Kremy liftingujące, czyli napinające skórę i poprawiające owal twarzy, stają się w pewnym momencie życia kobiety obowiązkowym elementem kosmetyczki. Lift to po angielsku podnosić – nazwa sugerowałaby więc, że taki krem wyraźnie poprawi wygląd skóry. Czy rzeczywiście można liczyć, że z jego pomocą uda się spowolnić procesy starzenia i sprawić, że skóra będzie wyglądać młodziej? Wyjaśniamy, jak działają kremy liftingujące.

Składniki, które zawierają kremy liftingujące

Żeby kosmetyk działał, musi mieć odpowiedni skład. Dotyczy to zarówno produktów do nawilżania twarzy, oczyszczania czy łagodzenia podrażnień, jak i tych działających przeciwstarzeniowo. Krem liftingujący, który będzie skuteczny, powinien zawierać:

  • kolagen, zapewniający tkankom odporność na rozciąganie,
  • elastynę, wpływającą na prawidłową kurczliwość tkanek,
  • kwas hialuronowy, zapobiegający nadmiernej utracie wody,
  • koenzym Q10, witaminy A, E, spowalniające procesy starzenia i neutralizujące działanie wolnych rodników.

Niektórzy producenci wzmacniają skład swoich kremów, dodając do nich bardziej specyficzne składniki. Mogą to być wyciągi z różnych roślin, a także niacynamid czy peptydy (np. Cream de la Cream z oferty Resibo zawiera kwas hialuronowy, a dodatkowo peptyd miedziowy).

Na czym polega działanie kremu liftingującego?

Marketingowcy obiecują, że po użyciu kremu liftingującego skóra będzie gładka, napięta i wygładzona. Rzeczywiście, za sprawą składników zawartych w tego rodzaju kremach można poprawić stan skóry. Substancje aktywne, takie jak kwas hialuronowy czy elastyna:

  • wspierają produkcję kolagenu, pobudzając skórę do samodzielnego wytwarzania tej substancji,
  • stymulują produkcję kwasu hialuronowego, który odpowiada za nawilżenie,
  • poprawiają napięcie skóry,
  • działają ujędrniająco,
  • zwiększają objętość skóry i poprawiają kontur twarzy,
  • dostarczają substancji odżywczych.

Krem liftingujący nie jest więc cudownym sposobem na cofnięcie czasu, ale faktycznie może spowodować, że buzia będzie rozświetlona, odżywiona i ujędrniona, a drobne zmarszczki spłycone.

Aby efekty były widoczne, kluczowa jest w pielęgnacji regularność. Najlepiej jest wprowadzić do codziennej rutyny dwa rodzaje kremów liftingujących: lżejszy na dzień (najlepiej z filtrem UV) oraz o bogatszej formule na noc. Aby wzmocnić działanie kremu, rekomenduje się używanie pod niego serum, np. z kwasem hialuronowym albo z retinolem, a co jakiś czas dokładne złuszczanie skóry peelingiem albo zabiegiem z kwasami.

Krem liftingujący zamiast zabiegów odmładzających?

Niektórzy producenci twierdzą, że ich produkty działają jak „lifting bez skalpela”, czyli są tak skuteczne, że skóra wygląda po nich jak po zabiegu medycyny estetycznej. Prawda jest taka, że nawet najlepszy krem niestety nie zadziała tak, jak chirurgiczna interwencja, w czasie której naciąga się skórę. Nie oznacza to jednak, że używanie tego rodzaju kremów nie ma sensu. Wręcz przeciwnie – dobrze dobrany krem poprawi wygląd cery. Nie warto jednak nastawiać się, że efekty będą porównywalne z tymi, które można uzyskać w gabinetach medycyny estetycznej.