Epilepsja, potocznie zwana padaczką, to jedno z najbardziej uciążliwych schorzeń neurologicznych, które utrudnia codzienne funkcjonowanie. Powodem mogą być zarówno przyczyny typowo zdrowotne, jak i społeczne.

Jaką szkołę wybrać?

Z wyników badań PRO-EPI wynika, że nieco ponad połowa dzieci chorujących na epilepsję (ok. 57%) uczy się w zwykłych szkołach (za: www.padaczka.net.pl). Pozostała część uczniów zmagających się z tą chorobą korzysta z placówek integracyjnych, specjalnych bądź z indywidualnego toku nauczania. Tymczasem zdecydowana większość dzieci chorych na padaczkę mogłaby uczęszczać do tych samych szkół, co ich rówieśnicy. Zdaniem 60% przebadanych neurologów wszystkie dzieci chore na epilepsję powinny uczyć się w zwykłych szkołach, gdyż nie ma przeciwwskazań do wdrażania w ich przypadku systemów edukacji specjalnej. Dlaczego więc tak się dzieje? Około 40% lekarzy w cytowanym badaniu uważa, że niechęć w tym zakresie wynika głównie z niewiedzy dyrektorów placówek i nauczycieli, co dotyczy zwłaszcza postępowania w przypadku napadów padaczkowych.

Epilepsja – tajemnicza choroba?

Czy to normalne, że w XXI wieku epilepsja nadal jest postrzegana jako tajemnicza choroba o nieznanym pochodzeniu? Taki stan rzeczy nie powinien szczególnie dziwić w przypadku małych dzieci, które wcześniej nie miały do czynienia z osobami chorymi na padaczkę. Bycie świadkiem napadu padaczkowego może być dla nich silnym i nie do końca zrozumiałym przeżyciem. Natomiast jeśli chodzi o nauczycieli i dyrektorów szkół, trudno pogodzić się z niewiedzą. Padaczka nie może stać się przyczyną jakiejkolwiek dyskryminacji. Jednak niewiedza rodzi niezrozumienie choroby przez środowisko szkolne i może być wręcz groźna dla zdrowia chorującego ucznia. Znajomość kilku zasad postępowania w przypadku ataku epilepsji przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa chorego. Te zasady powinny znać również dzieci, które uczą się w jednej klasie z kolegą chorym na epilepsję. Leki stosowane we współczesnej farmakoterapii pozwalają znacząco ograniczyć napady padaczkowe, choć nie zawsze udaje się je całkowicie wyeliminować.

Postępowanie w razie ataku epilepsji

Należy zachować spokój i dyskrecję oraz wezwać szkolną pielęgniarkę lub lekarza. Atak padaczkowy jest objawem choroby i w żadnym razie nie powinien być traktowany jako w kategoriach szkolnej sensacji.

Jakiekolwiek krępowanie ruchów chorego jest zabronione, ponieważ może być przyczyną urazu. Z tych samych powodów nie można zmieniać na siłę pozycji chorego, np. poprzez jego podnoszenie.

Jeśli to możliwe, chorego trzeba delikatnie ułożyć w tak zwanej pozycji bezpiecznej (na boku) i lekko skierować jego głowę ku podłodze. Aby zapobiec urazom głowy, można podłożyć miękką tkaninę (np. kurtkę, bluzę) i zabrać niebezpieczne przedmioty, takie jak słuchawki douszne czy okulary.
W trakcie napadu padaczkowego nie wolno podawać choremu doustnie jakichkolwiek leków i płynów. Zastrzyki mogą wykonywać tylko uprawnione do tego osoby, a więc lekarz i/lub pielęgniarka.

Zabronione są wszelkiego rodzaju próby „cucenia” – poprzez uderzanie po twarzy czy polewanie wodą.
Bardzo ważne jest zapewnienie choremu pełnego poczucia bezpieczeństwa i pozostanie z nim do czasu, aż odzyska pełną świadomości. Wszelkie niestosowane zachowanie w tym okresie (np. żarty) nie tylko jest naganne, ale może wywołać agresywną reakcję ze strony chorego.

Polecane

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany