Z roku na rok rośnie w Polsce zainteresowanie ideą zagranicznego wolontariatu. Powodem tego stanu jest nie tylko szlachetna chęć niesienia pomocy potrzebującym, ale też silne przekonanie o konieczności stałego podnoszenia swoich kwalifikacji i to zarówno przez osoby młode, jeszcze uczące się, jak i dorosłe, pracujące w zawodzie już od wielu, wielu lat. Wyjazd na zagraniczny staż czy wolontariat to doskonała okazja do zdobycia doświadczenia i kolejnych zawodowych szlifów, porównania kultur, zwyczajów i praktyk w różnych, często egzotycznych częściach świata, a także nawiązania wielu ciekawych znajomości, owocujących przyjaźnią czy nawet dalszą współpracą. Uczestnictwo w zagranicznym stażu lub wolontariacie ułatwia dostanie się na renomowane uczelnie wyższe. Komisje rekrutacyjne wielu brytyjskich i amerykańskich szkół biorą takie doświadczenie pod uwagę przy weryfikacji merytorycznej aplikacji (personal statement). Jest też ono pozytywnie oceniane przez większość pracodawców. Przekonuje ich o otwartości i komunikatywności kandydata, umiejętności pracy w grupie i gotowości do podejmowania nowych wyzwań.

Istnieją różne rodzaje wolontariatów międzynarodowych: wolontariaty europejskie EVS, gdzie koszty uczestnictwa są niewielkie a nawet zerowe, ale w realizowanych programach, trwających od 2 do 12 miesięcy i odbywających się zwykle w Europie, mogą wziąć udział jedynie osoby w wieku od 18 do 30 lat, podobnie jak w wolontariacie „misyjnym”, dodatkowo wymagającym od uczestników określonej postawy ideologicznej, a także poniesienia kosztów transportu; wyjazdy na zagraniczny wolontariat są też organizowane przez fundacje celowe, ale swoją ofertę kierują one zazwyczaj do osób doświadczonych, specjalistów w jakiejś dziedzinie (głównie lekarzy) i podobnie jak w przypadku wolontariatu misyjnego uczestnik ponosi tu koszty transportu; wyjazd na wolontariat można też zorganizować na własną rękę, co daje prawdopodobnie największą satysfakcję, ale jest bardziej czasochłonne i skomplikowane, a także obarczone większym ryzykiem, nierzadko także finansowym.

Na tym tle szczególnie atrakcyjnie rysuje się propozycja wyjazdów na zagraniczny wolontariat razem z Projects Abroad – jedną z najbardziej znanych i największych organizacji międzynarodowego wolontariatu na świecie, która działa nieprzerwanie od 1992, a w Polsce od 2010 r. W projektach realizowanych w 28 rozwijających się krajach świata w takich dziedzinach wiedzy i życia jak: medycyna, opieka społeczna, prawo, edukacja, kultura, ochrona zwierząt i środowiska, dziennikarstwo, biznes, archeologia czy budownictwo w każdej chwili może wziąć udział każdy, kto ukończył 16 lat.

Projects Abroad zapewnia uczestnikom swoich projektów pomoc i niezbędne wsparcie przed wyjazdem oraz w jego trakcie, gwarantuje bezpieczeństwo (odbiór z lotniska, opiekun projektu, szkolenie kulturowe, pełne ubezpieczenie podróży i ubezpieczenie medyczne), zakwaterowanie (zwykle u jednej z miejscowych rodzin goszczących) oraz wyżywienie. Chociaż udział w projekcie nie jest darmowy – wysokość opłat zależy od miejsca odbywania wolontariatu i czasu jego trwania – naprawdę warto, jak przekonują po powrocie zadowoleni uczestnicy, a wśród nich Alicja Borzyszkowska, uczestniczka projektu ochrona środowiska w Botswanie i doświadczona wolontariuszka:

Często biorę udział w lokalnych akcjach wolontaryjnych. Wpadłam na pomysł połączenia wolontariatu z pasją podróżniczą. Zaczęłam szukać ofert w Internecie, aż trafiłam na Projects Abroad. Spodziewałam się spełnić swoje marzenia o odkrywaniu świata w niestandardowy sposób – jako wolontariusz, a nie zwykły turysta. Ochrona środowiska jest dla mnie niezwykle istotna, dlatego między innymi od dwóch lat jestem wegetarianką. Chciałam czynnie pomagać w ratowaniu naturalnych siedlisk zwierząt, rezerwatów i parków narodowych, zdobywać nowe umiejętności, wytyczyć plany na przyszłość. Dzięki codziennym aktywnościom i obserwacjom nabrałam dystansu do otaczającego mnie świata. Każdy wschód słońca napawał mnie radością i nadzieją, wykorzystywałam każdy dzień najlepiej, jak tylko umiałam. Nauczyłam się klasyfikować gatunki ptaków, rozpoznawać zachowania zwierząt, odnajdywać je po śladach i zapachach. Stałam się dużo cierpliwsza i bardziej wyrozumiała, afrykańskie warunki nauczyły mnie samodzielności i pokory. Poznałam niesamowitych ludzi, pełnych pasji i zapału do pracy. Te trzy tygodnie, choć zleciały jak trzy dni, były dla mnie niezwykłą życiową lekcją, a także przygodą, której nie da się zapomnieć! – wspomina Alicja.

Podobne

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany