Tekst: Mirosław Pachowicz



Zdarza się, że musimy wysłać dziecko w podróż lotniczą bez naszej opieki. To może być wspaniała przygoda dla nieco starszych maluchów, a nawet pewne wyzwanie dla nastolatków, które przeważnie nie będą już potrzebowały asysty i polecą zupełnie same.

Starsze dzieci – powyżej 16. roku życia – same mogą stać się opiekunem dla młodszych – takie rozwiązanie dopuszcza większość przewoźników lotniczych, pod warunkiem wzięcia całkowitej odpowiedzialności przez takiego opiekuna.

Warto jednak przygotować do takiego lotu nie tylko naszych wychowanków, ale także samemu mieć świadomość przebiegu wszystkich procedur i zasad. Wiele zależy od kraju wylotu lub przylotu. Pewne dodatkowe zasady w tej kwestii mają np. Portugalia czy Hiszpania, gdzie nieletni muszą posiadać zgodę dorosłych na podróżowanie bez ich opieki. Jeszcze większe restrykcje czekają podróżnych poniżej 14. roku życia, którzy rozpoczynają lot we Włoszech – tam przy check-in wymagana jest deklaracja podpisana przez oboje rodziców, a wydana przez policję.

Nie wszyscy przewoźnicy w ogóle zgodzą się na samodzielną podróż małoletniego. Tak jest w przypadku tzw. tanich linii. Przykładowo, w Wizz Air i easyJet nie ma możliwości przelotu podróżnych do 13. roku życia włącznie bez opieki osoby dorosłej (czyli w tym przypadku tej, która ma ukończone co najmniej 16 lat). W Ryanair ta granica przesunięta jest jeszcze bardziej w górę – do 15. roku życia włącznie.

Nieco łagodniejsze są zasady u przewoźników tradycyjnych. Nieliczni – w tym np. PLL LOT – oferują specjalną usługę asysty nawet dla najmłodszych (do 4. roku życia). W jej ramach dziecku towarzyszy specjalnie dedykowana stewardessa od początku do końca jego podróży, czyli od momentu odprawy aż po odebranie pociechy w porcie docelowym. Przeważająca liczba linii wymaga jednak, aby takie maluchy leciały pod opieką rodziców lub opiekunów.

W przedziale wiekowym 5–12 lat (czasem 14 lat) wymagane jest wykupienie dodatkowej, obowiązkowej usługi asysty (np. w Air France nazywa się ona Kids Solo). Dla młodocianych, którzy nie mieszą się w powyższych „widełkach”, asysta jest fakultatywna – zależy to od woli opiekuna prawnego.

Jak wygląda taki serwis od strony praktycznej? Należy przede wszystkim pamiętać, aby przelot młodocianego zgłosić na etapie rezerwacji – przeważnie jest to możliwe albo na etapie wyboru liczby osób i rodzaju taryfy albo pod koniec procesu, kiedy wybierane są usługi dodatkowo płatne.

Na samym lotnisku rodzice lub opiekuni małego pasażera muszą zgłosić się z nim do odprawy biletowo-bagażowej. Tam następuje sprawdzenie dokumentów; należy także wypełnić specjalne dokumenty (w PLL LOT jest to tzw. „Zlecenie opieki przewoźnikowi lotniczemu”). Niezwykle ważne jest, aby wpisać poprawne dane kontaktowe do osoby, która odbierze pociechę na lotnisku docelowym.

Po przejściu odprawy dziecko zostaje wyposażone w specjalną torebkę zawieszaną na szyi i „przejmuje je” osoba z obsługi naziemnej. Teraz to ona jest odpowiedzialna za przeprowadzenie opiekuna przez szybką ścieżkę kontroli bezpieczeństwa (o ile ta jest dostępna w danym porcie), a następnie – doprowadzenie na pokład samolotu. Tam pieczę sprawuje personel pokładowy. W porcie przesiadkowym (o ile jest taki na trasie) kolejna osoba musi towarzyszyć naszej pociesze w trakcie transferu. Na samym końcu tego łańcucha jest obsługa lotniska docelowego, która pomoże odebrać młodocianemu bagaż (oznaczony uprzednio przy wylocie charakterystyczną i łatwo rozpoznawalną zawieszką) i doprowadzi do tego, kto został wskazany w dokumentach jako odbierający.

Koniecznie trzeba pamiętać o trzech kwestiach. Po pierwsze – rodzic bądź opiekun musi czekać na lotnisku wylotu do momentu, aż samolot wystartuje. Zastrzeżenie to czynią wszyscy przewoźnicy, zabezpieczając się tym sposobem przed problemami przy ewentualnym odwołaniu rejsu. Po drugie – starsze dziecko korzystające z asysty może zabrać bagaż, ale tylko taki, który jest samo w stanie przenieść. Po trzecie – nasza pociecha będzie wydana tylko temu, kogo wpiszemy w kartę zlecenia. Osoba ta musi być gotowa na bardzo dokładne sprawdzenie danych i dokumentów.

Koszt usługi asysty jest różny. Waha się w zależności od przewoźnika i długości trasy. Trzeba się jednak liczyć z wydatkiem rzędu 40–120 euro.

Polecane

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany