czy później prosisz więc z partnerem matkę naturę o prezent, a gdy ta jest łaskawa, prośba zostaje spełniona i są… II kreski na teście.

Kobieta – matka, ambitna, niezależna, pracująca, energiczna.

Niezależnie od tego, czy wyczekiwałaś ich każdego miesiąca, czy ta informacja spadła jak grom z jasnego nieba, emocjonalne wzloty i upadki za chwilę będą codziennością. Ciąża czasem traktuje kobiety łagodnie, czasem zmienia nie do poznania. Organizm wymaga specjalnego traktowania, a nastroje – specjalnego zrozumienia. Szereg nowych wyzwań i nieuchronnych zmian dla ciebie i całej rodziny niosą ze sobą ogrom emocji. Dodatkowa gra hormonalna w poszczególnych trymestrach dokłada swoje i możesz obserwować wtedy całe ich spektrum. Niekiedy kilku na raz. Jakich? Co ciebie może czekać?

Radość

„Będę znowu mamą”, „Ponownie noszę w sobie życie” – te zdania zmieniają wiele. Po raz kolejny zdajesz sobie sprawę, że będziesz mieć kogoś bliskiego, kogo można bezgranicznie kochać i móc się opiekować. Kogoś, za kogo zaczynasz być w pełni odpowiedzialna.
Jeśli dziecko było planowane, wyczekane, to ta emocja szybko u Ciebie zagości. Wyraża się ona w świadomym uczuciu całkowitego spełnienia. Każda pozytywna myśl, dobre wyniki badań, USG, na którym widać ruszającego się malucha i kopniak, który sygnalizuje obecność cudu, przyprawia Ciebie o szczęście i na jakiś czas poprawia nastrój. Dlaczego tylko na jakiś czas? Bo tak szybko, jak szybko pojawia się radość, tak szybko pojawia się też…
ciąża i kobieta

Zwątpienie

W ciągu 9. miesięcy nie wszystkie dni upływają na marzeniach o dziecku i radosnych przygotowaniach. Mogą zdarzyć się chwile zwątpienia. Do czasu, kiedy malec siedzi sobie spokojnie w brzuchu, bycie jego mamą nie wymaga wiele zachodu. Zajmujesz się życiem codziennym i nie masz pewnie zbyt wiele czasu na skupianie się na kolejnej ciąży. Często jednak myślisz o tym, że za chwilę znowu musisz stać się ekspertem w dziedzinie przewijania, usypiania i karmienia. Zastanawiasz się, jak ogarniesz co najmniej dwójkę dzieci naraz, gdy zaczną krzyczeć lub płakać jednocześnie. Pojawiają się pytania. Czy poradzę sobie z tym wszystkim? Jak obecna pociecha będzie reagować na nową? Jak my wszyscy odnajdziemy się w tej sytuacji? Co z dalszą pracą, karierą, powrotem do „normalności”? Zanim będzie normalnie, trochę czasu minie, ale na im większy chaos się przygotujesz, tym szybciej poczujesz…

Spokój

Oczywiście nie każda ma taki komfort, bo życie niejednokrotnie serwuje stres i nie patrzy czy jesteś w ciąży, czy nie. Jednak, o ile nie masz większych powodów do nerwów i bezpodstawnie ich sobie nie fundujesz, to jesteś jedną z tych kobiet, które dają sobie prawo do tego uczucia. Rozmawiając z taką kobietą na początku i pod koniec jej ciąży, ma się wrażenie, że to dwie różne osoby. Niegdyś energiczna i rozrywkowa dziewczyna zmienia się w wyciszoną, skupioną na sobie, stroniącą od otoczenia. I to jest z korzyścią zarówno dla niej, jak i dziecka. Z drugiej strony, nic nie trwa wiecznie. Przez wolniejsze tempo działania, przestój w rozwoju kariery i ewentualny spadek zarobków, nie unikniesz kolejnego uczucia, jakim jest…

Ograniczenie

Nie możesz jeść tego, co chcesz. Nie możesz wypić lampki swojego ulubionego wina. Nie zjesz ukochanego tatara ani sushi. Bieganie za dzieckiem z miesiąca na miesiąc jest coraz trudniejsze. Wolniej się ruszasz, mniej pracujesz i w znacznym stopniu musisz przystopować ze swoją ulubioną aktywnością fizyczną. Brak poczucia niezależności przytłacza niemiłosiernie. Ubrania kurczą się w zastraszającym tempie, a ulubione spodnie ledwo wciskasz do wysokości ud. Patrzysz z zazdrością na szczupłe kobiety. Jednak nagle przychodzi refleksja, że może ta szczupła kobiet od lat stara się o dziecko lub poszukuje kogoś, kto mógłby być kandydatem na ojca jej dziecka. Wówczas twoje poczucie ograniczenia zamienia się we…

Wdzięczność

Masz już jedno lub więcej dzieci. Teraz masz po prostu powtórkę z rozrywki. Pamiętasz negatywne emocje z okresu ciąży, a i macierzyństwo pewnie nie raz okazało się najcięższą pracą świata. To jednak nie przysłania tobie plusów. Począwszy od „trzepotu motylich skrzydeł”, które czujesz w brzuchu, po mocniejsze kopniaki. Nikt i nic nie jest w stanie wynagrodzić dziecięcego uśmiechu, tupotu małych stópek biegnących do ciebie i przejawów bezgranicznej miłości. Te momenty uskrzydlają i uświadamiają, jak wielką szczęściarą jesteś i będziesz ponownie. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że życie to nie bajka, jako doświadczona już matka wiesz, z czym wiąże się posiadanie kolejnego dziecka. Wielka wdzięczność przeradza się więc od czasu do czasu w dobrze znaną emocję, jaką jest…

Obawa

Przychodzi moment, kiedy nieważne staje się to czy dziecko będzie ładne, czy brzydkie, czy urodzi się chłopiec, czy dziewczynka. To, co jest najważniejsze dla rodzica to „aby dziecko było zdrowe”. Jednak jest to tylko jedna z tysiąca obaw. Od momentu, kiedy zaszłaś w ciążę, boisz się o swoją pracę i zarobki. Potem zaczynasz się bać o reakcję i akceptację sytuacji przez twoje starsze dzieci. Przypominasz sobie „atrakcje” porodowe, perspektywa potwornego bólu nie napawa optymizmem. Normalny jest też lęk o własną atrakcyjność. Kryzys emocjonalny w ciąży przytrafia się przyszłej mamie przynajmniej kilka razy, więc jeśli potrafisz to zaakceptować, cieszysz się również momentami gdzie towarzyszy Tobie…

Zapał

Ekscytacja, pozytywna energia, chęć robienia wszystkiego naraz. Być może należysz do kobiet, które uważają ciążę za najlepszy okres w życiu i pomimo różnych ograniczeń, mają poczucie, że mogą góry przenosić. Praca do późnych godzin, kreatywne spędzanie wolnego czasu i promienny wygląd. Biust wreszcie większy, włosy gęstsze, lśniące paznokcie. Wszyscy komplementują, a ty czujesz się jak bogini. Nic tylko chodzić w ciąży. O ile w drugim trymestrze to dość popularne, o tyle na samym początku i pod koniec częściej dopada ciebie…

Zmęczenie

Ciąża zwykle zaczyna się niewinnie. Niezależnie czy dbasz o siebie przed i w trakcie, czy odżywiasz się prawidłowo i czy znasz sekretne tajniki niwelowania ciążowych dolegliwości, te i tak dopadają znienacka. Mdłości, senność, słabość, wzmożona wrażliwość na zapachy, awersje i zachcianki pokarmowe. Im dalej w las, tym gorzej. Pojawiają się nowe dolegliwości – trudniej się poruszać, oddychać, nogi puchną, kręgosłup boli, dokucza zgaga. Niegdyś chodziłaś na długie spacery z rodziną. Dziś po przejściu kilkuset metrów dostajesz zadyszki. Kiedyś do późnych godzin pracowałaś lub czytałaś. Dziś o 21. tracisz łączność ze światem. Nawet proste czynności powodują, że musisz usiąść i odpocząć. Bierzesz wtedy lekką lekturę albo włączasz telewizor i zamiast się relaksować, trafia cię…

Wzruszenie

Kobieta reaguje na ciążę całą sobą – mentalnie, fizycznie i emocjonalnie. Nawet najmniejszy drobiazg może urosnąć do rangi mega problemu. To nic, że przed ciążą byłaś w miarę ustabilizowana emocjonalnie. Teraz możesz być nadwrażliwa, rozdrażniona i może się zdarzać, że nie zapanujesz nad swoimi uczuciami, gdy w telewizji zobaczysz reklamę z małym dzieckiem. Wyrzut hormonów, które są niezbędne do utrzymania i rozwoju zarodka, potrafią spłatać niezłe figle. Czasem jednak powodem jest to, że masz już dosyć i chcesz mieć to wszystko za sobą. Odliczasz więc każdy dzień, doświadczając przez 9 miesięcy okropne…

Zniecierpliwienie

Znajomi mówią „już połowa za Tobą”, „zostało kilka miesięcy, szybko zleci”. W teorii też jesteś taka świetna, jednak czas w ciąży mija nieco inaczej. Chcesz być pewna, że wszystko będzie OK: poród przebiegnie bez komplikacji, dziecko będzie zdrowe, ty zaczniesz poruszać się w tempie, do którego przywykłaś. Masz już w głowie plan działania. Wyprawka przygotowana, mentalne nastawienie gotowe, ale swoje trzeba odczekać. Z jednej strony oczywiście chcesz już finału, z drugiej wiesz, że gdyby dziecko pojawiło się za wcześnie, byłoby więcej problemów niż korzyści. Zaciskasz więc zęby i cierpliwie czekasz z niecierpliwością.

I tak przebiega dzień za dniem. Emocje przeplatają się bez końca. Czasem masz czarne myśli, czasem zalewa cię euforia. Dlaczego?
Intensywność Twoich doznań zależy od wielu czynników. Od struktury osobowości, rodzaju stresu, zmian hormonalnych w organizmie oraz emocjonalnego wsparcia, które otrzymujesz. Bardzo wiele mogą zrobić najbliżsi – mąż, partner, rodzina i przyjaciele. Jeśli rozumieją naturę ciążowych emocji, nie będą się irytować. Będą ci towarzyszyć w chwilach niepokoju i dzielić radość z oczekiwania. Będą, o ile będziesz jasno komunikować swoje emocje i potrzeby. Jednak, żeby tak było, musisz sama je rozumieć.

Przede wszystkim zaakceptuj, że ten stan rządzi się swoimi prawami. Daj sobie przyzwolenie do przeżywania tych emocji i zrozum, że nie ma nic złego w doświadczaniu ciąży na swój własny sposób. Pamiętaj, że kobiet w podobnej sytuacji było, jest i będzie miliony. Niezależnie od sytuacji uwierz, że masz prawo czuć się dokładnie tak, jak właśnie się czujesz.

Tekst: Monika Kowalska-Aćimović
Zdjęcia: Gordon Blackler
Make up: Ela Skoczen

Błogosławiony stan matki pracującej, czyli o wyjątkowych emocjach kobiety wielofunkcyjnej
Oceń ten post

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany