W całym roku nie ma drugiego tak dynamicznego okresu – tak uważa większość z nas. Nie ma też bardziej wyczekiwanego sezonu, niż koniec zimy i początek wiosny, kiedy natura budzi się do życia – to też zdanie wielu z nas. W tym czasie każdy dzień przynosi coś nowego; ba, ogród wygląda inaczej nawet z każdą godziną. To fascynujące. Wtedy też przychodzi refleksja nad mocą słońca, którego – po zimie, najczęściej pochmurnej – jesteśmy spragnieni i czekamy na kaskady promieni świetlnych. Dlatego właśnie przy tarasie posadziłam surmię (catalpa) – żeby nie zasłaniała pożądanego światła. Potem, gdy słońce jest męczące – w czerwcu, lipcu – osłania nas swoimi ogromnymi liśćmi.

Na rabatach nadal szaleją ciemierniki, coraz obficiej pokazują się też inne byliny. Zielone listki przynoszą nie mniejszą radość niż kwiaty. Scenariusz na te miesiące może być też zupełnie inny – marzec może nas jeszcze nieprzyjemnie zaskoczyć zimową aurą. Jeśli leży śnieg, to pół biedy, choć jeżeli jest ciężki, to trzeba go zrzucać z roślin, żeby nie połamał gałęzi. Gorzej, jeśli zaszaleje mróz, a rośliny będą pozbawione okrywy śnieżnej. Wówczas koniecznie trzeba osłonić wrażliwsze z nich, takie jak wrzosy i wrzośce, np. agrowłókniną. Pilnuj więc okryć. Jeśli zaistnieje taka potrzeba – zasłoń rośliny, a w razie ocieplenia – odsłoń. Trzeba zachować czujność.

Wiosna to czas najintensywniejszej pracy w ogrodzie, ale po zimowym odrętwieniu to wspaniała pobudka. Co roku jestem na nawo zauroczona pierwiosnkami, których mam w ogrodzie kilka gatunków. Najbardziej niesamowity wydaje mi się jednak pierwiosnek ząbkowany, który co roku sieje się jak oszalały. Pracy w ogrodzie jest bardzo dużo, lecz pamiętajmy, że teraz dajemy ogrodowi poważną bazę na cały sezon. Od tego, co zrobimy teraz, zależy nasza satysfakcja później.

Rozsada

W marcu i kwietniu wysiewamy paprykę, pomidory, selery (korzeniowy i naciowy). W tym terminie możemy również siać wiele kwiatów jednorocznych o dość długim okresie wegetacji, np. aksamitki, astry, cynie, lewkonie, szałwię błyszczącą czy niecierpki…

Wielkie sianie

W ogrodzie warzywnym wytyczamy grządki i ścieżki, tak aby odstęp między nimi był wygodny, a rośliny nie powtarzały po sobie miejsc. Grządki warto wzruszyć widłami – odchodzi się od tradycyjnego przekopywania szpadlem. Warto rozsypać kompost, a potem delikatnie spulchnić podłoże. Miejsca, w których będziemy siać, dobrze jest nieco ubić, a wierzchnią warstwę delikatnie zagrabić.

W małych ogrodach proponuję zrobić wyniesioną grządkę z bokami z desek. Nawet 1 m2 dostarczy wiele przyjemności i pożytku, a trzeba wiedzieć, że na takich właśnie grządkach warzywa rosną doskonale, ponieważ podłoże szybciej się nagrzewa. Pomyśl o układzie warzywnika, zastanów się, które warzywa chcesz mieć u siebie. Zdaje się, że niemal wszyscy słyszeli o sympatiach i antypatiach roślinnych, czyli oddziaływaniu na siebie poszczególnych gatunków. W planowaniu układu roślin w ogrodzie pomocna będzie zatem ściąga.

Rośliny, które lubią swoje sąsiedztwo:

  • marchew, cebula, por

  • fasola, burak ćwikłowy, cząber,

  • pomidory, pietruszka,

  • pomidory, seler,

  • sałata, rzodkiewki, kalarepa,

  • ogórki, koper,

  • sałata, pietruszka.

Tych zestawień unikaj:

  • koper, pomidory,

  • pomidory, groch,

  • fasola, cebula,

  • groch, fasola.

W marcu w pierwszej kolejności do gruntu wysiewamy bób, cebulę, groch (ten bardzo wcześnie wysiany podobno w ogóle nie bywa robaczywy), jarmuż, koper, marchewkę, pietruszkę, pory, szpinak, szczypiorek, roszponkę, rzodkiewkę. Niektóre warzywa, takie jak szpinak czy rzodkiewka, można siać w dwóch rzutach w odstępie jednego lub dwóch tygodni, by zapewnić sobie dłuższe zbiory. Pamiętaj, że rzodkiewka udaje się wiosną i jesienią. Nie lubi gorącego lata, więc nie próbuj jej wtedy uprawiać. W marcu wysadź też czosnek. W następnej kolejności siejemy buraki ćwikłowe i liściowe, sałaty, cebulę siedmiolatkę.

Warto sprawdzać na opakowaniu datę przydatności nasion i siać je według wskazań producenta, np. punktowo – bób czy groszek, lub w rowki – marchew czy pietruszka. Te warzywa, na korzeniach których nam zależy, np. buraki, marchew czy pietruszkę, siejemy jak najrzadziej, żeby niewiele z nich wyrzucić – byłoby szkoda się ich pozbywać. Świeżo posiane rośliny należy podlewać delikatnie, by nie wypłukać nasion. Nie można zapominać o systematycznym usuwaniu chwastów.

Po zakończonej pracy nie wyrzucaj opakowań po nasionach – zostaw je lub zanotuj, które odmiany zasialiśmy w ogródku.

Na przełomie kwietnia i maja, kiedy podłoże już się podgrzeje, posiej buraki (ćwikłowy i liściowy), sałatę (masłową, roszponkę, rzymską, dębolistną itp.), rzepę, słonecznik, rzodkiew, szczypiorek. Kiedy sałata osiągnie rozmiar kilku centymetrów, możesz ją przesadzić.

12 miesięcy z Mają Popielarską
Oceń ten post

Polacane:

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany