Jak cię widzą, tak cię piszą

Czasem się zastanawiam, co myślą na mój temat rodzice, których mijam, gdy odprowadzamy nasze dzieci do szkoły. Ci rodzice, którzy nie wiedzą, że piszę książki. Pewnie sobie myślą, że to jakaś bi...
kogut

„Kogut” – historia prawdziwa?

Słowo od autora – Maurycego Embe W dzieciństwie spędzałem część wakacji w leśniczówce w Borach Tucholskich. Budynek był z czerwonej cegły. Stał w lesie na zupełnym odludziu. Do najbliższej ...

Pierwszy stopień do piekła…?

Nie jesteśmy sami na ziemi. Istnieje wiele kultur i tradycji. Hołubimy „nasze”, często tak gorliwie, że tylko „nasze” dla nas istnieje, a wszystko inne nastręcza kłopotów i wzbudza niechęć. Jed...
Witkiewicz

Z czym kojarzy Wam się maj?

Kiedyś maj kojarzył mi się tylko i wyłącznie z maturą. Kwitnące kasztany i matura. Chodziłam do V LO w Gdańsku-Oliwie i do tej pory pamiętam ten zapach wiosny, gdy ubrana na galowo szłam do szkoły, ...
teatr dla dzieci

Czym może być teatr dla dzieci?

Nie mam własnych dzieci, ale mam dwóch małych siostrzeńców. Kiedy myślę o teatrze, jaki chcę współtworzyć, myślę o nich. O ich szeroko otwartych oczach i niepohamowanym śmiechu, gdy ożywię jaki...
Iwona Kosińska

Chodzące nieszczęście

Po dziedzińcu mojego blokowiska, po niewielkim placu zabaw, kręcąc kółka jak wściekły szczeniak za ogonem, jeździ na różowym rowerku dziewczynka. Nie różowa – blondynka. Skrzyżowanie Wednesday Ad...

Niesmaczna normalność

Dostałam nową pralkę. Od męża. No, może nie to, że dostałam ją w prezencie, ale po prostu stara odmówiła współpracy i mąż kupił nową. Piękną, funkcjonalną, piorącą i suszącą. Nawet ją p...

Jednooki Oli i zagadka Sprytnego Włóczęgi

Rozdział 4 W momencie, gdy słońce schowało się za horyzontem, w nogi i głowy Gildii wstąpiły nowe siły. Po pierwsze, dlatego, że upał wyraźnie zelżał. Po drugie, dlatego, że wszyscy poczuli się...

LALKI

Za dnia widać było tylko nocy uśmiech”. Pierwsze zdanie powieści, której nie napiszę. Bo jak się rozpędzić po takim zdaniu? Może jakimś opisem pokoju. Spróbuję: „Za dnia widać było tylko nocy...

Kwiaty bagienne

Kiedy zaczynam odnosić wrażenie, że jestem przyspawana spawem nienaruszalnym do dzieci, do domu i do męża, to znak, że trzeba się udać gdziekolwiek indziej na trochę. Dalej niż do „Biedry”, a bli...