Piotruś czupiradło

Cóż za stwór naczupirzony!
Sterczy włos na wszystkie strony,
Bo nie tyka on grzebyka
I nożyczek też unika.
Paznokcie czarne jak sadza
Mają już metr – nie przesadzam.
Któż to? Które z was odgadło?
Tak jest: Piotruś Czupiradło!
Adaptacja tekstu: Anna Bańkowska

Nakładem ART Egmont już 26. kwietnia ukaże się jedna z najpopularniejszych i najbardziej kontrowersyjnych książek dla dzieci, jakie kiedykolwiek powstały. Na półki księgarskie trafi klasyczna pozycja literatury niemieckiej autorstwa Heinricha Hoffmanna Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci, z ilustracjami Justyny Sokołowskiej w nowych, uwspółcześnionych adaptacjach ze wstępem Michała Rusinka. Nie lada gratka dla poszukujących książek nietuzinkowych, pięknie wydanych, gwarantujących świetną zabawę i pobudzających wyobraźnię.

W połowie XIX wieku frankfurcki psychiatra dziecięcy Heinrich Hoffmann szukał prezentu dla swojego małego synka. Nie znajdując odpowiedniej książki z obrazkami, napisał i jednocześnie zilustrował taką książkę sam. Tak narodziła się klasyka literatury dziecięcej, pozycja niezwykle popularna, wydana już w co najmniej 540 różnych wersjach. Dziś wraca na półki księgarskie z tekstami w nowych, uwspółcześnionych adaptacjach: Anny Bańkowskiej, Karoliny Iwaszkiewicz, Zuzanny Naczyńskiej, Adama Pluszki i Marcina Wróbla z autorskimi ilustracjami Justyny Sokołowskiej ze wstępem Michała Rusinka.

– Główną przyczyną popularności tej książki od pierwszego jej wydania była nie tyle jej wymowa pedagogiczna czy nawet satyryczna, lecz właśnie jej niezamierzony purnonsens: „okrucieństwa” kar wymierzanych dziecięcym przestępcom nie da się traktować równie poważnie, jak okrucieństwa bajek braci Grimm. Okrucieństwo opowiedziane językiem prościutkiej rymowanki i nadmiernie wyolbrzymione staje się własną karykaturą, więc nie wywołuje trwogi, ale śmieszy. – pisze we wstępie Michał Rusinek.

Koszmar dzieciństwa i jednocześnie sentymentalna lektura z przeszłości. – Pierwszy kontakt z tego typu wierszykami miałem przez babcię, która uwielbiała straszyć wnuki rymowankami o nieposłuszeństwie. Wtedy myślałem, że to jej własne, po latach okazało się, że babcia była wielbicielką Jachowicza. Od tej pory żyję w przekonaniu, że wiersz powinien się rymować i kończyć bez happy endu. – mówi Marcin Wróbel. – Była jednym z najważniejszych tekstów mojego dzieciństwa. Rodzice umieli ją na pamięć i często z widoczną niezdrową przyjemnością recytowali mnie i siostrze (z podziałem na role!). – dodaje Karolina Iwaszkiewicz.

„Złota różdżka” stała się prekursorką książek dla najmłodszych, które posługują się stylistycznymi zabiegami charakteryzującymi wcześniej głównie literaturę dla dorosłych. Konwencja zaznaczana przymrużeniem oka, absurd, wyolbrzymienie, surrealistyczne sytuacje, świat „na niby” – w literaturze dla dzieci pojawiały się przed Hoffmannem sporadycznie. Tymczasem tego typu literackie chwyty stosowane w literaturze dziecięcej przygotowują przyszłych odbiorców literatury dla dorosłych. Nie bez znaczenia jest też warstwa graficzna, która tworzy równoległą historię zapisaną za pomocą obrazów.

Tematyka książki, od momentu pojawienia się jej, dzieliła odbiorców i interpretatorów, wywoływała ostre spory. „Złota różdżka” może stać się początkiem ważnej rozmowy w sferze publicznej – o roli literatury, o tym, co stanowi wartość książki, o sposobach wychowania dzieci. Otwiera przestrzeń na zadanie wielu z tych ważnych pytań, na które odpowiedź nigdy nie będzie jednoznaczna. Jak dziś zareaguje współczesny czytelnik? Co zatem spotkało Hanię, która wbrew zakazowi mamy bawiła się zapałkami, Kacperka co zupie mówił ciągłe – NIE!, i Konrada, który obgryzał paznokcie…

O KSIĄŻCE:
Złota różdżka, czyli bajki dla niegrzecznych dzieci
Autor: Heinrich Hoffmann
Ilustrator: Justyna Sokołowska
Przekład: Adam Pluszka, Karolina Iwaszkiewicz, Marcin Wróbel,
Zuzanna Naczyńska, Anna Bańkowska, Michał Rusinek
Materiały dodatkowe: szablon do odrysowania
Oprawa: twarda
Objętość: 112 stron
Format: 240×270
Cena: 49,99
ISBN: 978-83-281-2438-7
Grupa docelowa: 7-12 lat
Premiera: 26.04.2017

Podobne

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany