Masz za sobą egzamin maturalny? Czas na kolejne, trudne decyzje. Jaki kierunek studiów wybrać? I którą uczelnię? Czy kierować się rankingami szkół wyższych? A może raczej obserwować rynek pracy?

Fundacja Edukacyjna „Perspektywy” po raz 17. przygotowała Ranking Szkół Wyższych Perspektywy 2016. Na pierwszym miejscu rankingu uczelni akademickich uplasował się Uniwersytet Warszawski, na drugim – Uniwersytet Jagielloński, a na trzecim – Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kolejne miejsca należą do Politechniki Warszawskiej, Politechniki Wrocławskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W najlepszej dziesiątce znalazły się jeszcze: Uniwersytet Wrocławski, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Gdański Uniwersytet Medyczny i Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Jeśli chodzi natomiast o ranking uczelni magisterskich niepublicznych, to podobnie jak w 2015 roku zwyciężyła Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie, osiągając wskaźnik 100%. Drugie miejsce zajął Uniwersytet SWPS, a trzecie – Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych w Warszawie. W najlepszej piątce znalazły się też: Uczelnia Łazarskiego w Warszawie oraz Akademia Finansów i Biznesu Vistula. Natomiast na 29. miejscu uplasowała się Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku.

Sześć kryteriów

Na to, żeby zwrócić uwagę, w jaki sposób przygotowywane są rankingi i które czynniki biorą pod uwagę, namawia Paulina Łukaszuk z firmy doradztwa personalnego Hays Poland.

Kierując się przy wyborze uczelni wyższej jej miejscem w rankingu, warto najpierw się przyjrzeć jego metodologii i temu, na jakiej podstawie klasyfikuje szkoły wyższe. Być może bowiem dla przyszłych studentów mniej istotna będzie liczba kierunków na danej uczelni, a ważniejszym kryterium okaże się wskaźnik zatrudnienia czy zarobków po studiach. Wspomniane zestawienie jest opracowywane bardzo skrupulatnie na podstawie sześciu kryteriów. Chodzi o: prestiż, potencjał naukowy, efektywność naukową, warunki kształcenia, umiędzynarodowienie, innowacyjność. Na pewno warto się zapoznać z rankingiem i stojącymi za nim wskaźnikami. Samemu też warto zobaczyć profil kształcenia na uczelni – na ile jest to sposób bardzo teoretyczny, akademicki, oderwany od realiów rynku pracy, a na ile program przygotowany we współpracy z pracodawcami, którzy mają realny wpływ na treści kształcenia. Warto wybierać te kierunki studiów, gdzie widać ścisły związek samego studiowania, programu uczelni i rynku pracy – podkreśla Paulina Łukaszuk.

Na inne aspekty zwraca uwagę Ewa Grzegorczyk z firmy Randstad Polska.

Rankingi publikowane przez opiniotwórcze nośniki z całą pewnością wnoszą wiedzę dodaną i mogą być pomocne przy podejmowaniu decyzji o wyborze uczelni lub kierunku studiów. Dostarczają potrzebnej wiedzy, poszerzają perspektywę młodych ludzi, zawierają zazwyczaj rzetelne zestawienia statystyczne, na których można polegać. Niemniej o sukcesie znalezienia naszej Dream Job – lub wejścia na drogę do niej prowadzącą – decydują nasze indywidualne decyzje podejmowane na każdym etapie rozwoju osobistego. Chodzi w tym miejscu o zdobywane kwalifikacje, dodatkowe aktywności, znajomości języków obcych czy specjalistycznych programów. To one wpływają na nasze szanse na rynku pracy, niejednokrotnie silniej niż pozycja uczelni w wybranych rankingu. Z całą pewnością warto być na bieżąco, mieć rozeznanie rynkowe, porównywać programy kształcenia interesujących nas uczelni, ale duży nacisk należy położyć na autorefleksję odnośnie do (wymarzonego) miejsca na rynku pracy – zauważa Ewa Grzegorczyk, specjalistka do spraw rekrutacji w firmie Randstad Polska.

Co jest moją silną stroną?

Zanim jednak podejmiemy tak ważną decyzję, która może mieć wpływ na nasze całe życie, dokonajmy autoanalizy. Co jest moją mocną stroną? Czym się tak naprawdę interesuję? Co sprawia mi przyjemność? A co się z tym wiąże – co przychodzi z łatwością? Do takiej właśnie chwili autorefleksji namawiają doradcy zawodowi.

Najistotniejsze przy podejmowaniu decyzji o wyborze kierunku studiów jest dokonanie zasadniczej autoanalizy. Powinniśmy odpowiedzieć sobie na kluczowe pytania: Jakie są moje predyspozycje zawodowe? W czym czuję się mocny? Z czym mam trudności? Gdzie widzę siebie w perspektywie czasowej? Co lubię robić? Jakie mam marzenia i pasje? Jest to baza, którą każdy młody człowiek musi wypracować i na tej podstawie rozglądać się za kierunkiem, który jest najbliższy zarówno temu, co go interesuje, jak i predyspozycji i kompetencji. Mody czy loga znanych uczelni to niezbyt przychylni doradcy przy wyborze przyszłości – stwierdza Ewa Grzegorczyk.

Czy na pewno ten kierunek studiów? I ta uczelnia?

Zanim zatem podejmiemy decyzję, na jaki kierunek studiów złożymy dokumenty, warto się przyjrzeć kierunkowi studiów, który rozważamy. Poszukać informacji w źródłach internetowych, obejrzeć kilka ofert pracy, do której przygotować powinny nas studia, zorientować się, gdzie można znaleźć pracę z takim wykształceniem w konkretnych regionie kraju (lub za granicą). Powinniśmy także zapoznać się z wykazem przedmiotów i zastanowić się nad praktyczną stroną tych studiów – na ile uczelnia rezerwuje czas i możliwości na praktyczne przygotowanie do zawodu? – radzi Ewa Grzegorczyk.

Tym bardziej, że wybór staje się rzeczywiście szeroki. Młodzi ludzie wahają się pomiędzy wyborem sinologii, kulturoznawstwa, psychologią a informatyką. Do tego dochodzi wybór uczelni. Na którą się zdecydować? Uczelnię publiczną, prywatną, akademię, politechnikę, a może uniwersytet?

Powstaje bardzo dużo nowych kierunków studiów, czasami dosyć zaskakujących, które są odpowiedzią na potrzeby rynku pracy. Z tak dużą liczbą uczelni wiąże się różna jakość kształcenia. W dalszym ciągu dla zdecydowanej większości przyszłych studentów pierwszym wyborem są uczelnie publiczne, nie tylko z powodów finansowych, ale również ze względu na ich renomę i poziom kształcenia. Inni kandydaci stawiają na uczelnie niepubliczne, ponieważ nie tylko zapewniają one porównywalną z uczelniami publicznymi jakość kształcenia, ale poprzez udział w rankingach międzynarodowych i akredytacje międzynarodowe, oferują światowy poziom kształcenia. Jakość kształcenia jest wartością dodaną, za którą decydują się zapłacić – dodaje Paulina Łukaszuk z firmy HAYS Poland.

Wybór kierunku studiów to decyzja na całe życie. A badania pokazują, że aż 70% Polaków kończy niewłaściwy kierunek. Zastanówmy się zatem dwa razy, zanim podejmiemy tę trudną decyzję, aby w przyszłości wykonywać naszą pracę z satysfakcją.

Tekst: Urszula Abucewicz

Polecane

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany