Trzeci wiek i jesień życia to eufemistyczne określenia starości. Starcami ponoć się stajemy, gdy kończymy 76 lat. Od niedawna mówi się coraz częściej o czwartym wieku i o późnej starości. Aby znaleźć się w tym okresie życia, trzeba mieć co najmniej 80 lat. W terminologii ekonomicznej trzecim wiekiem określa się okres poprodukcyjny, czyli po ukończeniu 60–65 lat. W powszechnym użyciu jest nazwa „emeryci”. W tym roku skończę 78 lat. Bardzo nie lubię określenia „starzec”. Gotów jestem zaakceptować określenie: „starszy pan”. Ubliża mi ten, kto mówi, że jestem w wieku poprodukcyjnym. Gdy w ubiegłym roku ogłosiłem, że wybieram się samochodem na Sycylię, wszyscy starali się wybić mi z głowy ten pomysł. A ja trwam w przekonaniu, że nie należy patrzeć na nas jak na niedołężne staruszki i staruszków.

Ćwierć wieku temu mieliśmy zginąć

Codziennie słyszymy, że umierają przede wszyscy osoby starsze, które dodatkowo cierpią na inne choroby. Nie są to informacje pozwalające żyć z nadzieją, że wszystko skończy się dobrze. Mam cudowną rodzinę, która dba o mnie. Nie muszę się martwić o środki do życia. W trosce o moje życie objęli mnie kwarantanną. Jestem odporny na tragiczne chwile. Równej odporności nabyły moje dzieci. Minęło wiele lat, ale dla wielkich przeżyć czas stoi w miejscu. Ćwierć wieku temu mieliśmy wszyscy zginąć. Stał się cud. Dom po wpływem wybuchu nie zawalił się. Zginęli ci, którzy mieszkali na parterze i dwóch dolnych piętrach. Gruzy pogrzebały wtedy 23 osoby. Nie mogliśmy opuścić mieszkania. Drzwi antywłamaniowe były zablokowane. Szpary w spękanych ścianach powiększały się z minuty na minutę. Czekaliśmy z nadzieją na ocalenie, a strażacy bali się podjechać pod dom, aby nas zabrać z balkonu.

Pandemia zatrzymała mnie w biegu

W ostatnich paru dniach miałem okazję pierwszy raz wychodzić poza dom. Podziwiałem mieszkańców Gdańska. Wszyscy mieli maseczki i rękawice. Słucham audycji radiowych, w których wypowiadają się osoby w starszym wieku. Nie słyszę lęku przed śmiercią. Często poruszają tematy polityczne i gospodarcze, są zaniepokojeni wizją przymuszenia przez władze wszystkich do korespondencyjnych wyborów prezydenckich. Martwią się stanem gospodarki. Prawie wszystkie osoby cieszące się jesienią życia pobierają emerytury. Nie są już objęci zwolnieniami, ale nie wiadomo, co ich czeka. W czasach głębokiego kryzysu może ich spotkać obniżenie emerytur. Ten problem kryje się gdzieś z tyłu głowy. Zapewne martwią się swoimi rodzinami. Niektórzy skarżą się na samotność. Szczególnie trudno znieść odosobnienie i samotność tym, którzy przed pandemią wykonywali wiele zajęć. Mnie pandemia zatrzymała w biegu. W styczniu w Bielsku-Białej uczyłem przez dwa tygodnie nauczycielki glottodydaktyki. Z Bielska-Białej pojechałem do Warszawy, gdzie przeprowadziłem egzamin końcowy z glottodydaktyki. Na jedną noc wpadłem do Gdańska, aby zmienić bieliznę. Potem pojechałem do Pobiedzisk pod Poznaniem, gdzie czekały na mnie nauczycielki. Edukowałem je przez dwa tygodnie, jak mają uczyć dzieci pięknego mówienia, czytania ze zrozumieniem, poprawnego pisania i sprawnego liczenia. Głęboko zapadło mi też w pamięci spotkanie z burmistrzem Pobiedzisk, z którym rozmawiałem na tematy oświatowe. Namawiałem do przyjęcia hasła realizowanego już w Jaworznie: „Pobiedziska, miasto wolne od niepowodzeń edukacyjnych”. Te dwa kursy rozgrzały mnie do czerwoności. Na tym nie zakończyła się moja edukacyjna przygoda. Udałem się do Człuchowa, z którym jestem związany od ponad dwudziestu lat. Dwa lata temu był tam kolejny kurs z glottodydaktyki realizowany z pomocą finansową wspaniałego wójta tej gminy. Tym razem organizacją kursu dla swoich nauczycielek zajęła się znakomita dyrektorka Szkoły „Piano”. Kurs ten został przerwany. Jeszcze 7 i 8 marca uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Instytut Logopedii Uniwersytetu Gdańskiego – bardzo ważnej, bo poświęconej 40-leciu logopedii, której jestem założycielem na UG. Potem warunki zaczął już dyktować koronawirus COVID-19. Ponieważ straszą nas, że może się panoszyć kilka lat, zaczęliśmy budować zaplecze dydaktyczne do nauczania zdalnego.

Przed pandemią byłem na fali sukcesu. Wypracowany w czasie wielu lat ciężkiej pracy system edukacji dzieci cieszył się od początku tego roku wyjątkowo wielkim powodzeniem. Co dalej? Nie wolno załamywać rąk. Zdalne nauczanie może wreszcie znajdzie klimat do właściwego zastosowania. W najbliższym czasie będziemy w firmie testować formułę webinarową.

Jesień życia”

Jak inni seniorzy reagują na to, co można zobaczyć, czy usłyszeć w mediach? W audycjach radiowych słyszę o problemach, jakie dotknęły osoby przebywające w domach „pogodnej starości”. Czytam o sytuacji w Domach Pomocy Społecznej (DPS). Dziwiłem się w ostatnich dniach, dlaczego tak często słyszę przejeżdżające na sygnale pod moim domem karetki pogotowia. O czym myślą i jak przeżywają swoją „jesień życia” pensjonariusze domu na Polankach, który tak często mijam w drodze po zakupy? Od wielu lat robię wszystko, abym swojej jesieni życia nie musiał spędzać w DPS. Człowiek całe swe życie ciężko pracuje, a na koniec żyje gorzej niż podwórkowy pies. Najwięcej zachorowań z powodu koronawirusa stwierdza się w domach pogodnej starości i w szpitalach. Nic nie zrobiono w ostatnich latach, aby poprawić los przebywających tam osób. Wiem, że nie zawsze ci, którzy jesień życia spędzają w swych domach albo razem z rodzinami, mają warunki lepsze od tych w DPS. Postanowiłem zadbać o swoją starość i na pewno stan mego zadowolenia będzie się polepszał. To, co mam, przynosi mi radość, a składa się na nią przede wszystkim efekt mądrego podejścia do wychowania własnych dzieci. Zadbaliśmy również o to, aby nie brakowało nam środków finansowych. Na pogodną, radosną, pełną miłości jesień życia zarabialiśmy wiele lat.

Pofesor Bronisław Rocławski – twórca systemu edukacyjnego „Glottodydaktyka ojczystojęzyczna” – nauczania czytania i pisania z jednoczesnym rozwijaniem logicznego myślenia i kreatywności. Pomysłodawca klocków „Logo” oraz autor bloga http://www.glottispol.pl

Trzeci wiek w dobie pandemii
5 (100%) 1 vote

Polacane:

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany