Współczesne życie byłoby praktycznie niemożliwe bez zastosowania dorobku technologii high-tech. Systemy odpowiadające za nasze bezpieczeństwo finansowe, energetyczne czy militarne opierają się na rozwiązaniach informatycznych. Skoro oswoiliśmy już komputery w wielu dziedzinach życia, dlaczego wciąż nie zawsze chętnie są one wykorzystywane w szkole?

„Nauka to nie zabawa!”

Osoby o tak konserwatywnym podejściu definiuje niemal każdy komputer jako urządzenie do zabawy. Jednocześnie wiele dzieci nalega na zakup nowego sprzętu komputerowego czy tabletu, zapewniając, że będą go używały głównie do nauki. W rzeczywistości jednak zamierzają wykorzystywać go przede wszystkim do rozrywki.
Rzeczywiście spychanie na margines obowiązków szkolnych na rzecz gier komputerowych może się okazać zgubne. Czy to jednak oznacza, że powinniśmy zabronić dzieciom dostępu do multimediów? Jak zwykle żadna skrajność nie będzie dobrym rozwiązaniem. Jeżeli dziecko będzie chciało pograć na komputerze czy tablecie, i tak to zrobi. Jeśli nie w domu, to w szkole albo u kolegi.

Ale skoro już przyjmiemy – skądinąd: całkiem słusznie – że dla dziecka jednym z kluczowych zadań urządzeń multimedialnych jest dostarczanie rozrywki, to może warto podjąć wyzwanie połączenia nauki z zabawą? Na pewno nie zaszkodzi spróbować.

Papier v. ekran

Doskonałym przykładem połączenia walorów edukacyjnych z rozrywką są współczesne podręczniki elektroniczne. O ile w Polsce nadal bywają traktowane z nieufnością, w Europie Zachodniej cieszą się już dużym powodzeniem. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na wszechstronne możliwości przekazywania wiedzy. Oprócz samego tekstu, który nie zawsze jest zrozumiały dla ucznia, można się posługiwać atrakcyjnymi motywami graficznymi, zdjęciami i filmikami. Podręcznik elektroniczny w różnoraki sposób zachęca dziecko do aktywności. Zwykłe polecenie w książce nie ma takiej siły przekazu. Część zadań jest realizowana w postaci gier czy quizów do rozwiązania.

Warto również wspomnieć o walorach praktycznych, którymi cechują się podręczniki elektroniczne. Choć może się wydawać inaczej, są one tańsze od tradycyjnych książek. Sam zakup aplikacji to wydatek rzędu kilku złotych. Za urządzenie jednorazowo zapłacimy więcej, ale za to możemy go używać przez wiele lat. Ceny papierowych książek kształtują się na poziomie 40–50 zł. W przypadku tradycyjnych podręczników do nauki języków obcych mogą być one jeszcze wyższe. W kosztach corocznej wyprawki dla ucznia podręczniki zawsze zajmowały najważniejsze miejsce. Poza tym elektroniczna książka jest lekka i ma niewielkie rozmiary. Odpada zatem problem przeciążonych plecaków. A dla rodziców – konieczność biegania po księgarniach w poszukiwaniu tytułów zalecanych przez szkołę.

Zalety podręczników elektronicznych

  • Połączenie nauki z aktywną zabawą
  • Możliwość wykorzystania różnorodnych, atrakcyjnych metod przekazu wiedzy
  • Odczytywanie zróżnicowanych form zapisu (tekst, grafika, film, prezentacja itp.)
  • Relatywnie niskie koszty
  • Natychmiastowa dostępność podręcznika zaraz po zakupie
  • Niewielka masa i małe wymiary

Niezniszczalna książka

Oczywiście chodzi o pozycję samej książki drukowanej, a nie o wytrzymałość papieru, który jest materiałem o wyjątkowo słabej odporności na zniszczenie. Zwolennicy tradycyjnych podręczników dość sprawnie punktują ich zalety, wskazując na większą możliwość skupienia w przypadku pracy z typową książką. Trudno powiedzieć, czy jest tak faktycznie, natomiast nie ulega wątpliwości, że uczeń nie użyje książki w innym celu niż zakładany. W przypadku tabletu wcale nie jest to takie oczywiste.

Dużą zaletą książek jest to, co stanowi wadę tabletów – brak zasilania. Wprawdzie współczesne baterie są coraz bardziej pojemne, ale wciąż niedoskonałe. Warto również zwrócić uwagę, że tak prozaiczny przedmiot, jakim jest książka, urzeka swoją prostotą. Przekartkowanie podręcznika zajmuje bardzo niewiele czasu. Utrata książki, na przykład wskutek zgubienia czy zniszczenia, oznacza mniejszą stratę materialną niż w przypadku urządzenia mobilnego. Wielu nauczycieli wskazuje również na walory kulturowe książek. Jeśli odzwyczaimy uczniów od obcowania z papierowymi podręcznikami, niewykluczone, że w przyszłości niezbyt chętnie będą sięgać po książki jako po źródło lektury.

Wady podręczników elektronicznych

  • Konieczność zakupu urządzenia
  • Zasilanie bateryjne lub sieciowe
  • Duże koszty w przypadku zgubienia/zniszczenia czytnika
  • Nie zawsze wygodne kartkowanie
  • Trudności w dostępie do niektórych tytułów
  • Niekiedy słabsza jakość fotografii niż w wersji drukowanej

Sięgaj po książkę i tablet!

Mimo intensywnego rozwoju branży high-tech, nieprędko książka elektroniczna wyprze tradycyjną. Obie formy publikacji mają swoich gorących zwolenników. Podręczniki w wersji drukowanej i elektronicznej mają swoje wady, ale też i zalety, o których nie można zapominać. Na pewno nauczyciele i rodzice nie powinni się zabraniać stosowania pomocy multimedialnych w nauce. Mogą być one znakomitym narzędziem w osiąganiu celów edukacyjnych, o ile oczywiście będą wykorzystywane zgodnie z takimi założeniami.

Podobne

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany