Jeśli Twoje dziecko jest nieśmiałe, ma trudności w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem, zdarza mu się mówić o sobie negatywnie, unika wykonywania zadań bądź poddaje się przed ich ukończeniem – jest na to rozwiązanie – socjoterapia.

Socjoterapia to nic innego jak terapia grupą. Nie jest to jednak przypadkowa grupa, prowadzona w dowolny sposób. Socjoterapeuta odpowiada za skrupulatny, celowy dobór członków grupy socjoterapeutycznej, tak aby stworzyć jak najbardziej „korygujące” środowisko.

Głównym celem socjoterapii jest zmiana sądów urazowych – negatywnego postrzegania siebie poprzez generowanie sytuacji korygujących, dzięki którym dziecko może doświadczać siebie w innej roli. Rozpatrujemy funkcjonowanie dziecka w czterech obszarach: jego stosunku do rówieśników, dorosłych, do zadania oraz do samego siebie. Na tych płaszczyznach poszukujemy trudności w funkcjonowaniu dziecka, często wynikającym z wcześniejszych doświadczeń. Doznawane w przeszłości bądź aktualnie trudne stany emocjonalne, niezaspokajanie potrzeb czy niewystarczające kontakty z bliskimi sprzyjają budowaniu się wspomnianych wcześniej sądów urazowych. Jestem głupi, nie potrafię tego zrobić, do niczego się nie nadaję, wszyscy się na mnie uwzięli, zawsze mi się nie udaje… Czy nie zdarzyło nam się usłyszeć tych słów z ust naszych dzieci? Co wpłynęło na to, że dziecko mówi, czyli też myśli o sobie w tak przerażający sposób? To pytanie zostawiam otwarte.

Źródłami zmian w socjoterapii są doświadczenia korekcyjne oraz równie ważne odreagowanie emocjonalne. Socjoterapeuci wiedzą, że trudne, niepożądane zachowania dziecka nie wynikają z tego, że jest ono po prostu niegrzeczne, a jego głównym celem rozwojowym jest robienie nam dorosłym na złość. Wiemy, że zachowaniom wykraczającym poza przyjęte normy społecznego i domowego ładu, towarzyszą intensywne i trudne dla dziecka emocje, takie jak: lęk, gniew, niepokój, poczucie winy, złość, osamotnienie. Przykrym doświadczeniem dla dziecka jest również niemożność sprostania postawionym przed nim oczekiwaniom. Zdarza się, że dorośli noszą w sobie obraz „idealnego dziecka”, nie zważając na to, że nijak ma się on do „dziecka rzeczywistego”. Pamiętajmy o tym, że ma ono prawo do indywidualnego rozwoju i niestety nie zacznie chodzić, mówić, liczyć i mnożyć wtedy, kiedy my sobie tego życzymy, tylko wtedy gdy będzie na to gotowe.

Sytuacje trudne, szczególnie te, w których dziecko doświadcza porażki, budują jego historię uczenia się. Dziecko myśli, że nie daje sobie rady, że nigdy nic mu nie wychodzi, nikt go nie lubi i zawsze jest samo. Doświadczenia te zagrażają kształtującej się tożsamości i mają znaczący wpływ na poczucie bezpieczeństwa oraz samoocenę. U dziecka może wówczas dominować strach przed niepowodzeniem, a co za tym idzie izolacja w celu uniknięcia przykrych doznań emocjonalnych.

Dziecko myślące o sobie i innych w negatywny sposób będzie szukać potwierdzenia swoich przekonań prezentując wrogie, prowokujące zachowania zarówno wobec siebie, jak i otoczenia – utwierdzając się w przekonaniu, że jest samo nierozumiane przez innych w paskudnym świecie swoich porażek.

Terapeutyczną rolą zajęć socjoterapeutycznych jest organizowanie doświadczeń korekcyjnych, mających na celu budowanie nowej historii uczenia się. „Zawsze”, „nigdy”, „nic” zmieniają się na „czasami”, „niekiedy”, „niektórzy”. Baza dobrych doświadczeń uczy dziecko nowej formy zachowania – opartej na otwartości, zaufaniu, komunikowaniu swoich potrzeb. To wszystko może odbyć się jedynie w grupie, która nie będzie potwierdzać wyobrażeń dziecka. Dzięki terapeutycznej mocy grupy, dziecko może przebudować obraz samego siebie, dostrzec swoje mocne strony i wykorzystać je w wielu sytuacjach społecznych.

Podobne

O Autorze

Iwona Woźniewska

Pasjonatka zaburzeń zachowania i rozwoju oraz krytyk systemu wsparcia rodziny. Założycielka Stowarzyszenia 180 stopni. Działa w wielu przestrzeniach społecznych – od ulicy, placówki, szkoły do galerii sztuki, muzeum, teatru. Doświadczona trenerka, falicytatorka współpracująca z wieloma organizacjami i instytucjami. Prywatnie stara się nieco zwolnić tempo i cieszyć się teraźniejszością. Oficjalnie – pedagog, analityk zachowania, animator kultury i street worker. Kieruje się dewizą „wiem, że nic nie wiem, ale każdego dnia wiem więcej”.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany