Coraz częściej spotykamy się z osobami, które stopniowo ograniczają swój jadłospis do określonej grupy produktów spożywczych. W sklepowym jedzeniu doszukują się niepożądanych dla zdrowia składników oraz konserwantów. Z czasem nawet produkty z certyfikatem ekologiczności przestają być dla nich dostatecznie bezpieczne.

Obsesyjna troska o zdrowe odżywianie znalazła swoja nazwę – ortoreksja. Jak się ona objawia? Jakie są konsekwencje choroby? I czy ortoreksja faktycznie jest niebezpieczna?

Koncentracja na produktach „eko”

Ortorektyk przede wszystkim koncentruje się na jakości produktu, który będzie spożywał, a nie na ich ilości czy kaloryczności, tak jak to robią anorektycy. Dla każdej osoby uzależnionej od zdrowego jedzenia najważniejszą rzeczą jest to, aby żywność była najlepszego pochodzenia.

Rodzaj spożywanych pokarmów zależy od poglądów ortorektyka, bo każdy z nich przykłada ogromną wagę do tego, żeby jeść tylko i wyłącznie produkty bezpieczne dla zdrowia. Bardzo dużo czasu spędza na myśleniu o jedzeniu i przygotowywaniu posiłków. Potrafi narzucać sobie bardzo rygorystyczne diety, które, według jego pojęcia, zagwarantują mu zdrowe życie, bez chorób cywilizacyjnych.

Niebezpieczna dieta eliminacyjna

Ortoreksja przybiera niepokojące symptomy, gdy osoba uzależniona od ekologicznego jedzenia eliminuje grupy produktów niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Dieta, z której wyłączone zostają ważne minerały i witaminy, może spowodować uszczerbek na zdrowiu fizycznym oraz psychicznym.

Czego unikają ortorektycy?

  • Niektórych owoców i warzyw – z obawy przed pestycydami, którymi są spryskiwane.

  • Żywności, w której składzie można doszukać sztucznych barwników i konserwantów.

  • Sztucznego” pieczywa ze spulchniaczami.

  • Mięsa i nabiału – z lęku przed antybiotykami, które mogą być zawarte w tych produktach.

  • Wędlin – ze względu na konserwanty.

  • Majonezu – ze względu na dużą zawartość tłuszczu.

Historia ortoreksji

Termin „ortoreksja” po raz pierwszy został użyty w 1997 roku przez lekarza Stevena Bartmana, który w dzieciństwie chorował na alergię. Leczenie wykluczało z jego diety pszenne pieczywo i produkty mleczne. Z upływem lat zamiłowanie do ekologicznego i zdrowego jedzenia przybrało kształt obsesji. Lęk dotyczył głównie tego, że większość produktów żywnościowych może wywoływać choroby groźne dla zdrowia, a nawet życia. Bartman spędzał wiele godzin na czytaniu na temat diet, zdrowego odżywiania się i na planowaniu posiłków. Dopiero kiedy ukończył studia medyczne, zorientował się, że jego koncentracja na zdrowym jedzeniu stała się obsesją i zaszkodziła jego relacjom towarzyskim.

W trakcie pracy Bartman często spotykał osoby o podobnej fiksacji na zdrowym trybie życia i diecie. Doszedł do wniosku, że jest to nowy typ zaburzeń odżywiania i stworzył do niego nazwę: orthorexia nervosa.

Leczenie ortoreksji

Liczba chorych na ortoreksję z roku na rok rośnie. Według badań najczęściej chorują na nią dobrze sytuowane kobiety powyżej 30. roku życia. Terapią, którą poleca się jako najbardziej skuteczną, jest metoda poznawczo-behawioralna. Celem kuracji jest zmiana sposobu myślenia pacjenta o jedzeniu. Zalecana jest także suplementacja diety, aby wyrównać niedobór witamin i mikroelementów.

Jeżeli zauważymy u swoich bliskich czy przyjaciół opisane powyżej objawy, dobrze jest, aby jak najszybciej skonsultować się z lekarzem specjalistą w celu diagnozy i ustalenia dalszej terapii z psychologiem behawiorystą.

Ortorektycy z powodu rygorystycznej diety borykają się często z anemią i osteopenią, która często przechodzi w osteoporozę. Zaburzenie prowadzi do ciężkiego niedożywienia organizmu, wywołuje spadek masy ciała, problemy z regularnymi miesiączkami, zmniejsza odporność organizmu na różnego rodzaju infekcje, a w skrajnych przypadkach – może być przyczyną śmierci.

Uczucia a ortoreksja

Ortorektycy to osoby z zaniżoną samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Mają częste wahania nastrojów oraz żyją w ogromnym poczuciu winy, jeżeli odejdą od założonych przez siebie postanowień dotyczących zdrowego odżywiania się.

Warto pamiętać, że zdrowy rozsądek w każdej sferze naszego życia to najlepszy element w prowadzeniu zdrowego trybu życia.

Materiał opublikowany dzięki współpracy z Centrum Zdrowia Dziecka Pegaz [+logo]

Ewa Guzowska

z Poradni Pegaz.la

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany