Dobre wieści dla gdańskich rodzin. Miasto coraz mocniej chce stawiać na budownictwo mieszkaniowe. Przybędzie zwłaszcza lokali dla osób w trudnej sytuacji życiowej oraz rodziców z dziećmi.

Pracujemy nad założeniami rozszerzenia pomocy mieszkaniowej dla mieszkańców Gdańska, w tym młodych rodzin – zapowiada prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Do młodych mieszkańców miasta chcemy skierować ofertę wynajmu mieszkań w gdańskich budynkach TBS, na preferencyjnych warunkach, tj. z zastosowaniem zniżkowych stawek czynszu. Chcemy stworzyć w ten sposób młodym rodzinom z dziećmi szansę wynajmu nowych mieszkań o umiarkowanym czynszu.

Jak zapowiadają miejscy urzędnicy, pierwsze mieszkania dla młodych rodzin mają powstać na osiedlu przy ul. Unruga w urokliwej dzielnicy Zakoniczyn, w ramach inwestycji realizowanej przez miejskie TBS-y z dofinansowaniem z Funduszu Dopłat. Zgodnie z zapowiedziami będzie można tam się wprowadzać już w tym roku.

JAK TO DZIAŁA?

TBS-y to coraz bardziej rozpowszechniane w polskich miastach formy stworzenia szansy tym, których nie stać na zakup mieszkań. Towarzystwa Budownictwa Społecznego działają w oparciu o ustawę dotyczącą niektórych form popierania budownictwa mieszkaniowego. W Gdańskich TBS-ach budowa mieszkań czynszowych jest w znacznej części finansowana z kredytu udzielanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego ze środków Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Kredyt pokrywa do 70 % nakładów inwestycyjnych i będzie spłacany przez spółkę GTBS w okresie 30–35 lat. Pozostała część kosztów inwestycji finansowana jest przez Towarzystwo, ze środków miasta lub tzw. partycypacji.

Lokatorzy ponoszą tylko 30 % nakładów inwestycyjnych na budowę, co przy gdańskich cenach nieruchomości pozwala sporo zaoszczędzić. W czynszu zawarta jest spłata należnej części kredytu wraz z odsetkami, podatek od nieruchomości, koszty administrowania, konserwacji budynku, utrzymania zieleni i wspólnych pomieszczeń. Za wodę, śmieci i ścieki płaci się również poprzez TBS. Indywidualnie pokrywa się zatem tylko opłaty związane z energią elektryczną, kablówką, telefonem itp.

W skrócie: nabycie prawa do takiego mieszkania jest tanie, czynsz niski, standard wysoki, a płacenie rachunków proste.

1346 MIESZKAŃ W CIĄGU PIĘCIU LAT

Ostatnie lata to pasmo sukcesów Gdańska pod względem tworzenia nowych lokali mieszkalnych. Od 2010 r. powstało ich ponad 1300. Wszystkie oddawane są w standardzie „pod klucz”, czyli nie wymagają remontów i instalacji. Po prostu można od razu zacząć mieszkać w bardzo dobrych warunkach

Taka liczba to zasługa starań wielu osób. Ich budową zajmują się trzy miejskie spółki (TBS „Motława”, GTBS i GIS). Wciąż funkcjonuje też program „mieszkanie za grunt”, który polega na oddawaniu przez miasto ziemi deweloperom w zamian za lokale mieszkalne. Przykładowo – po oddaniu 2,6 ha przy ul. Wieżyckiej, Gdańsk wzbogacił się o 19 mieszkań na Osiedlu Piastów. Poza tym stolicy Pomorza zdarza się kupować lokale o określonej strukturze oraz modernizować całe budynki, co miało miejsce niedawno w Letnicy.

Znamy potrzeby mieszkaniowe gdańszczan i bardzo aktywnie staramy się im sprostać na wiele sposobów, często innowacyjnych. Celem, który przyświeca naszym dotychczasowym, jak i przyszłym działaniom, jest zwiększenie dostępu do mieszkań dla osób potrzebujących wsparcia – nie ukrywa Paweł Adamowicz.

SPÓŁKI SIĘ SPRAWDZAJĄ

Kluczową rolę w rozwoju mieszkalnictwa odgrywają przede wszystkim miejskie spółki. Liczby z ostatnich lat mogą imponować. Dzięki nim powstało już niemal 3 tys. nowych mieszkań. Połowa z nich to zasługa GTBS, które działa od 1996 r. i przez najbliższą dekadę chce ich wybudować drugie tyle. Niemal tysiąc lokali na koncie ma już „Motława”, a GIS trzysta sześćdziesiąt.

Nowe mieszkania powstały między innymi na Stogach, Chełmie, Letnicy, Łostowicach, czy Oruni Górnej – informuje Anna Dobrowolska z gdańskiego magistratu. – Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat spółki oddały do użytkowania łącznie 753 lokale, z czego w samym 2015 roku aż 156 lokali.

Kolejne budynki miejskich spółek mają powstać przy ul. Madalińskiego – 48 mieszkań (inwestycja GIS), ul. Kolorowej – 72 mieszkania (TBS „Motława”) oraz ul. Człuchowskiej – 36 mieszkań (GTBS ). GIS planuje też oddać 36 lokali przy ul. Madalińskiego do 2018 r., a GTBS już w tym roku 144 mieszkania przy ulicach Unruga i Człuchowskiej.

SOCJALNE TEŻ BĘDĄ

Miasto nie finansuje całości nowych lokali. GTBS otrzymuje aż 40 proc. dofinansowania z Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. Dzięki temu w 2014 r. powstało wiele mieszkań przy ulicach Kolorowej, Człuchowskiej i Wilanowskiej.

Korzystają też ci, którym nie sprzyjał los i zostali np. eksmitowani z poprzednich domów, trafiając do lokali socjalnych. Zapewnienie im dachu nad głową jest obowiązkiem samorządów. W wielu miastach trafiają niestety na obskurne warunki. W Gdańsku jednak, dzięki inwestycjom, mogą otrzymać lokal, o którym wielu z nich nigdy nie mogłoby nawet pomarzyć.

– Wykorzystując dofinansowanie z Funduszu Dopłat na wybudowanie nowych lokali mieszkalnych, zobowiązujemy się do wyodrębnienia z istniejącego zasobu mieszkaniowego ekwiwalentnej liczby lokali socjalnych, o powierzchni nie mniejszej niż powierzchnia wybudowanych nowych lokali – podkreśla Paweł Adamowicz. – I tak, w ramach inwestycji z dofinansowaniem z Funduszu wyodrębnionych zostało już 180 lokali socjalnych, a kolejnych około 150 lokali socjalnych jest obecnie wyodrębnianych.

Ważne są dla nas potrzeby wszystkich mieszkańców, w tym szczególnie tych, znajdujących się w bardzo trudnej sytuacji życiowej, zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym – dodaje zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak. – Dlatego tak istotne jest pozyskiwanie lokali socjalnych. O tym, że nasze starania przynoszą efekty, świadczy fakt, że jeszcze w 2006 roku w zasobie miejskim było około 300 mieszkań socjalnych, tymczasem w 2017 roku ich liczba wzrośnie do 1500, między innymi właśnie w ramach inwestycji realizowanych przy wsparciu z Funduszu Dopłat.

Fundusz ma pomóc też miastu wybudować kolejne mieszkania. Jeśli złożone za rok wnioski uzyskają pozytywne oceny, do 2019 r. z tych środków powstanie 300 kolejnych lokali.

Gdańsk jest niebywale aktywnym uczestnikiem programu BGK. W pełni wykorzystuje szanse, jakie niesie za sobą nasz program – podkreśla Wojciech Deszczyński, ekspert w Departamencie Usług Agencyjnych Banku Gospodarstwa Krajowego,

Mikołaj Podolski

Podobne

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany