O tym, jak wychować szczęśliwe dziecko, powiedziano i napisano już wiele. O zadowoleniu z życia rodziców, a w szczególności ojców, słyszy się zdecydowanie mniej. Zmienić postanowił to autor projektu Modny Tata. Rozmowa z Michałem Będźmirowskim o współczesnym ojcostwie i prawie taty do własnego, także „modnego” stylu życia.


Jaki jest główny cel realizowanego przez Ciebie projektu Modny Tata?

Projekt ma na celu zmobilizowanie młodych ojców, może nie do tego, żeby od rana do wieczora zastępowali matkę, ale do tego, żeby zrozumieli, że ojcostwo to fantastyczna sprawa i nie należy przed tym uciekać. Chcę pokazać, iż dobrze zorganizowany dzień pozwoli nam na to, że znajdziemy oczywiście czas dla dziecka, ale również nie zapomnimy w tym całym pędzie o sobie.

Mój projekt z pewnością nie trafia do wszystkich ojców. Wielu z nich prowadzi bardzo podobny tryb życia do mojego i nie potrzebują oni mobilizacji. Jest jednak pewna grupa ludzi, którym taki bodziec jest potrzebny do działania.


Przedstawiasz siebie jako „współczesnego mężczyznę, który został ojcem”. Nie uważasz jednak, że styl życia przeciętnego polskiego ojca odbiega od tego, który prezentujesz na swoim blogu?

Trzeba sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, kim jest i jaki jest przeciętny polski ojciec. Stereotyp ojca to obraz mężczyzny, który skupia swoją uwagę przede wszystkim na pracy, zarabianiu pieniędzy oraz na odpoczynku po pracy. Ja staram się pokazać, że rola ojca nie ogranicza się tylko do tego, ale również do czynnego udziału w życiu maluszka od samych jego narodzin; nie zapominam jednak o sobie, o swoich zainteresowaniach, o swoim rozwoju.


Czy czytałeś blogi parentingowe zanim założyłeś własny?

Mój blog nie jest parentingowy, chciałbym to zaznaczyć na wstępie. Nie piszę o tym, co mają robić rodzice, jak wychowywać dziecko. Nie śmiałbym. Nie byłbym wiarygodny w tym co robię. Nie jestem w tym zakresie na tyle kompetentny, by podpowiadać młodym rodzicom jak radzić sobie w nowej roli.

To ja codziennie się uczę, dorastam razem z moim synkiem. Staramy się z żoną wychowywać naszego maluszka najlepiej jak potrafimy, czerpiąc oczywiście z doświadczeń naszych rodziców, za co im ogromnie dziękujemy. Może jednak kiedyś przyjdzie taki dzień, że będę mógł podzielić się swoimi spostrzeżeniami na temat wychowywania dziecka.

Aktualnie jest to blog o pewnej części mojego życia. Jednocześnie nie ma tam nachalnego ekshibicjonizmu. Wydaje mi się, że staram się dozować informacje dotyczące mojego życia prywatnego.


Wydaje mi się, że czytelnikami blogów pisanych zarówno przez matki, jak i ojców, są głównie kobiety. Kto czyta Twojego bloga?

Faktycznie, na samym początku zauważyłem, że to kobiety śledzą mój profil. Wynikało to pewnie z tego, że mężczyźni zazwyczaj nie mają na to czasu albo uważają, że żaden inny facet nie będzie im mówił i pokazywał jak żyć. Doskonale to rozumiem. Z czasem jednak coraz więcej mężczyzn zaczęło odwiedzać projekt Modny Tata, komentować, zadawać pytania, mailować, jak również dziękować za motywację do działania. To bardzo miłe. Po to ten projekt powstał.


Nie obawiasz się, że kiedyś Twój syn może mieć do Ciebie pretensje, że udostępniasz w Internecie zdjęcia i opisujesz jego zachowania?

Zdjęcia, które umieszczam, w żaden sposób nie są kompromitujące dla Bruna. To są normalne fotki wykonane podczas spacerów, gier, zabaw, czytania książek. Nie sądzę, żeby miał do mnie pretensje. Uważam, że będzie to kiedyś taka nasza wspólna pamiątka.


Czy narodziny dziecka całkowicie zmieniają dotychczasowe życie?

Każdy nowy obowiązek zmienia życie. Dziecko obraca je o 180 stopni, do punktu, w którym ja osobiście czuję się najlepiej, jak nigdy dotąd. Dziecko daje motywację do działania, krystalizuje priorytety. Zmienia życie, fakt, ale zdecydowanie na plus.


Po lekturze Twoich wpisów odnoszę wrażenie, że rodzicielstwo nie ma ciemnych stron. Czy tak jest według Ciebie?

Cieszę się rodzicielstwem. Nie przeraża mnie wczesne wstawanie, pobudki w nocy. Przecież robimy to wszystko dla miłości naszego życia, dla naszego dziecka.


Zostałeś ojcem w wieku 30 lat. To dobry moment na dziecko? Czy długo dojrzewałeś do tej decyzji?

Nigdy nie wiesz, czy to dobry moment. Jeśli jednak znalazłeś odpowiednią partnerkę, jeśli jesteś w stanie zapewnić byt rodzinie, to co stoi na przeszkodzie, jeśli marzysz o posiadaniu maluszka?

Wydaje mi się, że każdy mężczyzna chce być ojcem, mieć swojego potomka, małego siebie. Nie ma nic piękniejszego niż doświadczanie tego, jak dziecko w pewnych sytuacjach, mimice, zachowaniach przypomina Ciebie. Większość do tego dorasta, wcześniej lub później. Jeśli jednak ktoś tego nie czuje, to zdecydowanie nie powinien mieć dzieci. To przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za tego małego człowieka.


Uważasz, że rola ojca jest w społeczeństwie marginalizowana?

Uważam, że jest mało doceniana. Przecież jest naprawdę wielu cudownych ojców, z których my wszyscy powinniśmy brać przykład, a mówi się przede wszystkim o matkach. Mamy wysyp sexi mam, kobiet, które urodziły i wróciły do formy, dbają o siebie, ćwiczą. Nie widziałem w mediach, żeby ktoś skupił swoją uwagę na pokazaniu, że tata też istnieje, odgrywa ważną rolę, że dzięki tacie, mama ma czas na swoje przyjemności i powrót do formy. I na odwrót – to jest jeden organizm, jednak w mediach skupiamy się tylko na jego jednej części.


A jak wygląda podział obowiązków związanych z opieką nad dzieckiem w Twojej rodzinie?

Obowiązki powinny być podzielone między rodziców w taki sposób, żeby każdy miał czas dla siebie i czerpał radość z rodzicielstwa. Wszystko zależy od tego, które z rodziców pozostaje w domu z maluszkiem, a które pracuje, wówczas trzeba rozsądnie podzielić obowiązki domowe. U nas to funkcjonuje.


Obowiązki ojca łączysz z pracą zawodową nauczyciela akademickiego. Prowadzenie lifestylowego bloga nie przeszkadza Ci w karierze naukowej?

To są dwa światy, jednak nie kolidują ze sobą w żaden sposób. Każdy ma swoją pracę, swoje obowiązki, a to co robi się po godzinach jest jego prywatną sprawą. Ja wybrałem taką drogę i na razie jestem z niej bardzo zadowolony.


Za sprawą swojego Projektu stałeś się popularny, czemu z reguły towarzyszy krytyka. Czy spotykasz się z negatywnymi komentarzami?

Na tę chwilę nie znajduję negatywnych komentarzy. Ciężko jest krytykować osobę, która cieszy się życiem, rodzicielstwem, która daje jakiś bodziec do działania innym młodym ojcom i nie tylko im. Jeśli jednak taka krytyka się zdarzy, to nic się nie stanie, każdy ma do tego prawo. Oby była ona konstruktywna.

 

 

fot. archiwum prywatne

fot. archiwum prywatne

Dziękuję za rozmowę.

 
Michał Będźmirowski –
31-letni ojciec, mąż, doktor nauk społecznych. Interesuje się modą, sportem i kulturą, o czym pisze na swoim blogu. Autor projektu Modny Tata, którego celem jest przełamanie aktualnie funkcjonującego stereotypu mężczyzny i ojca – człowieka pochłoniętego pracą, zaniedbanego, pozbawionego stylu i zainteresowań.

 

 

 

 

 

Autorem zdjęcia głównego jest Piotr Serafin

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany