Często kojarzone są raczej z przemocą niż ze sportem. Czy słusznie? Tutaj zdania są podzielone. Sporty walki na pewno mogą budzić wiele kontrowersji, zwłaszcza wśród osób, które… nie znają obowiązujących w nich zasad. Czy warto pozwolić dziecku i zachęcać je do trenowania sportów walki?

 

Lekcja szacunku i dyscypliny

Walka w połączeniu ze sportem istnieje niemal tak długo jak ludzkość. W czasach prehistorycznych uprawiane byly prymitywne formy zapasów. Zapaśnicy walczyli już w starożytnej Grecji, podobnie zresztą jak bokserzy. Sztuki Walki Dalekiego Wschodu sięgają 3000 r. p.n.e. Często łączone były z elementami filozofii i kultury, stanowiącymi ich integralną część.

Przyjmując współczesną definicję, sztuki walki zakładają fizyczne pokonanie przeciwnika, wedle ustalonych wcześniej reguł, bez użycia broni dalekiego zasięgu. Tak jak niemal każdy rodzaj treningu sportowego, sztuki walki przede wszystkim zapewniają aktywność fizyczną. Jest to ich niewątpliwy atut, chociaż oczywiście również inne dyscypliny sportu pozwalają na kultywowanie zdrowego stylu życia. Z pewnością pozytywnie oddziałują na koordynację ruchową, szybkość, zwinność, wytrzymałość i siłę. Warto jednak podkreślić, że w przypadku sztuk walki, trenerzy kładą ogromny nacisk na dyscyplinę, wytrwałość, determinację, pewność siebie, pokonywanie strachu i własnych słabości. W przypadku nieśmiałych dzieci mogą naprawdę zdziałać bardzo wiele.

Nie każdy pamięta również o tym, że sporty walki, tradycyjnie kojarzone z brutalnością i bezwzględnością, tak naprawdę uczą szacunku do drugiego człowieka, dyscypliny i koleżeństwa. W rzeczywistości niosą za sobą wiele przesłań, których często po prostu brakuje typowym dyscyplinom rekreacyjnym. Sztuki walki Dalekiego Wschodu to również specyficzna filozofia i etyka, która pozwala pozytywnie ukształtować umysł młodego człowieka. Dzieci uczą się samodyscypliny i odpowiedzialności – między innymi tego, by nigdy nie wykorzystywać w sposób przypadkowy nabytych umiejętności. To nie tylko zagadnienia związane z wychowaniem, ale i bezpieczeństwem.


Kwestia bezpieczeństwa

Wszelkie atuty, które wiążą się ze sportami walki, są korzystne dla dzieci. Jednak trudno sobie wyobrazić dziecięce grupy trenujące w pełnym kontakcie, bez odpowiednich zabezpieczeń… Rozwój psychofizyczny dziecka to najważniejszy czynnik determinujący wybór odpowiedniej dyscypliny. Nie bez powodu treningi odbywają się w stosownych grupach wiekowych. Większość sztuk walki jest odpowiednia dla dzieci, pod warunkiem, że treningi prowadzone są z właściwym doborem ćwiczeń, pod czujnym okiem trenerów.

Wiele klubów sportowych organizuje zajęcia pokazowe dla dzieci i rodziców, żeby zachęcić najmłodszych do uprawiania określonej dyscypliny. Już 3-latki trenują taekwondo, a niewiele starsze dzieci, w tym również dziewczynki – judo czy karate. Boks to głównie domena chłopców, którzy zaczynają treningi w wieku 6–7 lat.


Wybór klubu sportowego

Najważniejsze jest zaangażowanie samego dziecka. Rodzice powinni zaś zadbać o to, by nie był to „słomiany zapał”. Sporty walki wymagają wyjątkowej determinacji i wytrwałości. To szczególna szkoła kształtowania charakterów.

Wybierając określoną szkołę sztuk walki, przede wszystkim należy zwrócić uwagę na referencje pracujących w niej trenerów. Na pewno nie mogą być to osoby przypadkowe – muszą być nie tylko znakomitymi sportowcami, ale również pedagogami. Trenowanie sportów walki wymaga wyjątkowego podejścia do podopiecznych. Cierpliwość i wyrozumiałość musi być w nich połączona z chęcią przekazania dzieciom wyjątkowych wartości, które niesie za sobą sport.

Warto również zwrócić uwagę na komfort przeprowadzania treningów, infrastrukturę i dostęp do opieki medycznej w czasie trwania zajęć. Tak jak podczas każdego treningu, również w trakcie uprawiania sportów walki trzeba liczyć się z możliwością wystąpienia kontuzji. Jeśli jednak nie mamy do czynienia z poważnym urazem, warto potraktować takie zdarzenia jako dodatkową lekcję wytrwałości i determinacji.

Sporty walki są bezpieczne dla dzieci i mają niewiele wspólnego z pospolitą brutalnością, znaną z niezbyt wyszukanych filmów sensacyjnych. W tym sensie rodzice nie muszą mieć najmniejszych powodów do obaw. Wprost przeciwnie – to znakomita szkoła charakteru. Jednak nieporozumieniem jest „karanie” dziecka poprzez wychowawcze zapisywanie go do klubu sportowego. Nie odniesie ono żadnych korzyści z wymuszonego na nim zaangażowania w intensywne treningi, jeśli samo nie podejmie takiej inicjatywy.


Rodzaje sportów walki

Jeśli chodzi o sposób prowadzenia walki, poszczególne dyscypliny można podzielić na:

  • pozycja „stójka” – „parter” – przeciwnicy walczą ze sobą w pozycji wyprostowanej (np. boks, aikido) lub półleżącej (zapasy);
  • uderzeniowe – jak sama nazwa wskazuje, istotą jest zadawanie ciosów ręką lub nogą (np. karate);
  • chwytane – w tym przypadku przeciwnika obezwładnia się za pomocą chwytów (np. judo).


Wyróżniając liczbę zasad i rodzaj treningu, można wyszczególnić walki:

  • w lekkim kontakcie – nie stosuje się w nich uderzeń w głowę, okolicę tchawicy, splotu słonecznego, krocze itp. Taka formuła jest skoncentrowana na bezpieczeństwie zawodników, którzy muszą stosować dodatkowe zabezpieczenia ochronne. Niedopuszczalne są brutalne faule;
  • w średnim kontakcie – w tej formule z reguły stosowanie ochraniaczy nie jest obowiązkowe. Toleruje się kopnięcia i uderzenia w głowę;
  • w pełnym kontakcie – nie stosuje się niemal żadnych zabezpieczeń i jest możliwe stosowanie bogatego wachlarza ciosów, również łokciami, z wyjątkiem zagrażających życiu lub powodujących trwały uszczerbek na zdrowiu (np. uderzenie w krtań).

Wiele stylów walki często ulega połączeniu, tworząc nową jakość. Popularne są również uliczne style samoobrony, takie jak krav maga, czy MMA, które wymykają się typowym definicjom. Niemniej klasyczne sztuki walki, jak karate, aikido czy judo, rządzą się ściśle ustalonymi regułami, których muszą przestrzegać zawodnicy.

Podobne

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany