Czy każdy archeolog podwodny jest nurkiem? Czy każda łódź podwodna jest żółta? Czy na Bałtyku można było spotkać piratów? I czy łatwo jest wywołać tornado? Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku zaprasza na morskie lekcje, na których nie będzie można się nudzić!

– Dzieci zadają najbardziej trafne i ciekawe pytania. Zaskakuje nas to za każdym razem. – mówi Przemysław Węgrzyn, zastępca kierownika Działu Edukacji w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. – Rozmawiamy z dziećmi podczas lekcji muzealnych i warsztatów, obserwujemy ich reakcje. Wierzymy, że podążamy we właściwym kierunku, bo popularność oferty naszych zajęć edukacyjnych rośnie wprost proporcjonalnie do frekwencji we wszystkich oddziałach Muzeum.

Od września Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku zaprasza na lekcje muzealne dla różnych grup wiekowych. Godzina z eko-stworami dla przedszkolaków, rejs z tajemniczą cebulką na „Miedziowcu” dla trochę starszych dzieci, lekcje fizyki i eksperymenty dla 10-12-latków oraz wirtualne wraki dla najstarszych: to tylko niektóre propozycje lekcji muzealnych przygotowane na rok szkolny 2017/18 przez Dział Edukacji Narodowego Muzeum Morskiego.

W tym roku oferta edukacyjna NMM jest bardzo bogata i zróżnicowana. Wśród lekcji są np. zajęcia z ekologii, historii morskiej Polski oraz Gdańska, archeologii podwodnej, chemii, fizyki, czy technik wizualizacji komputerowych 3D. Podczas zajęć „Wraki – wirtualnie i realnie” uczestnicy zajęć wezmą udział w grze muzealnej. Mobilna aplikacja pozwoli im na samodzielne poznawanie zabytków, a uczniowie, korzystając z tabletów, będą mogli odkryć historię zabytkowych jachtów, łodzi i wraków.

Rozszerzenie wachlarza lekcji muzealnych NMM jest też spowodowane powstaniem nowego oddziału: Centrum Konserwacji Wraków Statków i Muzeum Wisły. – Zastanawialiśmy się, czy zaproponować np. zajęcia dotyczące korozji, czy tak niszowy temat zaciekawi młodych ludzi – opowiada Joanna Obniska z Działu Edukacji Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. – Nie wahaliśmy się jednak długo, bo przecież mamy w Tczewie nowy oddział dedykowany konserwacji obiektów wydobytych ze środowiska wodnego, a przybliżenie pracy konserwatora, który obsługuje mikroskopy elektronowe i rentgen, jest niezwykle ciekawe.
Nowością w tczewskim oddziale NMM są też zajęcia „Wisłą do Gdańska”, które odbywają się w Muzeum Wisły i świetnie wpisują się w Rok Rzeki Wisły oraz wykorzystują potencjał nowej części wystawy stałej.

– Z roku na rok mamy coraz więcej zwiedzających – mówi Przemysław Węgrzyn. – Pokolenie dzisiejszych 30-40-latków za punkt honoru stawia sobie aktywny udział w kulturze: odwiedzanie ciekawych wystaw, galerii, wernisaży. I coraz częściej robią to z dziećmi! Przy planowaniu rozrywek czy atrakcji pomysł na rodzinną wizytę w muzeum pojawia się coraz częściej – mówi Przemysław Węgrzyn, zastępca kierownika Działu Edukacji w Narodowym Muzeum Morskim. – Dlatego też w nowym roku szkolnym nadal zapraszać będziemy gości na weekendowe „Programy dla Rodzin” – to prawdziwy hit w naszej ofercie!

Narodowe Muzeum Morskie duży nacisk stawia na popularyzowanie historii Gdańska i przedstawienie jej od strony morskiej – stąd poznawanie gdańskich legend w Żurawiu (za co została ukarana obrażalska flądra?) i pełna zwrotów akcji wyprawa z tajemniczą cebulką na statku zwanym Miedziowcem w Spichlerzach na Ołowiance. – Przygotujemy się do lekcji, budujemy opowieść wokół tematu i staramy się podtrzymywać emocje podczas zajęć, wiedząc, że im wcześniej zafundujemy najmłodszym ciekawe przeżycia, im częściej będziemy im pokazywać, jak pasjonującym miejscem jest muzeum, to wyrosną na wrażliwych odbiorców kultury i historii – podkreśla Monika Golenko, prowadząca zajęcia w gdańskich oddziałach NMM.

Na statku-muzeum „Dar Pomorze” uczniowie poznają „Żeglarskie ABC”, zwiedzając najciekawsze pomieszczenia na żaglowcu i z edukatorem wybiorą się w rejs „Dookoła świata”. Nowości czekają na najmłodszych podczas zajęć w Żurawiu, Spichlerzach na Ołowiance oraz w Ośrodku Kultury Morskiej, gdzie np. w trakcie lekcji „Nurek pod presją”, dzieci dowiedzą się, czym właściwie jest ciśnienie i dlaczego może być ono niebezpieczne dla nurka. – Największą popularnością w naszej ofercie cieszą się zajęcia, w które wplatamy elementy multimedialne i audiowizualne, zachęcające do twórczego i aktywnego odbioru wystawy – mówi Patryk Herdzik z Działu Edukacji. – Dzieci lubią dotknąć, sprawdzić mechanizm działania, podejść najbliżej, jak się da. Oczywiście, większości eksponatów wciąż nie można dotykać, ale wśród nich pojawiają się te „dotykalne”, które mają w sobie element edukacyjny i pozwalają na interakcję.


W dzisiejszych czasach coraz więcej muzeów stawia na dostępność i otwartość. Nowe budynki (jak gdański Ośrodek Kultury Morskiej oraz CKWS w Tczewie) są projektowane tak, aby zapewnić swobodny wstęp odbiorcom w każdym wieku. – Staramy się też, aby obsługa sal była wyczulona na potrzeby rodziców z małymi dziećmi. Ważne są dla nas udogodnienia dla zwiedzających – mówi Przemysław Węgrzyn. – Stąd też np. w Spichlerzach na Ołowiance jeszcze przed wakacjami pojawił się kącik do odpoczynku. Zwiedzający mogą tam zrobić sobie przerwę, zregenerować siły, zaplanować dalsze zwiedzanie, albo zainteresować się naszą ofertą edukacyjną.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany