Together Magazyn » Aktualności » Jednooki Oli i zagadka Sprytnego Włóczęgi

Jednooki Oli i zagadka Sprytnego Włóczęgi

Rozdział 4

W momencie, gdy słońce schowało się za horyzontem, w nogi i głowy Gildii wstąpiły nowe siły. Po pierwsze, dlatego, że upał wyraźnie zelżał. Po drugie, dlatego, że wszyscy poczuli się trochę nieswojo. Wprawdzie dysponując latarkami, trzymając się szosy i na każdym rozdrożu konsultując z kompasem i mapą, powinni być zupełnie bezpieczni, ale… Gdy zapada zmrok, nie można już polegać na wzroku – zmyśle, do którego mamy największe zaufanie. Wtedy włącza się wyobraźnia, dopowiadając to, czego oczy nie widzą. To nawet najodważniejszych napełnia niepewnością.

Najodważniejszych, a cóż dopiero biednego, małego Poe Kwę, który im robiło się szarzej, tym szybciej starał się przebierać nogami, by nie zostać w tyle. Oli co chwila łypał za siebie lewym okiem, by się upewnić, że Poe Kwa wciąż człapie za nimi i by upewnić się, że nikt – ani nic – nie podąża ich tropem.

Nagle nad grupą przemknął cień – cień bez cienia wątpliwości widoczny i wyczuwalny, mimo wciąż gęstniejącej ciemności. Wszyscy jednocześnie, w trwodze, zadarli głowy w górę, by ułamek sekundy później jednocześnie otworzyć usta ze zdziwienia. Oto po niebie sunął olbrzymi wąż: kordon popiskujących cicho nietoperzy. Trudno powiedzieć, ile ich było. W każdym momencie nad głowami naszych bohaterów i bohaterek przelatywało, niezgrabnie machając skrzydłami, setki krwiożerczych ssaków, a wydłużona chmura zdawała się ciągnąć kilometrami.

– Chmura! Obłok! Obłok nietoperzy! – wykrzyknął Mohan.
– Ależ ze mnie niefafa! – Zwe pacnął się dłonią po czole. – Oczywiście! Nigdy ich nie widziałem, ale dziadek opowiadał mi, że co wieczór lecą na żer w rejon miasteczka Mawlamyine.
– Mapa i kompas – rzucił Oli do Sana. – Dziwne… Lecą na południe. Myint Mya, co za dziury wyszukałeś na południe stąd?
– Tylko jaskinię Sadan. – zaraportował Myint Myat. – I… tak, to by było na tyle, jeśli chodzi o internet. Koniec.

– Nawet jeśli to w jaskini Sadan ukryty jest garnek, wciąż nie mamy pojęcia o jakie wieże chodzi i kim jest dwunasty mnich. – skonstatowała Hnin Phyu. – Poza tym to kawał drogi stąd. Może najrozsądniej byłoby odpuścić.
– Wieże, niewykluczone, rozpoznamy, gdy je zobaczymy. Bez wskazówek od mnicha jednak… – Oli popadł w zamyślenie, nie dokończywszy myśli.
– Dobra, już prawie noc: nie ma sensu stać w miejscu i debatować. Decyzja, panie i panowie. Co robimy? – podsumowała Eaint.

Jeśli uważasz, że lepiej udać się w kierunku Latkany, by wypytać tamtejszych mnichów o „dwunastego mnicha” z zagadki lub po prostu wrócić do domu dziadka Zwego, przejdź do rozdziału 6.
Jeśli uważasz, że nie ma czasu do Stracenia i Gildia powinna się skierować na południe, prosto do jaskini Sadan, przejdź do rozdziału 10.

Oceń
Szanowni Państwo,
Together Magazyn

W dniu 25 maja 2018 r. weszło w życie Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO), czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. Jego celem jest unowocześnienie oraz ujednolicenie regulacji dotyczących ochrony danych osobowych obowiązujących na terenie Unii Europejskiej.

Niezbędne pliki cookies

Aby strona działała poprawnie pliki cookie powinny być włączone przez cały czas.

Pliki cookie innych firm

Włączenie tych plików cookie pomaga nam ulepszać naszą stronę.