Dobre maniery sprawiają, że żyje się nam łatwiej. Skoro oczekujemy, że będziemy traktowani z szacunkiem przez innych, zacznijmy od siebie. I oczywiście od naszych dzieci. Im wcześniej przyswoją sobie zasady dobrego wychowania, tym łatwiej będzie im poruszać się w dorosłym życiu, bez szkody dla siebie i otoczenia. Zacznijmy od zasad savoir-vivre’u w kinie i teatrze.

Po pierwsze, wygląd

Zwłaszcza w przybytkach kultury musimy przykładać uwagę do odpowiedniego stroju. Ale czym jest właściwie odpowiedni strój? Powinien być schludny, nie wyróżniać się w negatywny sposób. Teatralne foyer to nie miejsce na eksperymenty modowe. Jeśli wybieramy się na uroczystą premierę, zarówno dorosłych, jak i dzieci obowiązują klasyczne stroje wieczorowe. To nie tylko kwestia dobrego smaku, ale i szacunku dla sztuki. Okrycie wierzchnie należy oczywiście pozostawić w szatni.

Po drugie, punktualność

Wyjście do teatru powinno być formą małej uroczystości. Należy je celebrować, a więc zarezerwujmy nieco więcej czasu, aby uniknąć zbędnego pośpiechu. Przyzwyczajanie dzieci do królewskiej cechy, którą jest punktualność, przyniesie same zalety. Przybywając do teatru na czas, a najlepiej – trochę przed czasem, spokojnie zajmiemy miejsca odpowiadające naszym biletom miejsca. Odpowiednio też przygotujemy się odpowiednio do odbioru spektaklu. Jeśli już się spóźnimy, unikajmy przepychania się do swoich miejsc – zajmijmy pierwsze wolne miejsca z brzegu.

Po trzecie, wiedza

Do teatru nie powinno się przychodzić wprost z ulicy, na przypadkową sztukę. Jeśli zaczerpniemy wcześniejszych informacji na temat sztuki i jej autora, na pewno uda się nam pełniej delektować spektaklem. W przypadku klasycznych przedstawień dla dzieci warto opowiedzieć młodym widzom ciekawostki na temat powstawania sztuki. Oczywiście nie ma sensu zdradzać dokładnie przebiegu akcji, ale można podkreślić interesujące wątki, na które warto zwrócić uwagę.

Po czwarte, skupienie

To może być prawdziwe wyzwanie dla dzieci i ich rodziców. Zanim wybierzemy się wspólnie do teatru, warto uświadomić dzieciom specyfikę gry aktorskiej na scenie. Aktor potrzebuje ciszy i odpowiednich warunków do odgrywania swojej roli. Żadne rozmowy na widowni, również szeptem, nie wchodzą zatem w rachubę. Oglądając spektakl w ciszy i skupieniu, umożliwiamy jego odpowiedni odbiór – sobie i innym widzom. Dzieci, rzecz jasna, mogą mieć dziesiątki pytań; musimy im uzmysłowić, że tylko przerwa jest odpowiednim czasem na rozmowy o spektaklu. Oczywiście widownię opuszczamy wyłącznie w odpowiednim momencie – gdy gasną światła. Telefony komórkowe na widowni powinny być wyłączone.

Po piąte, bez przekąsek i napojów

To zasadnicza różnica między kinem a teatrem. O ile w kinie nikogo nie dziwią ogromne pudła z popcornem i kubki z napojami na widowni (zresztą nie zawsze potrzebne), o tyle w teatrze nie ma już na nie miejsca. W czasie antraktu można skorzystać z bufetu, ale warto pamiętać, że teatr nie jest punktem gastronomicznym.

Po szóste, przychodzimy na sztukę

Takie stwierdzenie wydaje się oczywiste, ale czy zawsze pamiętamy o tym, po co właściwie jesteśmy w teatrze? Na pewno antrakt nie jest dobrym momentem na odpytywanie dzieci z ostatniej lekcji języka angielskiego ani na przypominanie o konieczności wieczornej toalety. Nauczymy dzieci chwili skupienia nad sztuką, w której przyziemne tematy mogą trochę poczekać. Tak naprawdę to nic trudnego.

Opracowano na podstawie http://www.dobre-maniery.com/

Podobne

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany