Nie trzeba być znawcą finansów, aby wiedzieć, że zakup własnego mieszkania pod wynajem to dobra inwestycja. Nawet bardzo dobra, która nie dość, że może przynosić comiesięczne zyski, to jeszcze oznacza bezpieczną lokatę kapitału. Jednak nie we wszystkich przypadkach dochody z najmu są jednakowo atrakcyjne. Dużo zależy od tego, w jakiej dzielnicy zakupimy lokal.

Trójmiejskie dysproporcje

Jak wiadomo, Trójmiasto nie jest tanim regionem, jeśli chodzi o ceny nieruchomości. Jednak i tutaj trudno mówić o jednolitych cenach domów i mieszkań. W okolicach pasa nadmorskiego, na Kamiennej Górze w Gdyni czy w Górnym Sopocie cena metra kwadratowego mieszkania może znacząco przekraczać 10 tys. zł. Natomiast na gdańskich Karczemkach czy w Gdyni-Dąbrowie bez problemu znajdziemy lokum o połowę tańsze. Podobnie rzecz ma się w przypadku wynajmu mieszkań – tutaj również rzucają się w oczy dysproporcje cenowe.

Duża inwestycja – wysoki zarobek

Chociaż apartamenty w Gdańsku, Sopocie i Gdyni należą do najdroższych w Polsce, jednego możemy być pewni – zyski z ich wynajmu również będą najwyższe w skali kraju. Nic dziwnego zatem, że coraz więcej mieszkańców Trójmiasta czerpie pokaźne zyski z tego typu działalności. Półserio można wręcz powiedzieć, że jesteśmy skazani na wynajmowanie mieszkań, a całkiem poważnie – że jest to atrakcyjna możliwość czerpania dochodów, którą powinna rozważyć każda osoba poszukująca metod na wypracowanie szybkiego i, co niezwykle ważne, pewnego zysku.

Miejsce ma znaczenie

Ktoś mógłby stwierdzić, że skoro ceny mieszkań na peryferiach są niższe o połowę, zakup takiej nieruchomości może być prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Nie do końca jednak musi być to prawda. Po pierwsze, znalezienie chętnych osób na wynajem mieszkania daleko od centrum niekoniecznie musi być proste i oczywiste. Po drugie, stawki z najmu muszą być znacząco niższe, co przekłada się na mniejsze zyski. Po trzecie – mieszkanie poza ścisłym centrum niekoniecznie musi zyskiwać na wartości, a wręcz niekiedy tracić, co w przypadku apartamentów w prestiżowych lokalizacjach jest wręcz niemożliwe. A zatem zakup mieszkania w ścisłym centrum jest po prostu znacznie bezpieczniejszą formą lokowania kapitału. Z różnych wyliczeń wynika, że w skali roku apartament, który jest np. położony na gdańskim Głównym Mieście, zyskuje na wartości 4–5%. Łatwo zatem policzyć, że w ciągu 10 lat wartość naszego mieszkania może wzrosnąć nawet o połowę.

Inwestycja w przyszłość

Nie ulega wątpliwości, że zakup nieruchomości położonej w centrum Gdańska, Sopotu lub Gdyni jest inwestycją, która zawsze się opłaci. Chociaż najczęściej będzie wymagać zaciągnięcia kredytu, nie warto się przed tym wzbraniać. Tak naprawdę mieszkanie, które przeznaczymy na wynajem, jeśli wybierzemy odpowiednią lokalizację będzie zarabiać samo na siebie, a przy okazji – generować pokaźny zysk.

Podobne

O Autorze

Mat. Redakcyjne

Magazyn Together - Rodzinna strona Trójmiasta

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany