Kupno nowego mieszkania położonego w centrum miasta to niebagatelny wydatek. Wiele osób decyduje się na wyprowadzkę do odległych dzielnic właśnie ze względu na znacznie niższe ceny nieruchomości w tych rejonach. A jednak czasami na rynku wtórnym zdarzają się korzystne cenowo oferty sprzedaży mieszkań w atrakcyjnych dzielnicach.

Miasta się kurczą

Zagęszczenie zabudowy wielkich miast sprawia, że nowoczesne osiedla często są lokowane poza ścisłym centrum. Do tego należy dodać niebotyczne ceny działek budowlanych, które studzą zapały deweloperów. W wielu miastach, aby zamieszkać w śródmieściu, trzeba zdecydować się na zakup mieszkania na rynku wtórnym, w jednej z kilkudziesięcioletnich kamienic. Co więcej, często tego typu lokale są sprzedawane za relatywnie niskie kwoty.

Zalety mieszkania w starej kamienicy

Zanim nastała era niewielkich mieszkań, których powierzchnia wynosi 50–60 m kw, budowano lokale mieszkalne, które miały dwu-, a nawet trzykrotnie większy metraż. Niektóre z nich, na mocy decyzji administracyjnych, były później sztucznie dzielone na dwa lub trzy mniejsze mieszkania. Jednak na rynku wciąż nie brakuje starszych mieszkań o imponującym metrażu, i to w atrakcyjnej cenie. Większa powierzchnia użytkowa to oczywiście większe możliwości adaptacyjne, co ma szczególnie duże znaczenie dla rodzin z dziećmi.

Stare mieszkania mają swój niepowtarzalny klimat, którego nie da się odtworzyć w nowym budownictwie. Dawne kamienice często były projektowane przez wybitnych architektów. W czasach, gdy nie istniały jeszcze biura projektowe, było to zadanie dla prawdziwych artystów. Próżno szukać tych dawnych uroków na współczesnych osiedlach z „wielkiej płyty”. Secesyjne zdobienia kamienic zachwycają do dziś, a ich ponadczasowe formy stanowią wartość samą w sobie.

Na co trzeba zwrócić uwagę?

Zdarzają się mieszkania w starych kamienicach, które są powierzchownie przygotowane do sprzedaży. Mają wywierać dobre wrażenie na potencjalnych klientach, choć tak naprawdę wymagają sporych nakładów. Kusząco niska cena lokalu i świeżo odmalowane ściany? To może być znak, że np. wymiany wymaga instalacja elektryczna. Poza tym nadal można spotkać mieszkania ze wspólną toaletą na klatce schodowej.

Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na stan prawny lokalu. Każdy z lokali w dużej kamienicy powinien mieć odrębną księgę wieczystą, zwłaszcza gdy został wcześniej wydzielony z innego mieszkania. Warto również zwrócić uwagę na to, kto jest faktycznym właścicielem gruntu, na którym stoi kamienica.

Przed podjęciem ewentualnej decyzji o zakupie mieszania dobrze jest poznać koszty stałe, które wiążą się z jego użytkowaniem. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na koszt ogrzewania. Gdy decydujemy się na przestronny lokal, może być to niemały wydatek w skali miesiąca. Stare mieszkania nie tylko mają większą powierzchnię – są również wyższe, więc trudniej w nich zapewnić odpowiednią temperaturę zimą. Ważny jest zarówno sam system grzewczy, jak i stan stolarki okiennej i drzwiowej. I tutaj pojawia się jeszcze jeden problem – jeśli kamienica jest wpisana do rejestru zabytków, wymiana okien (podobnie jak każdy większy remont) to spore utrudnienie.

Optymalnym rozwiązaniem wydaje się kupno mieszkania w starej kamienicy, która wcześniej została kupiona i wyremontowana przez prywatnego inwestora. W takim przypadku nie musimy mieć raczej większych obaw co do stanu technicznego lokalu, nawet jeśli mamy do czynienia z zabytkiem. Tyle tylko, że najczęściej ceny mieszkań po kapitalnym remoncie nie są już zbyt atrakcyjne…

Tekst: Michał Mikołajczak03

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany