Odbudowa umiejętności mowy po wypadkach, poprawa sprawności komunikacyjnej seniorów i dykcja, która oczaruje komisję egzaminacyjną – dziś terapia neurologopedyczna staje się sprzymierzeńcem nie tylko najmłodszych. O aspektach terapii po przebytym udarze, podtrzymaniu komunikacji u osób starszych oraz artykulacji młodych dorosłych opowiada Klaudia Kluj-Kozłowska –neurologopeda z Centrum Diagnozy i Terapii Neurologopedycznej z Gdańska.

Terapia neurologopedyczna jest kierowana nie tylko do dzieci, ale również dla dorosłych?

Faktycznie, wydaje się, że współpraca z logopedą najczęściej dotyczy dzieci. Tak w dużej mierze jest, natomiast warto wiedzieć, że także u dorosłych, w tym naszych bliskich, mogą pojawić się trudności w mowie i komunikacji.

Kogo ma Pani na myśli?

Centrum Diagnozy i Terapii Neurologopedycznej pomagamy trzem dużym grupom dorosłych. Do pierwszej zaliczamy przyszłych dziennikarzy i aktorów, którzy wraz z decyzją o przystąpieniu do egzaminów wstępnych na studia postanawiają popracować nad poprawną wymową lub po prostu ją sprawdzić. Podobnie w przypadku osób, które podejmują pierwszą pracę, w naprawdę zróżnicowanych branżach. Sfera werbalna, w tym zrozumiała mowa, poprawna dykcja, odpowiednie tempo wypowiadania się przekłada się na efektywność ich działań, dlatego zaczynają przysłuchiwać się jakości swoich wypowiedzi. Zauważając odstępstwa podejmują decyzję o terapii, traktując ją jako wkład w podnoszenie kompetencji zawodowych.

Ile czasu potrzeba, aby się udoskonalić?

Długość terapii jest zawsze kwestią indywidualną. Wiele zależy od częstotliwości spotkań w naszym Centrum i determinacji do samodzielnej pracy poza gabinetem – terapeuta wprowadza odpowiednie strategie i metody pomagające zmienić nieprawidłowe nawyki. Zadaniem pacjenta jest utrwalenie nowych umiejętności i wprowadzenie ich w codzienne funkcjonowanie. 

Terapia neurologopedyczna to także pomoc po wypadkach?

Tak. Nasze doświadczenia oparte są m.in. na pracy na oddziałach szpitalnych. Dzięki temu skutecznie pomagamy pacjentom po urazach czaszkowo-mózgowych, w wyniku których stracili możliwość skutecznej komunikacji. Zindywidualizowana terapia pozwala te umiejętności odbudować i dać szansę na powrót do sprawności nie tylko mowy czy rozumienia, ale także czytania i pisania. 

A seniorzy?

Zajmujemy się także pacjentami w starszym wieku, którzy w wyniku chorób postępujących, neurozwyrodnieniowych, takich jak choroba Parkinsona, czy choroba Alzheimera, choroba Huntingtona, stwardnienie zanikowe boczne (SLA), tracą możliwości sprawnej mowy i skutecznej komunikacji.

Jakie problemy występują najczęściej u tych chorych?

Mogą być zróżnicowane z uwagi na uszkodzenia różnych struktur mózgowych, które są zaangażowane w procesy mowy i komunikacji językowej. Nasi pacjenci miewają trudności powiedziałabym typowo techniczne związane z koordynacją oddechu i fonacją, czyli tworzeniem głosu, i artykulacji. Zdarzają się także kłopoty z programowaniem całego systemu językowego, czyli nazywaniem, tworzeniem dłuższych wypowiedzi prawidłowych pod względem gramatycznym, prawidłowym rozumieniem słów i zdań. W terapii odbudowujemy lub podtrzymujemy umiejętność czytania i pisania.

Kiedy radzi Pani rozpocząć terapię?

Zalecam, aby pracę rozpocząć jak najszybciej, dopasowując program terapeutyczny do konkretnego pacjenta – metody i strategie muszą być zindywidualizowane, żeby były skuteczne i dawały naszym pacjentom szansę na sukces. Badania naukowe potwierdzają, że czas jest bardzo ważny, w tym pierwsze pół roku od incydentu, czyli wypadku czy udaru.  To czas, w którym można uzyskać największe efekty powrotu do sprawności.  Praca może zająć kilka miesięcy, a nawet lat. Wpływ na odbudowę czy podtrzymanie komunikacji ma jakość funkcjonowania pacjenta przed chorobą i charakter i rozległość uszkodzenia struktur mózgowych. Zawsze jednak warto podjąć próbę terapii, wielu pacjentów jest dla nas na to przykładem, a ich sukcesy, nawet te najmniejsze – dają ogromną radość i satysfakcję.

Terapia mowy i komunikacji w każdym wieku
5 (100%) 2 votes

Polacane:

O Autorze

Dagmara Rybicka

Media to jej misja na ziemi. Dziennikarski warsztat budowała pod kierunkiem doskonałych i wymagających nauczycieli w rozpoznawalnych dziennikach, tygodnikach i popularnych magazynach. Skręcając w ulice marketingu i reklamy, podnosząc „heble” w radio i dbając o powierzony wizerunek. Mocnym głosem ze sceny i z aktorskim sznytem w studio nagraniowym odkąd pamięta, dział się jej świat. Pełen radości z pracy, szalonego tempa i zaskakujących sytuacji. Zawsze ze sportem w tle.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany