Kos to marka, która na dobre wpisała się już w świadomość Gdańszczan. Zaczęło się od bistro na ul. Piwnej, a później wszystko poszło jak burza. Restauracja, delikatesy, kolejne punkty gastronomiczne… Właściciel marki, Oskar Topolewski nie mówi jednak stop i ciągle udoskonala i rozwija istniejące punkty. Co ważne, to lokale przyjazne rodzinom, i to przyjazne nie tylko w teorii! Rodzice! Czytajcie, bo w Trójmieście prawdopodobnie nie znajdziecie lepszej opcji dla swojej rodziny.

Idzie nowe!

Pierwsza z odmienionych restauracji to Kos Na Widelcu (dawne Sapore) na ul. Tkackiej, otrzymała zupełnie nowe oblicze (nowa nazwa i przestrzenie) można ją odwiedzać już od 26 maja. To jednak nie koniec nowości! Również Restauracja Kos przy ul. Piwnej niebawem ukaże się w zupełnie nowej odsłonie, została odświeżona i rozbudowana. Kiedy będzie można ją odwiedzić? Otwarcie planowane jest już na 2 czerwca. Co się zmieni i jak będzie wyglądała oferta? O tym najlepiej przekonać się na własnej skórze. Jedno jest pewne – znając renomę Kosa, nikt nie będzie zawiedziony!

-IMG -int

Nasz gdański Kos

Czym Kos skradł serca Gdańszczan i turystów? Po pierwsze świetną kuchnią. Kuchnią wyjątkowo smaczną, trafiającą w gusta wszystkich gości, i co ważne, kuchnią w rozsądnej cenie. Kos to przyjazne i rodzinne miejsce, w którym można zjeść nie tylko obiad, ale również smaczne śniadanie, szybki, lekki lunch czy zorganizować rodzinną uroczystość. Jednak Kos to znacznie więcej niż tylko serwowane tam dania. To przede wszystkim atmosfera i szczere zaangażowanie wszystkich członków zespołu. Kos to także szersza perspektywa, wybiegająca dalej niż kuchnia, jakościowe składniki czy przyjazny serwis. To chęć stworzenia miejsca nie tylko do jedzenia, ale do bycia i celebrowania zarówno serwowanych dań, jak i chwil.

zQ

Dla rodziców – dla dzieci

Z całą pewnością to, czym wyróżnia się Kos na tle konkurencji, to przestrzenie dla dzieci. Nie mówimy tu o przytulnych kącikach z kolorowankami i kredkami, ale o całych salach przeznaczonych dla najmłodszych gości Kosa. Dziecięce bawialnie wyposażone są w interaktywne zabawki, a dzięki nowoczesnemu systemowi kamer, rodzice spędzający czas przy stole nie muszą przerywać posiłku, aby zerkać na swoje pociechy. Umieszczone w części jadalnej ekrany pozwalają rodzicom mieć na oku swoje maluchy przez cały czas.

IMG aa

Restauracja Kos i Kos Na Widelcu to miejsce oparte na tradycji polskiej kuchni i budowane na wieloletnim doświadczeniu, ale też idące z duchem czasu i wychodzące naprzeciw potrzebom gości. Dzieciaci Gdańszczanie znają restaurację Kos głównie z przestronnego, bogato wyposażonego pokoiku dla dzieci, który rodzice mogą obserwować ze spokojem dzięki nowoczesnemu systemowi kamer. Zjeść spokojnie obiad, siedząc przy wspólnym stole bez berbeci plączących się pod nogami czy wijących na kolanach, to naprawdę nie lada gratka, zwłaszcza dla młodych rodziców, dlatego pokoik dla dzieci w Kosie jest wręcz legendarny. A w tym sezonie przestrzeni będzie jeszcze więcej – mówi właściciel lokalu Oskar Topolewski. – W restauracji Kos na Piwnej mamy już nie jedną, a dwie sale zabaw dla dzieci – będzie moc! Zupełnie nowa sala powstała też w Kosie na Widelcu – dodaje właściciel sieci Kos. 

Ciągle do przodu!

Pandemia dała się we znaki większości branż, ale to chyba gastronomia odczuła ją najdotkliwiej. Zespół Kosa po wszelkich trudach związanych z pandemią zakasał rękawy i ostro wziął się do pracy. Efekt? Odświeżone i rozbudowane punkty: delikatesy, bistro, restauracje. Nikt nie próżnował, wszystko po to, aby wejść w sezon z podniesioną głową i z pełną gotowością na goszczenie turystów i Gdańszczan. Zwłaszcza ci ostatni mogą liczyć na ciekawą ofertę, bo w Kosie nie brakuje programów lojalnościowych, w tym m.in. dla Gdańszczan na podstawie karty Jestem z Gdańska, dla dużych rodzin realizowane są zniżki na podstawie Karty Dużej Rodziny, zaś dla seniorów na podstawie Ogólnopolskiej Karty Seniora lub Legitymacji Emeryta i Rencisty.