Tekst: Michał Mikołajczak



Remont kapitalny domu lub mieszkania niezmiennie może się kojarzyć raczej z jego odświeżaniem. Tymczasem co jakiś czas należy całościowo wymieniać instalację elektryczną. Jest to operacja czaso- i kosztochłonna, którą muszą przeprowadzać wykwalifikowani fachowcy (kolejny koszt…). Na pocieszenie warto dodać, że taka konieczność istnieje relatywnie rzadko – co 15–20 lat.

Co możemy zrobić sami?

Użytkując instalację elektryczną, uwzględniamy przede wszystkim wygodę. Napięcie powinno być stabilne, a dostęp do gniazdek – bezproblemowy, przy ich wystarczającej liczbie. Nie wolno jednak zapominać o względach bezpieczeństwa. Zagrożenie porażeniem prądem może być całkiem realne już przy zniszczonych gniazdkach, o czym powinni pamiętać rodzice. Zwisającymi ze ścian gniazdkami może się zainteresować małe dziecko, stąd bardzo ważna jest dbałość o końcowe elementy instalacji elektrycznej. Na rynku są dostępne również zabezpieczenia kontaktów (np. plastikowe klapki, zaślepki), które chronią przez przypadkowym włożeniem do nich różnych przedmiotów . Sama wymiana gniazdek lub doprowadzenie ich do pierwotnego stanu to naprawdę proste czynności, do wykonania których nie potrzebujemy wzywać fachowców. We własnym zakresie możemy również zadbać o wymianę przedłużaczy i listew zasilających na nowe.

Dlaczego to takie ważne?

Każda przebudowa lub modernizacja domu powinna się wiązać z kompleksową wymianą instalacji elektrycznej. Jeśli dom ma już kilkadziesiąt lat, a nigdy nie była w nim całościowo wymieniana instalacja, możemy być pewni, że istnieje taka konieczność, nawet gdy wszystkie urządzenia elektryczne w domu funkcjonują prawidłowo. W projektach instalacji elektrycznych sprzed lat z reguły nie uwzględniano obciążeń, które są normalne w XXI wieku. Szczególnie „prądożerne” są wszelkie urządzenia AGD, jak pralki, odkurzacze czy zmywarki. Dodatkowe poważne obciążenia wiążą się z korzystaniem z piecyków elektrycznych; pobór mocy w ich przypadku wynosi dodatkowe kilka tysięcy watów.
Przeciążona instalacja elektryczna może być prawdziwą „bombą zegarową”. Pierwszy symptomem jej nieprawidłowego działania są notorycznie wyłączające się bezpieczniki. Nadpalenia przewodów to już sygnał alarmowy, którego nie wolno lekceważyć. Rezultatem może być porażenie prądem elektrycznym. Najbardziej niebezpiecznymi strefami najczęściej są łazienki i kuchnie. Nadpalone przewody mogą się stać przyczyną groźnego pożaru. Warto więc zawczasu zadbać o ich szybką wymianę.

Moc do woli?

Jeśli zamierzamy rozbudować instalację elektryczną, konieczna będzie konsultacja z fachowcami, którzy oszacują, czy nasze przyłącze jest do tego właściwe. Ten problem dotyczy zwłaszcza posiadaczy domów. Elektryk potrafi ocenić, jaki będzie całkowity pobór mocy – teraz i w przyszłości. Niewykluczone, że konieczne będzie zwiększenie jej przydziału przez dostawcę energii, co pozwoli uniknąć przeciążenia instalacji.

Czy da się oszczędzić?

Zdecydowanie nie warto szukać oszczędności, zlecając wykonanie instalacji elektrycznej. Przede wszystkim chodzi o nasze bezpieczeństwo. Ważny jest również fakt, że jest to skomplikowana operacja, której nie wykonuje się co kilka miesięcy ani nawet lat. Instalacja musi być więc trwała. Niegdyś bardzo popularne aluminiowe przewody elektryczne – tańsze od miedzianych – cechują się relatywnie niską trwałością i słabą wytrzymałością na obciążenia. Miedź jest zdecydowanie lepszym przewodnikiem prądu. Oszczędności w tym zakresie na dłuższą metę nie będą opłacalne.

Podobne

O Autorze

Michał Mikołajczak

Urodziłem się w 1977 roku, w Grudziądzu, ale od 25 lat mieszkam w Trójmieście – początkowo w Gdańsku, a obecnie w Sopocie. Ukończyłem filologię polską na Uniwersytecie Gdańskim. Z zawodu i zamiłowania jestem redaktorem. Jak przystało na urodzonego humanistę, mam bardzo wszechstronne zainteresowania. Szczególnie interesują mnie: kryminalistyka, współczesna historia Polski, medycyna (zwłaszcza psychiatria), a także kultura popularna lat 80. i transport. Wolne chwile spędzam z rodziną, najczęściej na oglądaniu filmów grozy.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany