Do podróży lotniczej z dzieckiem warto przygotować się wcześniej. Trzeba bowiem pamiętać, że na pokładzie oprócz nas i naszych pociech lecą także inni ludzie. A nie ma nic gorszego – dla rodziców, współpasażerów czy w końcu załogi – jak rozrabiające albo płaczące maluchy. Oczywiście od wszystkich wymagana jest wyrozumiałość, ale można pewne negatywne zachowania ograniczyć do minimum.

Przede wszystkim zaleca się zabranie najpotrzebniejszych rzeczy od razu do bagażu podręcznego. Jeśli przygotujemy cały ekwipunek już w domu, pomoże nam to uniknąć przepakowywania się na lotnisku lub – co znacznie gorsze – ryzyka, że zapomnimy istotnych rzeczy.

Zacznijmy od podróżujących z najmłodszymi. Przede wszystkim warto wyposażyć się w nosidełko lub chustę. Malucha łatwo można w nich przenosić i mamy wolne ręce, które są w trakcie podróży bardzo potrzebne. Warto pamiętać, żeby wyposażyć się w zapas pieluszek, także pieluszkę tetrową i kocyk. Te dwa ostatnie akcesoria przydadzą się także matkom karmiącym, jeśli potrzeba im trochę dyskrecji podczas przystawiania niemowlaka do piersi. Znów jak mantra powraca podstawowy fakt – w samolocie lecą inni pasażerowie i o prywatność może być trudno… Przy odrobinie szczęścia można jednak poprosić stewardessę, aby umożliwiła karmienie np. w kuchni znajdującej się z tyłu samolotu – to miejsce przeważnie osłaniają specjalne zasłonki.

Przyda się też jedzenie. Dla dzieci najmłodszych – mleko. Można kupić gotowe w specjalnych kartonikach lub buteleczkach do 100 ml. Można też wziąć ze sobą przygotowane zawczasu przed podróżą. Wtedy jednak podczas kontroli bezpieczeństwa możemy być zmuszeni do udowodnienia, że nie przewozimy bomby lub trucizny. Jeśli w tym celu ochrona zechce przeprowadzić na nas test, każe nam spróbować przyrządzonego jedzenia. Zasadniczo, jak przeczytać można np. na stronie Lotniska Chopina w Warszawie: „W bagażu podręcznym dozwolone są do przewozu […] leki i inne produkty spożywcze niezbędne w trakcie podróży ze względu na szczególne wymogi zdrowotne, w tym pokarm dla niemowląt”. Ostatnią opcją jest wzięcie całego ekwipunku do przyrządzania mleka: butelkę, pojemnik z odmierzonymi porcjami oraz termos z ciepłą wodą.

W przypadku starszych dzieci podstawową kwestią, którą trzeba sprawdzić jeszcze przed wylotem, jest to, czy musimy mieć dla niego specjalny fotelik atestowany do użytku w samolotach. Niektórzy przewoźnicy mogą bowiem wymagać posiadania takiego fotelika, jeśli dla małoletniego jest wykupione osobne miejsce siedzące (tzn. nie podróżuje on na kolanach rodzica). Większość fotelików samochodowych ma jednak stosowne certyfikaty.

Dla starszych pociech warto zapewnić także we własnym zakresie jedzenie. Standardowo na trasach dalekodystansowych, u tzw. tradycyjnych przewoźników, dzieciom przysługuje posiłek tak samo jak dorosłym pasażerom. Najmłodszym dedykowane jest osobne, choć w pewien sposób standaryzowane menu. Oczywiście można zamówić dania specjalne (np. bezglutenowe czy niskosodowe), ale trzeba to zrobić wcześniej (zależnie od linii, z minimum 72-, 48- lub 24-godzinnym wyprzedzeniem). Z pewnością warto jednak zabrać ulubione przysmaki naszej pociechy, drobne przekąski czy w końcu gotowe dania w słoiczkach, które można zresztą podgrzać na pokładzie.

Dla dzieci w każdym wieku warto zapakować także ulubione zabawki (w tym koniecznie przytulankę), książeczki czy kolorowanki z kredkami. Warto także skorzystać z dobrodziejstw techniki – przyda się iPad, tablet, a nawet laptop z bajkami lub grami. Koniecznie także wziąć ubrania na zmianę (przede wszystkim bieliznę) czy wilgotne chusteczki.

Warto pamiętać, że dla małych pasażerów podróż samolotem to wielkie przeżycie, ale także czasem pewne nieprzyjemne doznania. Tak dzieje się np. przy wznoszeniu lub schodzeniu samolotu do lądowania, kiedy w kabinie pasażerskiej zmienia się ciśnienie.

– Warto mieć dla dziecka lizaki lub smoczek – to pomoże uniknąć bólu uszu. W bardzo trudnych przypadkach można rozważyć podanie paracetamolu w płynie, ale stosuje się go tylko w absolutnie ekstremalnych sytuacjach – mówi Monika Kosowska, wieloletnia stewardessa i szefowa pokładu w British Airways.

Nade wszystko jednak ze starszymi dziećmi trzeba rozmawiać i z wyprzedzeniem przygotowywać je na wszystkie ewentualności podróży. A samemu przed wylotem warto przygotować listę rzeczy, które koniecznie trzeba mieć pod ręką na pokładzie. To zapewne nie wyeliminuje wszystkich niespodzianek, ale pomoże uniknąć wielu niedogodności.

O Autorze

Mirosław Pachowicz

Z zawodu muzyk-fagocista, na co dzień pracuje w Orkiestrze Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku oraz jako wykładowca Akademii Muzycznej im. St. Moniuszki. Prowadzi także ożywioną działalność jako animator kultury w Trójmieście. Z zamiłowania – podróżnik, miłośnik lotnictwa i dziennikarz. Związany z serwisem pasazer.com – największym portalem w Polsce dotyczącym tej tematyki.

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany