Odpowiedź na popyt jest oczywistym działaniem wszystkich przedsiębiorstw na świecie. To samo dotyczy również i firm motoryzacyjnych. Skoro zatem istnieje zapotrzebowanie na samochody rodzinne, producenci dokładają wszelkich starań, aby mu sprostać. A przynajmniej zapewniają o tym klientów. Jak jest w rzeczywistości?

Jak to z autami rodzinnymi było…

W bieżącym roku mija okrągła 110. rocznica wprowadzenia do produkcji słynnego Forda T. Dlaczego jest to ważna data? Wspomniany model nie był ani szczególnie komfortowy, ani wyjątkowo piękny. Trudno go też uznać za pierwowzór rodzinnego wozu. Istotny był natomiast fakt masowości produkcji tego modelu. Dzięki seryjnemu wytwarzaniu aut, Henry Ford obniżył ich cenę. To sprawiło, że zakup samochodu stał się osiągalnym celem dla amerykańskiego robotnika I połowy XX wieku. Był to milowy krok, od elitarności do popularności, z którego zresztą korzystamy do dziś, ponieważ taśmy produkcyjne Forda stały się inspiracją dla innych koncernów motoryzacyjnych.

Po II wojnie światowej w Europie samochód był przede wszystkim strategicznym środkiem transportu. Wykorzystywano go głównie w wojsku, w przemyśle i przy zapewnieniu zaopatrzenia w podstawowe artykuły. Autami przemieszczali się politycy i ważne osobistości. A rodziny? Posiadanie samochodu dość długo było przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla najbardziej zamożnych osób. Nie można zatem dziwić fakt, że na pierwsze auta rodzinne trzeba było poczekać do lat 60. XX wieku. Wtedy też producenci na poważnie zaczęli brać pod uwagę i ekonomię, i ergonomię.

Model uniwersalny nie istnieje

Z tego faktu musimy zdawać sobie sprawę, decydując się na zakup samochodu rodzinnego. Bo co właściwie oznacza to określenie? Oczywiście auto rodzinne musi być funkcjonalne i wygodne. Powinno zapewniać możliwość swobodnego podróżowania wszystkim pasażerom, niezależnie od ich wieku, bez konieczności znoszenia różnorodnych niewygód.

Wybierając określony model auta, oprócz uwzględnienia liczby pasażerów, musimy odpowiedzieć sobie na kilka zasadniczych pytań:

  • ile razy w tygodniu będziemy korzystać całą rodziną z samochodu?
  • czy nasze auto będzie służyć głównie do przemieszania się po mieście, czy może raczej do dłuższych wypraw?
  • czy będziemy codziennie podwozić dzieci do szkoły lub przedszkola?
  • czy planujemy używanie auta również jako środka transportu w drodze do pracy?

Powszechnie uznaje się, że najwygodniejszą opcją dla wielodzietnych rodzin są samochody typu minivan. Niestety, nie jest to najtańsze rozwiązanie, zwłaszcza w przypadku nowych aut. Jeśli przewidujemy, że nasze rodzinne podróże będą raczej sporadyczne, być może nie warto inwestować w drogi samochód, którego pełnych możliwości i tak nie będziemy wykorzystywać na co dzień. To samo dotyczy zresztą samochodów typu SUV. Cieszą się one dużą popularnością, są przestronne i wygodne, ale jeśli poruszamy się nimi głównie po zatłoczonych ulicach miast, nie zawsze możemy docenić ich walory. Poza tym warto pamiętać o problemach z parkowaniem i ekonomią. Duża pojemność silnika oznacza większe spalanie, zwłaszcza w korkach. A zatem minivany czy SUV-y, które jawią się jako optymalna propozycja dla rodzin wielodzietnych, oczywiście może być doskonałym wyborem, choć nie w każdym przypadku. Czasami lepiej zdecydować się na pięciodrzwiowy samochód z segmentu aut kompaktowych (C) lub klasy średniej (D). Rozsądnym rozwiązaniem dla dużych rodzin może być również nadwozie typu kombi, które pomieści w bagażniku bez trudu dziecięcy wózek i całkiem spore bagaże.

Nie dla rodzin…

Czy istnieje taka kategoria samochodów? W zasadzie niemal każdy wóz można wykorzystać do przewozu dzieci, może z wyjątkiem aut dwumiejscowych. Jednak jeśli mamy choćby tylko jedno dziecko, raczej musimy zapomnieć również o samochodach z segmentu G, czyli o sportowych wozach o dwu- lub trzydrzwiowym nadwoziu typu coupe. Powody są oczywiste – z reguły niewielkie bagażniki i mała przestrzeń pasażerska na tylnej kanapie, gdzie zamocowanie fotelika może stanowić problem. Z podobnymi niedogodnościami możemy mieć do czynienia w przypadku małych, popularnych aut miejskich z segmentu A, o niewielkich gabarytach i małej przestrzeni pasażersko-bagażowej.

Czy to jeszcze luksus?

Obecnie wiele elementów wyposażenia samochodów, które niegdyś uznawano za ponadstandardowe, staje się coraz bardziej powszechnych w nowych autach. Przykładem mogą być elektrycznie sterowane szyby i lusterka, wspomaganie kierownicy, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, dzielona tylna kanapa czy system ABS. Coraz częściej standardem staje się też klimatyzacja, co stanowi spore udogodnienie dla rodzin z małymi dziećmi. Niemniej warto zadbać o kilka dodatkowych elementów, które sprawią, że użytkowanie samochodu rodzinnego stanie się przyjemniejsze i bezpieczniejsze.

Na pewno skórzana tapicerka wciąż może się kojarzyć z ekstrawagancją, niemniej rodzice małych dzieci powinni przede wszystkim zwrócić uwagę na praktyczne aspekty tego rozwiązania. Podróżując z niemowlęciem, nietrudno o zabrudzenie wnętrza samochodu. Utrzymanie w czystości skórzanej tapicerki jest zdecydowanie łatwiejsze niż w przypadku weluru czy innych klasycznych materiałów. Poza tym skóra jest materiałem odpornym na drobne uszkodzenia mechaniczne, które mogą powstać, na przykład, w czasie zabawy w aucie.
Warto również zwrócić uwagę na kilka pożytecznych, choć drobnych elementów wyposażenia wnętrza, jak uchwyty na kubki czy wieszaki. Zdecydowanie ułatwią nam one trudy wspólnej podróży z dziećmi.

Oczywiście nie możemy pomijać systemów bezpieczeństwa. Systemy ESP, ASR czy MSR nie tylko ułatwiają prowadzenie pojazdu, ale chronią nas przed konsekwencjami wypadku. Jak wspomniano, poduszki powietrzne kierowcy i pasażera należą do typowego wyposażenia, jednak im jest ich więcej, tym lepiej; w niektórych modelach montuje się nawet dziewięć poduszek powietrznych. Warto zwrócić uwagę, czy w wybranym przez nas samochodzie zainstalowano dodatkowe kurtyny powietrzne chroniące przed zderzeniem bocznym. O bezpieczeństwie na drodze decydują również reflektory – technologia bi-ksenonowa zdecydowanie poprawia widoczność, w porównaniu z tradycyjnymi żarówkami. Natomiast system mocowania dziecięcych fotelików ISOFIX znacząco wpływa na poprawę bezpieczeństwa małych pasażerów.

Podsumowując, dodatkowe wyposażenie auta, które może być uznawane za luksusowe, znakomicie sprawdza się w przypadku aut rodzinnych. Dzięki niemu lepiej wykorzystamy potencjał naszego samochodu, sprawiając jednocześnie, że nasze dzieci chętniej będą wyruszały nawet w najdłuższą trasę.

Polecane

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Jedna odpowiedź

  1. Wiktor

    Wszystko zależy od wielkości rodziny, w moim przypadku wystarcza zwykły sedan 5 osobowy (nie będę reklamował auta jakie posiadam). Najważniejsze żeby samochód był zawsze sprawny technicznie. W przypadku różnych systemów elektronicznych to tutaj opinie są podzielone, chociaż osobiście uważam że każde udogodnienie jest ok.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany