Czy okres ciąży w każdym przypadku oznaczać musi kilka miesięcy bez pracy? Otóż nie. Istnieje co najmniej kilka sposobów na to, aby produktywnie spożytkować ten czas. Co stoi na przeszkodzie, jeśli tylko czujemy się o siłach i potrafimy wykorzystać swój potencjał? Przedstawiamy kilka przykładów na to, w jaki sposób, nie wychodząc z domu, można podreperować domowy budżet.

Korepetycje

Nauka języków obcych popłaca – brzmi jak wyświechtany slogan, ale to prawda w czystej postaci. Ci spośród nas, którzy opanowali biegle język, mają szansę wykorzystać swoje umiejętności w kontakcie z rozpoczynającymi naukę. Przyszła mama może pomagać w nauce, przybliżać gramatykę, pomagać rozwiązać zadania itd. Naturalnie oprócz języka obcego możemy wykazać się na każdym innym polu, udzielając korepetycji z matematyki, muzyki, języka polskiego, śpiewu, rysunku czy historii. Najlepsze jest to, że uczyć możemy także za pośrednictwem komunikatorów internetowych. Pozwala to zaoszczędzić cenny czas i obniżyć cenę, a tym samym – zwiększyć swoje szanse na znalezienie zainteresowanych pomocą naukową.

Rękodzieła

Dla artystów wszelkiej maści dobrym pomysłem będzie założenie własnej pracowni. Ponieważ obecnie rękodzieła zyskują coraz bardziej na popularności, otworzenie sklepu online nie wydaje się złym pomysłem. Wystawiamy wszystko, co może wzbudzić zainteresowanie: biżuterię, ozdoby ceramiczne, własnoręcznie uszyte ubrania czy inne tekstylia, np. torebki. Nie bardziej niż konkurencyjne ceny, liczy się jakość produktów i uczciwość wobec klienta. Nie oszczędzamy zatem na materiałach i nie zawyżamy cen nieproporcjonalnie do ich wartości. Jakość jest dla produktu zawsze najlepszą reklamą, dlatego im lepsze produkty, tym więcej klientek. Ponieważ uczulenie na materiały gorszej jakości nie jest wcale rzadkością wśród miłośników domowej biżuterii, warto inwestować w srebrne i złote zawieszki do kolczyków. Panie doskonale wiedzą, że biżuteria nie należy do jednorazowych kaprysów – jeden dobry zakup przesądza o kolejnych.

Blog kulinarny

Rodzina i znajomi prześcigają się w komplementach na temat serwowanych przez nas dań? Dlaczego by nie pochwalić się przed jeszcze większą publicznością, a przy okazji – zarobić na tym kilka groszy? Blogi kulinarne święcą dziś triumfy, ponieważ coraz chętniej wpuszczamy do kuchni innowacje. Serwowanie pomysłów na gotowanie to chyba najłatwiejszy sposób na dodatkowy zarobek – przyrządzanie posiłków i tak przecież stanowi nieodłączną część dnia. Poza tym, dzieląc się swoimi pomysłami w internecie, nic nie tracimy (w przeciwieństwie np. do rękodzieł, które po transakcji finansowej tracimy bezpowrotnie).

Jedyną rzeczą, której należy poświęcić więcej czasu, to oprawa bloga. Zastanówmy się, co sprawia, że zostajemy dłużej na danej stronie i przełóżmy nasze spostrzeżenia na konkrety. Po pierwsze: zdjęcia potraw. Muszą być estetyczne i… apetyczne. Fotografie powinny pobudzać ślinianki do pracy. Po drugie: przepisy. Tekst musi być zwięzły, poprawny gramatycznie i stylistycznie, a opis wykonania – czytelny i nieskomplikowany. Po trzecie: wygląd bloga. Obskurna kuchnia nie zachęca do jedzenia, podobnie nieporządek na blogu. Jeśli w temacie estetyki nie czujemy się na siłach, warto poradzić się innych. Ostatecznie blog powinien wyglądać na schludną i merytoryczną stronę z prostymi przepisami na niebanalne dania. Wtedy dopiero zachęci miłośników jedzenia do szukania inspiracji.

Pisanie i tłumaczenia

Umiejętność pisania w wielu przypadkach okazuje się skutecznym sposobem na nadrobienie zaległości finansowych. Te z pań, którym nie obca jest poprawna polszczyzna, a przy okazji mają odrobinę kreatywności, mogą próbować rozwinąć skrzydła w szeroko rozumianym copywritingu. Siedząc w ulubionym fotelu, tworzymy teksty branżowe, reklamowe, artykuły – wybór jest tak szeroki i głęboki, jak sama branża marketingowa.

Pisanie to także, pośrednio, tłumaczenia obcojęzycznych tekstów. Takie zlecenia mogą przynosić dobry dochód, o ile poziom znajomości danego języka jest naprawdę wysoki. Obejmuje zarówno znajomość słownictwa, jak i idiomów oraz utartych sformułowań. Zleceniodawców zajdziemy wśród uczniów, studentów, ale też poważnych firm szukających zewnętrznych tłumaczy.

Niania

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyszła mama sama podszkoliła się w opiece nad dzieckiem, zwłaszcza jeśli spodziewa się dopiero pierwszego dziecka. Część kobiet przechodzi ciążę bardzo łagodnie i dodatkowa opieka nad dzieckiem nie stanowi problemu. Przy okazji – uczy i wypełnia kieszeń. Przeciwwskazaniem będzie zaawansowana ciąża i problemy z kręgosłupem. Praca jest bezpieczna tylko dla pań aktywnych podczas ciąży, o ile ogranicza się do gotowania posiłków i odrabiania lekcji ze starszymi maluchami.

Sprzedaż kosmetyków

Na zarobki nie narzekają też konsultantki firm kosmetycznych. Jest to praca łatwa, przyjemna, a co najważniejsze, można ją wykonywać, nie wychodząc z domu. Konsultantki mogą obecnie korzystać z zalet mediów społecznościowych, co ułatwia pozyskiwanie nowych klientów. Panie zbierają zapotrzebowanie i zajmują się zamówieniem kosmetyków, które następnie dostarczają zdeklarowanym klientom. Dodatkowym profitem tej dodatkowej pracy jest możliwość korzystania z promocji oferowanych dla konsultantek oraz oczywiście dostęp do dobrych kosmetyków.

Projekty artystyczne

Przyjemne z pożytecznym łączymy, zarabiając na twórczości artystycznej. Niestety, podobnie jak przy rękodziełach, przy sprzedaży rozstajemy się z własnym dziełem na zawsze. Gdy jednak uporamy się z tym faktem (jeśli musimy), zabierajmy się do pracy. W cenie są wszystkie nietuzinkowe wytwory wyobraźni i rąk, zalegające bezczynnie w kątach mieszkania: obrazy, ilustracje, rzeźby. Lepiej jednak zyskamy, wystawiając na sprzedaż swoje umiejętności, np. projektowania graficznego. Mnóstwo firm współpracuje z osobami właśnie w ten sposób, zlecając zdalne wykonanie określonego projektu. Plusem jest to, że zleceniodawca najczęściej doskonale wie, jaki produkt chce od nas kupić, co oznacza, że nie musimy kłopotać się strategią wykonania.

Dochodowy freelance

Praca freelancerki ma mnóstwo zalet i niektórym może wejść w krew. Wówczas gdy nabiera charakteru aktywności ciągłej i systematycznej, dobrze jest ją zalegalizować w ramach własnej działalności gospodarczej.

Ciąża sama w sobie nie stanowi przeciwwskazania dla pracy. Wciąż na różne sposoby można zarabiać pieniądze – czasem jedynie symboliczne, a niekiedy nawet zupełnie duże. Jedno jest pewne – każdy wkład w budżet powiększającej się rodziny jest na wagę złota. A zatem jeśli tylko są siły i zapał, to czemu nie?

Tekst: Marta Horbal

Podobne

O Autorze

Marta Horbal

Pasjonatka starożytności oraz literatury i malarstwa z nurtu realizmu magicznego. Oprócz wykształcenia humanistycznego, zdobyła wiedzę niezbędną do wykonywania zawodu technika farmaceuty, w efekcie czego kilka lat spędziła, pracując w ogólnodostępnych aptekach. Wolne chwile najchętniej poświęca nauce tworzenia grafiki komputerowej i pisaniu, a ostatnio – także bieganiu.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany