Każdy użytkownik ma nieco odmienne preferencje względem pożądanych narzędzi komputerowych, a w szczególności oprogramowania. Profesjonaliści wybierają skomplikowane i najbardziej efektywne opcje, które na siebie potrafią zarobi

. Tymczasem osoba wykonująca daną czynność okazjonalnie, z chęcią skłoni się w kierunku czegoś, za co płacić nie trzeba lub cena nie jest zbyt wygórowana. Ta sama zasada jest widoczna przy programach do montażu. Jednak czy da się za darmo uzyskać w pełni funkcjonalne narzędzie?

Najpopularniejsze programy są bardzo drogie

Licencja na najbardziej zaawansowane programy może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Skąd wynika taka cena? Są to dość trudne w obsłudze kombajny, pełne wielu funkcji cenionych przez osoby zajmujące się montażem wideo zawodowo. Tak rozbudowane programy okazują się nieprzydatne w warunkach domowych — przede wszystkim dlatego, że ich obsługa jest dość skomplikowana, a ktoś, kto chce zmontować prosty filmik do publikacji na YouTube, nigdy nie wykorzysta ich potencjału. Jeśli oprogramowanie ma być wykorzystywane w celach zarobkowych, wtedy pomysł zakupu licencji ma jak najbardziej sens — unikalne możliwości szybko zniwelują początkowy, duży wydatek.

Ograniczenia darmowych programów

O ile płatne programy już na starcie mają szeroką gamę możliwości, tak darmowe rozwiązania są zazwyczaj uboższe pod tym względem. Jednak nie jest to regułą, ponieważ w niektórych przypadkach już na starcie można zyskać mnóstwo funkcji i łatwo dostępnych filtrów. Co ciekawe, orientacja w interfejsie bezpłatnego oprogramowania do edycji wideo jest najczęściej bezproblemowa i o wiele bardziej intuicyjna, niż w profesjonalnych wydaniach.

Nie oznacza to, że nie pojawiają się różne niedogodności. Na co najczęściej można się natknąć? Przede wszystkim reklamy, które są naturalnym kierunkiem monetyzacji programu dla jego twórców. Druga opcja to mikropłatności lub ograniczony dostęp, np. do pełnego katalogu filtrów. Trzecią drogą jest pojawianie się znaku wodnego na materiale końcowym, widocznego zawsze po renderowaniu do pliku wideo.

Przykład darmowego programu o ogromnych możliwościach

Dla amatorów kręcenia filmików, którzy nie chcą kupić do edycji wideo oprogramowania w subskrypcji lub w postaci dożywotniej licencji, twórcy popularnej aplikacji Filmora przygotowali darmową wersję. Można ją pobrać zarówno na komputery z Windows, jak i w wersji dla sprzętów Apple.

Rozsądne wymagania sprzętowe, czytelny interfejs i bogaty katalog dostępnych od ręki filtrów to główne atuty programu. Oczywiście w każdym momencie można przejść na pełną wersję, gdzie oprócz darmowych aktualizacji i pełnej funkcjonalności, nie ma znaku wodnego na już zmontowanych filmach. Nieco bogatsza jest też biblioteka efektów. Aby skorzystać z bezpłatnej oferty, wystarczy wejść pod adres WYPRÓBUJ ZA DARMO.

Czy korzystając z darmowego oprogramowania, da się zmontować dobry materiał?

Pytanie o możliwości darmowych programów pojawiają się stale wśród osób chcących montować jedynie kilka filmików na rok. Oczywiście w zastosowaniach domowych takie programy są świetnym rozwiązaniem. Gdy filmy mają być publikowane na dysponującym sporą publiką kanale na YouTube, wtedy warto pomyśleć o rozbudowaniu licencji do systemu subskrypcyjnego. Jednocześnie nadal nie opłaca się płacić ogromnych kwot za profesjonalne kombajny, bo wciąż ich funkcjonalność prawdopodobnie nie będzie wykorzystana.

Szukając darmowego programu do edycji wideo, warto sprawdzić wcześniej wspomnianą Filmorę. Co prawda zostawia ona w wersji bezpłatnej znak wodny, ale za to dysponuje rozsądną paletą rozwiązań pożądanych przez większość użytkowników domowych.

Darmowe oprogramowanie do edycji wideo
Oceń ten post

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany