Stosowanie preparatów chroniących przed promieniowaniem słonecznym to dziś oczywistość. Zadaniem kosmetyków do opalania w 2017 roku jest nie tylko zabezpieczenie skóry przed zgubnym działaniem promieni UVA i UVB, ale też ochrona przed nadmiernym rozgrzaniem, czyli promieniowaniem podczerwonym oraz zapewnienie wysokiej skuteczności i odpowiedniej pielęgnacji dla różnych rodzajów skóry.

Od kilku sezonów mówi się coraz częściej, że nadmierne stosowanie preparatów z wysokim filtrem przyczynia się do niedoborów witaminy D3. Tymczasem specjaliści-dermatolodzy tłumaczą, że ochrona skóry przed promieniowaniem UV jest niezbędna dla zdrowia i urody, podczas gdy witaminę D3 można przyjmować w postaci suplementu. Zresztą – zdaniem wielu – wystarczy wystawienie na działanie promieni słonecznych około 20% skóry (czyli oprócz twarzy odkryte ręce i nogi) przez 15 minut dziennie, by organizm wytworzył niezbędną ilość witaminy D3. Warto też pamiętać, że nawet preparaty o najwyższej protekcji nie blokują promieni UV w 100%.

Przeciwsłoneczna ochrona twarzy

Laboratoria kosmetyczne nie próżnują: preparaty z filtrami, które kiedyś tworzyły klejącą lub przypominającą talk warstwę na skórze dziś przybrały formę kremów o lekkiej konsystencji, dobrze spisującej się na skórze tłustej i trądzikowej. Tego typu preparaty często dodatkowo zawierają składniki ograniczające wydzielanie sebum, dzięki czemu przetłuszczająca się cera jest matowa. W składzie kremów do opalania do skóry tłustej znajdziemy też komponenty działające przeciwzapalnie, a więc przeciwdziałające powstawaniu nowych zmian trądzikowych.

Osoby ze skłonnością do pękających naczynek i szybkiego zaczerwienienia się twarzy również znajdą wśród produktów z filtrami UV coś dla siebie. Takie kosmetyki zawierają nowoczesne biopolimery, które uwalniają wodę w naskórku, gdy temperatura zaczyna wzrastać albo chłodzący mentol. Nowością są także preparaty chroniące przed promieniowaniem podczerwonym (IR). Należy ono do najsilniej działających form promieniowania, bowiem dociera do najgłębszych warstw skóry, przyczyniając się do jej uszkodzeń. Do tego IR potęguje negatywne działanie promieniowania UVA i UVB, prowokując wytwarzanie wolnych rodników i powstawanie zmian o charakterze zapalnym.

Kremy, balsamy, olejki

Coraz doskonalsze formuły mają także wodoodporne balsamy lub kremy do opalania. Wiele z nich, bez ryzyka utracenia protekcyjnych właściwości, można nakładać na mokrą skórę. Tego rodzaju kosmetyki szybko wysychają, tworząc ochronną warstwę. Część współczesnych balsamów, kremów i żeli do opalania zawiera w swoim składzie antyoksydanty, które zwalczają wolne rodniki, powstające pod wpływem intensywnego słońca w większej niż zazwyczaj ilości.

Opalanie się często sprzyja też nadmiernemu wysuszeniu skóry. W takim przypadku sprawdzają się przede wszystkim olejki do opalania, zwłaszcza te w formie tzw. suchej. Takie preparaty chronią skórę przed promieniami UV i ją nawilżają, a jednocześnie zapobiegają powstawaniu plam na ubraniu. Twórcy balsamów i kremów do opalania, opracowując skład tych kosmetyków, starają się, by ich komponenty nie miały tendencji do przywieraniu do tkanin i pozostawiania na nich brudnych plam.

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany