Twoja skóra traci jędrność, owal przestaje być tak wyraźny jak kiedyś, a drobne linie zostają na dłużej? W pewnym momencie samo „nawilżanie” przestaje wystarczać. Wtedy na scenę wchodzi kolagen. Tylko co ma większy sens – krem z kolagenem czy suplement? A może jedno i drugie? Jeśli chcesz działać świadomie, warto zrozumieć, jak to naprawdę działa.
Czym jest kolagen i kiedy rośnie na niego zapotrzebowanie?
Kolagen to podstawowe białko strukturalne w Twoim organizmie. Stanowi rusztowanie skóry – odpowiada za jej jędrność, sprężystość i gęstość. To właśnie dzięki niemu twarz wygląda młodo i „trzyma formę”.
Problem zaczyna się ok. 25 roku życia. Wtedy naturalna produkcja kolagenu zaczyna stopniowo spadać. Po 30. proces przyspiesza, a po 40. ubytki są już wyraźnie widoczne.
Zapotrzebowanie rośnie szczególnie wtedy, gdy:
- jesteś narażona na stres i niedobór snu,
- często eksponujesz skórę na słońce,
- palisz papierosy,
- jesteś w okresie okołomenopauzalnym,
- intensywnie się odchudzasz.
Im mniej kolagenu w skórze, tym więcej zmarszczek i utraty jędrności.
Jakie rodzaje i formy kolagenu są najlepsze dla skóry?
Jaki kolagen na zmarszczki? Znaczenie ma nie tylko forma, ale też źródło kolagenu. Dla skóry najważniejsze są:
- kolagen typu I – stanowi aż około 80–90% kolagenu w skórze, odpowiada za jej jędrność i gęstość,
- kolagen typu III – wspiera elastyczność i procesy regeneracyjne.
W suplementach najczęściej spotkasz dwa główne źródła:
- Kolagen rybi (morski) – uznawany za najlepiej przyswajalny. Ma mniejsze cząsteczki (niższą masę cząsteczkową), dzięki czemu łatwiej się wchłania. Najczęściej zawiera głównie kolagen typu I, czyli dokładnie ten, który dominuje w skórze. To dlatego często poleca się go przy wsparciu jędrności i redukcji zmarszczek.
- Kolagen wołowy – zawiera zarówno typ I, jak i III. Jest dobrze przebadany i stabilny. Często polecany osobom, które chcą wspierać nie tylko skórę, ale też stawy i tkankę łączną w szerszym zakresie.
Kluczowa jest także forma. Najlepiej przyswajalny jest hydrolizat kolagenu (peptydy kolagenowe) — czyli kolagen rozbity na mniejsze cząsteczki.
W kosmetykach sytuacja wygląda inaczej. Niezależnie od tego, czy kolagen pochodzi z ryb czy wołowiny, działa głównie powierzchniowo – tworzy film ochronny, który:
- ogranicza utratę wody,
- poprawia chwilowe napięcie skóry,
- daje efekt wygładzenia.
Nie odbudowuje jednak włókien kolagenowych w głębi skóry. Dlatego wybór między „od wewnątrz” a „od zewnątrz” nie powinien być przypadkowy – oba kierunki działają zupełnie inaczej.
Pielęgnacja kosmetykami z kolagenem
Krem z kolagenem nie cofnie czasu, ale może poprawić wygląd skóry. Działa bardziej jak wsparcie nawilżenia niż realna odbudowa. Jeśli sięgasz po kosmetyki z kolagenem, traktuj je jako element większej strategii. Najlepsze efekty zobaczysz, gdy w składzie znajdziesz także:
- witaminę C (stymuluje produkcję kolagenu),
- retinoidy (pobudzają odnowę komórkową),
- peptydy biomimetyczne,
- ceramidy wzmacniające barierę skóry.
Sam kolagen w kremie daje efekt wizualny i ochronny, ale nie zastąpi terapii stymulującej jego produkcję.
Terapia kolagenem od wewnątrz
Suplementacja kolagenu ma inny mechanizm działania niż kosmetyki. Dostarczasz organizmowi aminokwasy i peptydy, które mogą wspierać odbudowę tkanek od środka.
Regularne stosowanie dobrej jakości hydrolizatu może:
- poprawić elastyczność skóry,
- zmniejszyć głębokość zmarszczek,
- wspierać regenerację.
Efekty nie pojawiają się po tygodniu. Najczęściej potrzeba minimum 8–12 tygodni systematycznego stosowania. Warto jednak pamiętać, że sam kolagen nie „zadziała”, jeśli organizm nie ma warunków do jego syntezy.
Co będzie wspierać terapię kolagenem?
Jeśli chcesz wycisnąć maksimum z suplementacji, zadbaj o:
- odpowiednią ilość witaminy C (niezbędna do syntezy kolagenu),
- cynk i miedź,
- dobrą podaż białka w diecie,
- ochronę przeciwsłoneczną (UV niszczy włókna kolagenowe),
- ograniczenie cukru, który przyspiesza proces glikacji.
Bez tych elementów nawet najlepszy suplement nie pokaże pełni możliwości.








